Inspekcja HTTPS i certyfikaty TLS

Nov 04 2020

Mam pewne trudności ze zrozumieniem następującej koncepcji:

Gdy inspekcja HTTPS (wychodząca) jest włączona na zaporze sieciowej NextGen (NGFW), np. CheckPoint, certyfikat musi być zainstalowany na NGFW. Te certyfikaty (lub przynajmniej główny / pośredni) należy wypchnąć lub zainstalować na klientach, aby móc „zaufać” certyfikatowi NGFW.

W jaki sposób inspekcja HTTPS może zakończyć się pomyślnie, jeśli na przykład przeglądarka widzi, że przedmiot certyfikatu (zainstalowany na NGFW) nie jest zgodny z nazwą domeny / adresem URL żądanej witryny internetowej?

Krótko mówiąc: chociaż certyfikat NGFW jest uważany przez klienta za zaufany na poziomie CA, nadal widzi, że nie jest połączony z serwerem, do którego ma dotrzeć, i dlatego rozpoznaje atak MITM. A może coś mi brakuje?

Odpowiedzi

1 SteffenUllrich Nov 04 2020 at 03:24

Certyfikat używany do przechwytywania TLS nie jest certyfikatem serwera, ale certyfikatem CA. Nie jest używany do uwierzytelniania przechwyconego serwera. Zamiast tego nowy certyfikat zostanie dynamicznie utworzony dla każdego odwiedzanego serwera, a ten nowy certyfikat serwera zostanie podpisany przez przechwytujący certyfikat ośrodka proxy.

W kliencie dynamicznie tworzony certyfikat serwera przejdzie zwykłe kontrole, tj. Dopasowanie tematu, wygaśnięcie itp. - wszystko pasuje, ponieważ został specjalnie utworzony jako zamiennik oryginalnego certyfikatu witryn. Łańcuch zaufania również pasuje, ponieważ proxy CA zostało jawnie zaimportowane do klienta jako zaufane.