Oto jak się modlić
Siedziałem naprzeciwko mojego podopiecznego na jednym z naszych pierwszych wspólnych spotkań. Chociaż była zagorzałą zwolenniczką kościoła, a jej wiara w Boga była silna, coś wyraźnie nie grało — doradzam kobietom, które albo nie mogą przestać pić i zażywać narkotyków, albo mają zaburzenia odżywiania, albo jedno i drugie. Zapytałam ją o jej relację z Bogiem: „Prowadzę z dziećmi studia biblijne i cały czas się modlę” — powiedziała. Powiedziałem: „Opowiedz mi o swoich modlitwach”. Jedną z najczęstszych modlitw, którą modliła się od lat, była modlitwa o dziecko, ale bezskutecznie. Zapytałem: „Czy kiedykolwiek modlisz się tylko o wolę Bożą? A co, jeśli darem nie powinno być to, że rodzisz własne dzieci i że leży ono gdzie indziej? Siedziała oszołomiona. Mówiła Bogu o swojej woli, a nie prosiła Go o Jego wolę.
Boże, poddaję moją wolę doświadczeniu, które dla mnie zaplanowałeś. Pomóż mi uwolnić się od własnej woli i zwątpienia, abym doświadczała życia według Twojego planu, a nie mojego. Kiedy odczuwam pokusę kontrolowania, unikania lub obwiniania, pomóż mi zmierzyć te wyzwania twoimi możliwościami, a nie moimi, abym mógł pokazać innym moc twojej miłości. Przypomnij mi, że nie muszę rozumieć, aby ufać. I oddać wszystko Tobie.
Napisałem tę modlitwę jako część programu leczenia zaburzeń odżywiania. Słowa tak naprawdę nie mają znaczenia. Liczy się to, że jest to modlitwa zawierzenia, zawierzenia się Bogu. Z mojego doświadczenia wynika, że jest to najpotężniejszy rodzaj modlitwy. Nie proszę Boga, aby dostosował swoją wolę do mojej woli, proszę Boga, aby pomógł mi uwolnić się od mojej własnej woli, innymi słowy, mojego strachu, urazy, winy, użalania się nad sobą, samoświadomości, pychy, nieuczciwości, i egoizmu, by wymienić tylko kilka przykładów, aby moja wola była zgodna z Jego wolą. Jedną z moich ulubionych modlitw zawierzenia jest modlitwa św. Franciszka. Kończy się uczuciem, że umierając dla własnej woli, budzę się do wiecznych błogosławieństw. Błogosławieństwa są zawsze dostępne, jeśli tylko mogę zejść z drogi. Modlitwy opuszczenia to tylko jeden z trzech najczęstszych rodzajów modlitw, w których proszę Boga o coś, a mianowicie modlitwy błagalne, modlitwy wstawiennicze i modlitwy opuszczenia. Modlitwy opuszczenia są wyjątkowe, ponieważ wszystko, o co proszę, to pomoc w powierzeniu się Bogu.
Modlitwy błagalne są prośbami do Boga o to, czego chcę. „Boże, daj mi nowy samochód” lub czasami „Daj mi tę pracę, o której myślę, że chcę, abym mógł utrzymać rodzinę”, a nawet „Boże uzdrów mnie z tej choroby”, a może bardziej pozornie altruistyczne: „Boże spraw, abym mógł wyruszyć w tę konkretną podróż, aby służyć innym”. Wszyscy mówią Bogu, jak moim zdaniem przedstawienie powinno się potoczyć. Nie proszę Boga, aby pokazał mi swoją wolę. Nieodłącznym elementem każdej modlitwy błagalnej jest założenie, że ja wiem najlepiej. Co jeśli nie powinienem mieć teraz nowego samochodu? Co jeśli ta praca nie jest tą, którą Bóg dla mnie zaplanował? A co jeśli mam zrozumieć coś o chorobie i wierze w cierpienie, a nie o cudowne uzdrowienie? Co jeśli nie mam jechać na tę konkretną wycieczkę?
Co ważniejsze, jednym z najniebezpieczniejszych elementów modlitwy błagalnej jest to, że narażam się na kryzys wiary. Kiedy nie dostaję tego, czego chcę, zaczynam wątpić, czy Bóg mnie słucha, czy Mu na mnie zależy, czy Bóg mnie kocha, a może nawet czy Bóg istnieje. Narażam się na złość.
Modlitwy wstawiennicze, jak będę tutaj używał tego terminu, to modlitwy za innych ludzi. „Boże, proszę, daj mojej przyjaciółce pieniądze, których potrzebuje” lub „Boże, modlę się, abyś pobłogosławił mojej przyjaciółce wspaniałym mężem”, a może „Boże, proszę, uzdrów ciocię Henriettę z raka”, a nawet „Boże, modlę się za koniec wszystkich wojen”. Możesz już być w stanie przewidzieć kryzys wiary, jaki może to spowodować, i jeszcze raz mówię Bogu, jaka według mnie powinna być Jego wola dla każdej osoby lub każdej sytuacji. Czuję się bardziej altruistycznie, ponieważ nie proszę dla siebie. Ale jeśli naprawdę mam niewątpliwą wiarę i zaufanie do woli Bożej, te modlitwy nie mają absolutnie żadnego sensu. Co jeśli istnieje jakiś powód, dla którego mój przyjaciel nie powinien jeszcze otrzymać pieniędzy? Co jeśli moja przyjaciółka musi zwrócić się do Boga o przebaczenie urazy do jej byłego chłopaka, zanim będzie gotowa na związek? Co jeśli ciocia Henrietta ma umrzeć, ponieważ jest to część jej ścieżki lub dlatego, że wybrała życie z własnej woli w sposób, który doprowadził do przedwczesnej śmierci? To nie jest Boża wola, ale kim ja jestem, żeby mówić Bogu, żeby ją uratował. Wreszcie, co będzie, gdy wszystkie wojny się nie skończą? Czy uznaję, że Bóg nie istnieje, czy też Bóg je spowodował?
Kiedy ktoś prosi mojego narzeczonego o modlitwę w jakiejś konkretnej sprawie, on często mówi: „Dlaczego nie modlisz się za siebie. Bóg lubi słyszeć głos, którego nie słyszał od jakiegoś czasu.” Oczywiście nie zawsze to odpowiada danej osobie, ale wygoda nie jest drogą do rozwoju. Próbuje ich zapytać: „Dlaczego chcecie, abym próbował wstawiać się za wolą Bożą dla was? Dlaczego nie przykucniesz i nie zaczniesz związku, w którym zrozumiesz Jego wolę dla ciebie?”
Pozwólcie, że wyrażę się jasno, nie mówię, że możecie modlić się tylko modlitwami o opuszczenie. Mówię, że kiedy czuję się zmuszony do pomodlenia się do Boga z konkretną prośbą, robię to ostrożnie iz szeroko otwartymi oczami. Jakie są moje prawdziwe motywy? Czy naprawdę ufam Bogu? Co mówią o mnie moje modlitwy? Z mojego doświadczenia wynika, że kiedy zatrzymuję się i zadaję sobie te pytania, zawsze w końcu uświadamiam sobie, że moja prośba wynikała z mojej własnej woli, i kontynuuję modlitwę zawierzenia. Przyłapiesz mnie też na modlitwie o wolę Bożą dla innych i dla świata od czasu do czasu. Ale nie złapiesz mnie na modlitwie błagalnej. Nieważne co.
Głęboko wierzę, że życie zgodne z wolą Bożą jest najlepszym życiem. Nie muszę więc mówić Bogu, jakiej pracy chcę, wystarczy, że pomodlę się o Jego wolę dla mojego życia zawodowego. Nie muszę modlić się o uzdrowienie, po prostu muszę modlić się o jasność i Jego wolę w związku z jakimkolwiek cierpieniem, którego doświadczam. Nie modliłam się o męża o pewnych cechach, modliłam się tylko o Jego wolę dla Jego przyszłej rodziny. Co najważniejsze, jeśli do tego dochodzi, jeśli naprawdę kocham innych, nie przychodzi mi do głowy modlenie się o coś silniejszego niż o Bożą wolę dla nich i pozwolenie im na to samo.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































