Fale

Dec 14 2022
Mówić czy nie mówić, wyrażać czy nie wyrażać, pisać czy nie pisać… jak długo można być w stanie zamętu? Wystarczająco długo, aby zmienić ich osobowość i codzienne zachowanie, jak sądzę. Jak na ironię każda mijająca sekunda w takim stanie konfliktu jest równoznaczna z tym, że życie kapie z rąk, tak jak woda kapie z cieknącego kranu… powoli… ale systematycznie, aż nic nie zostaje.

Mówić czy nie mówić, wyrażać czy nie wyrażać, pisać czy nie pisać… jak długo można być w stanie zamętu? Wystarczająco długo, aby zmienić ich osobowość i codzienne zachowanie, jak sądzę. Jak na ironię każda mijająca sekunda w takim stanie konfliktu jest równoznaczna z tym, że życie kapie z rąk, tak jak woda kapie z cieknącego kranu… powoli… ale systematycznie, aż nic nie zostaje. Ostatecznie prowadzi do pustki… pustka, a właściwie puste naczynia wydają najgłośniejsze dźwięki… aby zwrócić na siebie uwagę? Może. Ale czasem dla nich samych, żeby sobie i tylko sobie przypomnieć, że żyją.

Zawsze chodzi o perspektywy.

Zdjęcie autorstwa Finding Dan | Dan Grinwis na Unsplash

Głośność pustych naczyń niesie ze sobą nie tylko ich krzyki, ale także dusze pogrążone w ciemności i wypełnione pustkami. W końcu bycie bez znaczenia staje się ich znaczeniem i zmęczeniem niekończącym się chaosem, który ich otacza. Widzą w nim piękno, a to piękno jest wtedy widziane, odczuwane i słyszane przez otaczający ich świat… jak w klarnecie. Ale wiesz co, dla klarnetu zawsze będzie pustym naczyniem z dziurami… nie wiedząc, jak pięknie brzmi, gdy jest poprawnie zagrany… a więc nie ma sensu dla własnego życia, ale nadaje sens tym, którzy go otaczają, kto to posiada. Nędza w najlepszym wydaniu.

Nie mówiłem o klarnecie na wypadek, gdybyś nie zrozumiał. Mówią, że albo *cierpiałem, reszta cierpi* albo *cierpiałem, nikt nie cierpi* czarni i biali, ale większość z nas znajduje się w szarej strefie, co jest całkiem w porządku, jeśli mam być szczery. Zdradzę ci sekret o białych, wyciągną cię z twoich nieszczęść i zrobią wszystko, żeby cię konsultować, ale sami będą tonąć w oceanach nicości, a ich zdrętwiałe ciała niosą prądy w oceany z jednego punktu do drugiego, wpatrując się w słabnące światło, które ośmiela się przebić przez gęstą mgłę zmęczonego oceanu. Nawet to przelotne spojrzenie wystarczy, by mieli nadzieję, nadzieję, że wkrótce wyjdą z nędzy. Ale niestety, bieg wydarzeń nie jest pod ich kontrolą, a pływy, które mają własny umysł, noszą wyłącznie swoje martwe ciała. Więc tak jak nadzieja rozkwita, tak więdnie. Ale to w porządku, bo wszystko, co się liczy, to mały pośpiech, który trzyma nas przy życiu… dopóki oczywiście znów nie napotkamy światła… i wiesz co, napotykamy je, może nie zawsze, może tylko na chwilę, ale zdarza się i czasami jest to kruche smuga światła to wszystko, czego potrzebujemy.

Świat zewnętrzny widzi ironicznie optymistyczną osobę, która jest gotowa walczyć z wszelkimi przeciwnościami życia, chce przetrwać wszystkie bitwy, która bierze odwet i przeciwstawia się okrutnej naturze przypływów, krótko mówiąc, widzą osobę, która ma nadzieję i pozytywne nastawienie. światopoglądu, nie wiedząc, że taka osoba nie ma innego wyjścia. Nie mając innego wyjścia, podnoszą głos tak głośno, jak tylko mogą, wypowiadają żargon i nic wartościowego, popełniają niezdarne błędy i żyją pełnią życia, ale zawsze żałują, że nigdy nie mają dość; są niedoskonałymi perfekcjonistami; znają swój potencjał, ale nie swoją wartość, tak jak klarnet zna swój potencjał, ale tylko muzyk zna jego wartość. Tacy ludzie są głośni i nieustraszeni. Nie boją się, że zostaną skrzywdzeni, nie boją się nienawiści ani dezaprobaty, ponieważ częściej sobie to robią. Ale po co się popisywać, skoro jesteś spłukany? Bo chcą poczuć, że żyją. Wśród nas jest wiele istot pozbawionych życia, które żyją najlepiej z twojego POV, ale jeśli naprawdę spojrzysz im w oczy, zobaczysz, jak zdruzgotane są ich dusze. I krzyczcie do takich ludzi, że trzymają się razem i pozostają silni. Zaufaj mi, trudno jest trzymać się razem, gdy jesteś tak bezbronny, że nawet nie czujesz się źle z powodu bycia zdradzonym, zastąpionym, zranionym lub gdy czujesz się jak wyrzutek. Po prostu wzruszasz ramionami i kontynuujesz swój dzień, ponieważ część ciebie widziała, że ​​to nadchodzi, część ciebie robiła to samo ze sobą, ponieważ część ciebie nie ma już siły, nawet trochę narzekać, wyjaśniać, udowadniać swój punkt widzenia, więc po prostu odpuszczasz.

Zdjęcie autorstwa Chrisa Chana na Unsplash

To twoje ciało wciąż tańczy z prądami, akceptując swój los. Żyjesz tak, jakbyś miał wybór. Nadzieja może od czasu do czasu dodawać energii, ale znasz najgorszą część? Tak jak wszystko inne, na końcu przestaje mieć znaczenie.