Helldivers 2: Recenzja Kotaku

Feb 15 2024
Niesamowita (i trudna) strzelanka kooperacyjna, która będzie jeszcze lepsza, gdy wszystko będzie działać poprawnie

Losowy gracz i ja jesteśmy otoczeni przez gigantyczne, obce robale, które chcą wyrwać nam flaki i zjeść kości. Próbujemy zniszczyć ich gniazdo, które znajduje się w skalistym kraterze na jakiejś zapomnianej obcej planecie. Mało amunicji, brak przedmiotów leczących i niepewność co dalej robić, sprawia, że ​​wygląda na to, że jesteśmy zgubieni. Ale to jest Helldivers 2 mamy do dyspozycji potężne narzędzia, takie jak potężny nalot lub automatyczna wieżyczka. Mój towarzysz wzywa nalot zanim zdążę, wbiega w wir walki, upuszcza go u swoich stóp i zaczyna rzucać granatami. „Wynoś się stąd! Zabieram ich ze sobą!” krzyczy. Nurkuję nad wściekłym robakiem wielkości psa i wyskakuję z krateru, za mną rozbrzmiewają eksplozje i strzały. Potem następuje jeden wielki huk . Odwracam się. On to zrobił. Uratował sytuację, zabił dwa tuziny robaków i zniszczył ich ohydne gniazdo.

Chwilę później – gdy szykuję się do wezwania go z powrotem na wojnę za pomocą kapsuły desantowej – gra się zawiesza. Wzdycham. Tak właśnie wyglądało moje doświadczenie z Helldivers 2 : niesamowita strzelanka z perspektywy trzeciej osoby, pełna zarówno zabawnych, jak i heroicznych momentów, obecnie przyćmiona problemami technicznymi i problemami z serwerami. Ale jeśli to się naprawi… o rany, to będzie coś wyjątkowego.

Helldivers 2 , wydany 8 lutego na PS5 i PC, to wysokobudżetowa kontynuacja (również świetnej) kooperacyjnej strzelanki science fiction z widokiem z góry, Helldivers . Podobnie jak oryginał z 2015 roku, Helldivers 2 to również brutalna strzelanka, w której gracz wraz z maksymalnie trzema innymi graczami musi wykonywać misje w obcych światach pełnych wrogów, którzy mogą szybko cię zabić ( o ile nie zostaniesz ostrzelany przez sojuszników ). Obie gry rozgrywają się w satyrycznym uniwersum science fiction, w którym potężne imperium Super Ziemia używa broni palnej, bomb i inwazji, aby szerzyć „demokrację” w galaktyce.

Tym razem jednak deweloperzy ze studia Arrowhead Games zmienili perspektywę i skalę rozgrywki. Helldivers 2 to teraz bardziej rozbudowana strzelanka trzecioosobowa z większą liczbą celów pobocznych i większymi mapami niż cokolwiek z pierwszej części. Przed zagraniem w sequel obawiałem się, że ta zmiana pozbawi Helldivers 2 zaciętej walki i intensywnej akcji z pierwszej części. Na szczęście tak się nie stało, a zamiast tego nowa perspektywa i większa skala jedynie udoskonalają akcję i walkę, dodając więcej wrogów do zabicia i sposobów na ich zabicie. A także o wiele więcej sposobów na śmierć.

Śmierć jest tylko częścią procesu

W Helldivers 2 zginiesz wiele razy . To jeden z powodów, dla których ta gra jest tak atrakcyjna. Może być naprawdę trudna, zwłaszcza jeśli grasz sam lub na wyższym poziomie trudności. Jeden błąd może zniszczyć drużynę. Jeden zły wybór może doprowadzić do wielu cierpień. A jednak to właśnie sprawia, że ​​Helldivers 2 jest tak wciągający.

Śmierć w tej grze nie stanowi większego problemu. Możesz wracać określoną liczbę razy w każdej misji, podnosić broń i w ciągu kilku sekund wracać do walki. Zamiast tego śmierć jest często raczej żartem niż karą.

Na przykład, pod koniec misji, moja drużyna czekała na lądowanie naszego wahadłowca ratunkowego i zabranie nas – każda misja wymusza „ewakuację” – i trzymała linię. Ledwo. Wrogowie atakowali ze wszystkich stron, a nam kończyły się zapasy i nie mieliśmy możliwości odrodzenia. Ale wahadłowiec był na miejscu, ratunek był blisko – aż do momentu, gdy wylądował prosto na kimś, zabijając go na miejscu. Wszyscy się roześmialiśmy, zasalutowaliśmy jego ciału i wskoczyliśmy do wahadłowca.

Tego typu momenty zdarzają się w Helldivers 2 nagminnie , bo w zasadzie wszystko cię zabija. Twoi towarzysze mogą cię zastrzelić. Twoje własne wieżyczki mogą cię rozerwać na strzępy. Możesz utonąć w rzekach, spaść ze skał i zginąć. Nawet zapasy i broń, które sprowadzasz z dużych statków krążących wokół planety, mogą na ciebie spaść i cię zabić.

Ale to nie jest frustrujące, bo możesz przywrócić do życia swoich poległych towarzyszy, którzy lądują wyposażeni w amunicję, broń palną i granaty. Dzięki temu gra nigdy nie wydaje się zbyt karząca (nawet na najwyższych poziomach trudności), bo nawet całkowita śmierć drużyny przez jakiegoś paskudnego gigantycznego robota lub robala oznacza, że ​​wkrótce wszyscy wrócicie i będziecie mogli iść dalej, prawdopodobnie z uśmiechem na twarzy. Pozwala to również na heroiczne poświęcenia i eksperymentowanie ze wszystkimi narzędziami i bronią w grze.

Wsparcie jest na wyciągnięcie ręki

Drugim ważnym elementem Helldivers 2 jest wykorzystanie „Stratagemów”, koncepcji, która pojawiła się po raz pierwszy w oryginalnej grze. Stratagemy to różne narzędzia wsparcia lub ofensywy, z których możesz korzystać podczas misji, a przed lądowaniem na planecie możesz wybrać, które z nich chcesz mieć w swoim ekwipunku. Jeden z moich ulubionych jest prosty, ale skuteczny: zrzucenie dużego karabinu maszynowego, który ja (lub ktokolwiek z mojej drużyny) możemy podnieść i używać przez resztę misji. Kolejny Stratagem może aktywować duży nalot bombowy lub nalot. Inne zrzucają amunicję, sprowadzają członków drużyny lub zapewniają nowe narzędzia lub sprzęt, jak dron, który podąża za tobą z laserem, osłaniając wrogów, którzy podejdą zbyt blisko. (Tak, dron laserowy może cię zabić. Oczywiście, że tak).

Każdy z tych forteli jest uruchamiany poprzez przytrzymanie jednego przycisku, a następnie naciśnięcie ciągu komend na padzie kierunkowym. Następnie rzucasz znacznik, a broń, nalot bombowy lub sprzęt spada kilka sekund później, prosto na znacznik. Może to brzmieć niezgrabnie, ale jest to ewidentnie celowe. Kiedy nic się nie dzieje, wezwanie tych narzędzi wsparcia jest banalnie proste. Ale kiedy jesteś otoczony przez błędy lub śmiercionośne boty, masz mało zdrowia i uciekasz, aby przeżyć, nagłe naciśnięcie L1 + góra, góra, dół, dół, lewo, góra staje się znacznie trudniejsze. Kombinacje przycisków dodają wystarczającą warstwę mechaniczną między tym, czego chcesz, że kiedy uda ci się skutecznie wezwać nalot w szczególnie intensywnym momencie, czujesz się wspaniale. Czujesz się jak najfajniejsza osoba na świecie. Z drugiej strony, wielokrotne zepsucie kombinacji, gdy twoi znajomi krzyczą, żebyś upuścił wieżyczkę, jest okropne w sposób, który przypomina mi młodego żołnierza niezdarnie próbującego załadować broń w bitwie, na którą nie był przygotowany.

Gry często chcą, abyś poczuł się potężny i bohaterski, a Helldivers 2 oferuje ci szansę na bycie twardzielem, który ratuje sytuację. Ale, kurczę, musisz na to zasłużyć – a jeśli ci się nie uda, jeśli spieprzysz, gra zmiażdży cię na ziemię i będzie się śmiać z twoich błędów. Dla niektórych graczy może to być frustrujące, ale jeśli grasz w Helldivers 2 i zrozumiesz, że gra chce, abyś zasłużył na zwycięstwo, będziesz się świetnie bawić, ginąc raz po raz.

Gra oferuje mnóstwo sposobów na sukces. Możesz odblokowywać nowe bronie i pancerze za pomocą systemu nagród przypominającego karnet bojowy, zdobywać kredyty w grze, aby uzyskać dostęp do nowych forteli, takich jak większe bomby czy działa moździerzowe, a także znajdować materiały, które pozwolą Ci tworzyć ulepszenia dla okrętu flagowego, przydatne na wiele sposobów, na przykład zwiększające siłę lub szybkość nalotów. Możesz również odblokować wzmacniacze, które pomogą całej Twojej drużynie.

Jeśli to brzmi jak dużo, nie martw się. Nie spędzisz dużo czasu na przeglądaniu menu i próbach dopracowania konstrukcji. Zamiast tego, wszystko to sprowadza się do pytania: Jak chcesz dziś zabijać robaki i roboty? Jak chcesz szerzyć demokrację w tej galaktyce? Nie ma złej odpowiedzi. Są tylko różne sposoby na wysadzanie rzeczy w powietrze i ukończenie misji.

Czytaj więcej:  Helldivers 2 jest zbyt popularny, jak na swój własny dobry
zakup Helldivers 2 : Humble Bundle | Amazon | Target

Szkoda, że ​​misje i miejsca, które eksplorujesz, nie są tak różnorodne. Chociaż różne planety mają zróżnicowane biomy – świat śnieżny, pustynny, leśny itd. – możesz walczyć tylko na określonej liczbie planet jednocześnie, więc masz ograniczony dostęp do galaktyki. Misje mogą się też zlewać w całość, a wiele z nich wymaga od ciebie strzelania do obiektów w pobliżu, aż coś się wydarzy, a potem wysadzenia czegoś w powietrze i ucieczki. Na szczęście Helldivers 2 to świetna zabawa, ale rozumiem, że jej żmudna rozgrywka może z czasem znużyć graczy i mam nadzieję, że późniejsze trudności, przyszłe aktualizacje lub nowe planety namieszają w grze.

Ty i tysiące innych graczy walczycie z robakami i wykonujecie misje na różnych planetach, wspierając tym samym szerszy wysiłek wojenny toczący się w całej galaktyce. Z czasem obserwowałem, jak społeczność przejmowała kontrolę nad całymi planetami, wykonując misje. Zauważyłem jednak również kilka razy, że traciliśmy postępy. Zastanawiam się, czy istnieje przyszłość, w której liczba graczy na chwilę spadnie, a my stracimy samą SuperZiemię? Nie daj Boże.

Za dużo robaków, i nie mówię tu o tych, które zjadają ludzkie ciała

W tym momencie chciałbym zakończyć recenzję błyskotliwym, zwięzłym i dobrze napisanym akapitem, podsumowującym moje myśli i odczucia. Niestety, muszę poruszyć kwestię 400-funtowego, pożerającego ludzkie ciała kosmicznego robala w pokoju: Helldivers 2 to obecnie niezły bałagan.

W ciągu około 22 godzin spędzonych z grą, w dziesiątkach misji i przygód, natknąłem się na długą listę problemów. Miałem błąd, przez który moje bronie znikały, gdy próbowałem się na nie przełączyć. Wielokrotnie spadałem w przepaść. Mój PS5 wielokrotnie się mocno zawiesił. Miałem jeden irytujący problem, przez który liczba klatek na sekundę spadła z jedwabiście płynnych 60 FPS do oszałamiających 5 FPS. A potem doszły problemy z serwerami. Przez ponad połowę czasu spędzonego na recenzowaniu byłem zmuszony grać sam, ponieważ dołączanie do rozgrywki z losowymi graczami było niepewne. Nawet gdy to działało, zauważałem, że nie otrzymywałem punktów doświadczenia ani nagród po grze. Podczas testowania gry międzyplatformowej natknąłem się na mnóstwo problemów z mikrofonem i dźwiękiem u graczy na PC.

Helldivers 2 to cholernie dobra gra, i to tylko dlatego udało mi się przetrwać jej chaotyczną premierę. Byłem gotów znieść mnóstwo gówna, żeby nacieszyć się szerzeniem demokracji w brutalnej galaktyce jeszcze brutalniejszymi metodami. Ale nawet po aktualizacji po premierze wciąż napotykam mnóstwo irytujących błędów i problemów z połączeniem online, przez co trudno mi polecić tę strzelankę kooperacyjną… przynajmniej na razie.

Jeśli czytasz to w kwietniu 2024 roku, a może nawet w 2025 roku, to zakładam, że większość – o ile nie wszystkie – z tych problemów została już naprawiona. Brzmi nieźle. Nie mogę się doczekać, aż do tego dojdziemy. Bo teraz gra jest wciąż tak niestabilna, że ​​aż boję się grać. Nic nie jest gorsze niż spędzenie 20 minut na trudnej misji na obcej planecie, tylko po to, by zginąć przez awarię konsoli.

Mimo to nadal uważam, że Helldivers 2 to wyjątkowa gra. Tak wiele strzelanek dąży do realizmu, ale pomija takie rzeczy jak ogień sojuszniczy czy zarządzanie amunicją z obawy, że mogłoby to irytować graczy. Twórcy i ta gra nie są tu po to, aby zrobić z ciebie bohaterów, zamiast tego Helldivers 2 mówi: „Walka jest trudna. Wojna jest brutalna. I zginiesz”. Ale upewnia się, że daje ci wszystkie narzędzia, opcje i broń, których potrzebujesz, aby odnieść sukces w piekielnych bitwach. Możesz zostać bohaterem w Helldivers 2. Możesz, ja to zrobiłem. Musisz tylko być przygotowany na to, że kilka razy coś schrzanisz i będziesz się z tego śmiać. Aha, i obecność przyjaciół też pomaga.

.