#FILMFRIDAYS: Eyimofe
Rok: 2021
Reżyserzy: Chuko i Arie Esiri
Powtarzającym się argumentem na tym blogu jest błaganie nigeryjskich filmów o cierpliwość. Aby ich kamery i postacie czekały. Aby publiczność mogła się zatrzymać i usłyszeć ciszę. Aby zrozumieć, że film może i powinien być większy niż jego historia.
W mojej rekomendacji dla Minari napisałem:
Jednym z największych grzechów (Modern) Nollywood jest dziwna niechęć do niuansów – niecierpliwość wobec szczegółów i charakteru, zwykle w celu posunięcia fabuły do przodu. Ale to małe rzeczy napędzają i podtrzymują kulturę — te małe eksploracje, które łączą nas na bardzo duże sposoby. Filmy takie jak Minari powinny przypominać nam, że przełom w Nollywood, na który wszyscy czekaliśmy, może nie być głośnym 3-godzinnym kryminałem, ale małym i niemym filmem zawierającym rozbudowane sceny o rodzinie z Lagos, która robi Egusi bez mięsa na obiad .
W Eyimofe bracia Esiri próbują zrobić to wszystko i wiele więcej. W swoim pełnometrażowym debiucie opowiadają historie Mofe'a i Rosy, dwóch walczących Lagosian o niskich dochodach, którzy chcą opuścić kraj, oraz o przeszkodach i kompromisach, które napotykają i podejmują na drodze do tego.
W tym filmie uderza mnie wiele rzeczy. Jednym z nich jest bardzo barwna i empatyczna prezentacja nigeryjskiej klasy robotniczej. W przeciwieństwie do wielu nigeryjskich filmów, które próbują słabo przybliżyć zrozumienie relacji klasowych i „prawdziwego” życia Nigeryjczyków o niskich dochodach, Eyimofe faktycznie próbuje spotkać się z tymi złożonymi, kolorowymi postaciami tam, gdzie są iw większości tam pozostają.
Oznacza to, że zdjęcia są ziarniste i ugruntowane w sposób, który przedstawia Lagos jako żywą, oddychającą postać samą w sobie. Ale są też bardzo celowe triumfy narracyjne. Bohaterowie spędzają większość filmu tragicznie negocjując z różnymi agentami miasta o przetrwanie i ostatecznie o wolność. Wszystko to jest przedstawione i osiągnięte w sposób rzadko spotykany w nigeryjskim kinie.
Ale być może najważniejszą zaletą Eyimofe jest to, że czeka. Czeka na naprawę generatora, na ponowną próbę transakcji POS, na pogrążonego w żałobie mężczyznę, który wyrazi cichą wściekłość na chciwy, niekompetentny system, na krewnych, którzy skończą jeść zupę, zanim będą błagać o pieniądze. Jest trochę (dobrej) muzyki, ale większość dźwięku zapewnia miasto Lagos: autobusy, maszyny przemysłowe, kościoły, generatory, rynki, ulice.
Ostatecznie Eyimofe opowiada o szczególnym smaku nigeryjskiego snu. Taki, który prosi o pokonanie systemu przez niepowodzenie. Taki, który stawia cię w trudnej sytuacji i prosi, abyś jak najlepiej ją wykorzystał. Bada i wyjaśnia ograniczenia, które prowadzą do wymuszonego zadowolenia milionów Lagosian.
Jak każdy film, nie jest doskonały. Są pewne momenty, które są podcinane emocjonalnie przez zbyt dużą powściągliwość (i/lub podejrzewam ograniczenia budżetowe). Ale te wady są nieliczne i szczerze uczciwe ze strony początkujących filmowców. Jestem bardzo podekscytowany tym, co bracia Esiri zdecydują się zrobić dalej, i odnowiłem optymizm co do przyszłości kina nigeryjskiego.
Eyimofe można przesyłać strumieniowo na Amazon Prime Video .

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































