Razem gramy lepiej.
Myśli o mundialu 2022
Jak mam policzyć, na ile sposobów pokochałem ten mundial.
Sprawiło, że rozmawialiśmy. Tak wielu z nas. O rzeczach, o których być może niektórzy z nas nie mówią lub nie myślą zbyt wiele:
Prawa migrantów. Jaki koszt dla życia ludzkiego — dla życia migrantów — zbudowania tych stadionów? które Katar zręcznie odwrócił od tych, którzy chcieli ich krytykować. Nie traktuje się migrantów dużo lepiej, zaatakowali. Śmiertelne przekroczenia kanałów. Libia. Melilla.
Touché. Katarczycy mają racje. My, Europejczycy, mamy też dość okropne wyniki. Tak wiele jest do zrobienia, aby poprawić sposoby, w jakie wszyscy możemy pomóc odważnym ludziom, którzy pragną przybyć do naszych brzegów, aby poprawić życie zarówno ich, jak i nasze.
Walia. Pamiętasz, kiedy byli w środku i odważyliśmy się uwierzyć, że może istnieje szansa na zdenerwowanie. Dramat tego. Kibicka Walii, która powiedziała, że kupiła bilety aż do finału. Marzyciel! Kochałem ją. Mój przyjaciel opowiadał mi, jak był na koncercie na West Endzie, a obok niego i za nim dwóch facetów jednym okiem obserwowało program, a drugim mecz, porównując notatki. Opowiedział mi tę historię dwa razy, tak bardzo mu się podobała.
Inny przyjaciel, Niemiec, lamentował, że Niemcy nie wyjdą poza fazę grupową. Nie mogła w to uwierzyć.
Argentyna. Pokonany przez Arabię Saudyjską. Co??
Brazylia pokonana przez Chorwację.
Hiszpania, wyjdź. Pokonany przez Maroko.
Maroko!! Wow. Kreator historii. Trellick Lounge tuż pod Trellick Tower w zachodnim Londynie. Jazda na rowerze w chłodny wieczór i obserwowanie tłumów zebranych na zewnątrz, aby popatrzeć. Radość, gdy Maroko nie przestawało wygrywać. Trąbienie klaksonów w całej tej części miasta, kiedy Maroko awansowało do półfinału. Samochody jadące wzdłuż North Pole Road, flagi powiewające na wietrze, machanie pięściami, muzyka, śmiech. To było po prostu fantastyczne.
Przyjaciółka opisuje Golborne Road, ulicę w zachodnim Londynie, gdzie od najdłuższego czasu społeczności marokańskie i portugalskie żyją obok siebie — delektując się falafelem i pastel de nata, dosłownie kilka kroków od siebie. W sobotę, 10 grudnia, zmierzyli się w ćwierćfinale.
Dramat tego.
Palestyna. Wolna Palestyna.
LGBTI. Zezwolić kapitanom na noszenie opasek, czy nie.
Piękna drużyna Anglii klęka przed każdym meczem. Jak bardzo ich za to kochałem.
Irańscy gracze zdecydowali się nie śpiewać hymnu narodowego w pierwszym meczu. Ta niezwykła odwaga.
A wszystko to w wiadomościach.
Podjęta w ostatniej chwili decyzja o wycofaniu sprzedaży alkoholu ze stadionów. Budweiser. To jest dziwne. To też kochałem.
I finał. O mój panie. Magia tych 90 sekund rozpoczynających się w 81. minucie, kiedy komentatorzy przewidywali koniec Francji, mnie, domu, obserwując trybuny i myśląc, że argentyńscy kibice wyglądają na zbyt zrelaksowanych, a potem rzut karny wszystko zmienia. Zewnętrzny spokój Lionela Messiego. Niesamowity. Lwie serce Kyliana Mbappé.
Niesamowity gol Messiego w dogrywce, który, gdyby to był normalny mecz, sugerowałby, że mecz został wygrany, ale potem piłka ręczna w polu karnym i och, mój panie, znowu zaczynamy!
Kiedy Mbappé wykonał drugi rzut karny, moje serce biło tak szybko, że czułem się, jakbym wykonywał ten rzut karny.
Wszyscy w nim byliśmy. Komentatorzy nie mogli w to uwierzyć! Podniecenie na całego!!
Wszystko skończone.
Później tego wieczoru, wracając do domu z rodzinnej kolacji, facet, który mnie wiózł — rozmawialiśmy o grze. „Wiesz”, powiedział, „Francja walczyła ciężko. Kary zależą od szczęścia. Umiejętności w grze polegają na jej rozegraniu, a Francja dzielnie walczyła”.
„Lubię Kyliana…” — powiedział. „Mbappé — kontynuował. „Ale cieszę się z powodu Messiego. Jest stary („ma 35 lat” – wtrąciłem się) i powiedział „tak, ale następnym razem będzie za stary, żeby grać”.
„Czy zauważyłeś”, zapytał mnie, „zauważyłeś, jak czarna jest francuska drużyna? Kiedy Griezmann schodził z boiska, na boisku był może jeden biały zawodnik. To było tak, jakby afrykańska drużyna grała dla Francji.
„Tak”, powiedziałem, „zauważyłem to”. Zauważyłem też piękną różnorodność francuskich kibiców w tłumie.
O tak.
Piękno i możliwość imigracji, która niesie ze sobą tyle talentów i tyle potencjału. Rodzice, którzy przychodzą po swoje dzieci. Ich dzieci, które wyrosną na naukowców i gwiazdy filmowe, prawników i lekarzy, polityków i piłkarzy.
Dziś jednak. Powrót do rzeczywistości i niepokojące wieści, że brytyjski Sąd Najwyższy orzekł, że bezduszna polityka Rwandy jest w rzeczywistości legalna. Jak doszli do tej decyzji, nie wiem.
Kiedyś się dogadamy, mam nadzieję. Możemy przyjmować ludzi w sposób, który ich chroni i chroni nasze granice. Możemy znaleźć sposoby, aby ludzie zmuszeni do ucieczki przed okolicznościami, które możemy sobie tylko wyobrazić, mogli odbudować swoje życie i spełnić swoje marzenia.
Razem gramy lepiej.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































