Stając się Kareem
Aby uchwycić intelektualną przenikliwość legendy Lakers, Kareema Abdul-Jabbara, aktor grający siedem stóp musiałby posiadać wysoki poziom grawitacji. Twórca Zwycięskiego Czasu , Max Borenstein, powiedział, że obsadzenie Kareema było najtrudniejszym z Lakersów Showtime. Kiedy Solomon Hughes przeszedł przez drzwi castingowe, Borenstein i legendarna reżyserka castingu Francine Maisler wiedzieli, że mają swojego Kareema. Po obsadzeniu Kareema Borenstein powiedział Deadspin w osobnym wywiadzie: „Jednym z wyzwań Kareema jest to, że nie tylko musi wyglądać i czuć się jak Kareem jako koszykarz. Wszyscy znamy Kareema jako istotę ludzką, tę wyniosłą intelektualną wagę ciężką, z grawitacją. Jest wiele pól, które musimy zaznaczyć, aby znaleźć odpowiednią osobę do przedstawienia tej ikony”.
Przed objęciem roli centrum Lakers, 43-letni Hughes nigdy nie grał. Pochodził ze świata edukacji. Obecnie jest instruktorem w Samuel DuBois Cook Center on Social Equity na Duke University. Jego kursy koncentrują się na lekkiej atletyce w college'u, osiągnięciach akademickich, rasie, polityce w lekkiej atletyce uczelni i aktywizmie — intersekcjonalności lekkoatletyki i aktywizmu. Przed rozpoczęciem pracy w Duke spędził osiem lat w Stanford jako administrator i wykładowca w podyplomowej szkole pedagogicznej. Nie trzeba dodawać, że Hughes ucieleśnia dowcip i intelektualną ciekawość legendy Lakersów.
Podczas studiów magisterskich i licencjackich na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley grał także w męskiej drużynie koszykówki na przełomie lat 90. i 2000, gdzie był kapitanem drużyny. I miał trochę czasu z Harlem Globetrotters. Mierzący 6 stóp i 11 cali Hughes ma imponujące cechy fizyczne i filozoficzne, aby ucieleśnić na ekranie Kareema o długości 7 stóp i 2 cm. W Winning Time Hughes nasyca swojego Kareem wzajemną miłością do jazzu i świadomością społeczno-polityczną. W ramach przygotowań do niedzielnego odcinka, który odgrywa ważną rolę w roli Kareema w powstaniu Showtime, Hughes rozmawiał z Deadspin o przedstawianiu lidera wszech czasów w historii NBA i intelektualnego giganta.
Deadspin: W swoim pierwszym występie aktorskim wcielasz się w jednego z najbardziej legendarnych graczy, którzy kiedykolwiek uprawiali zawodowy sport. Czy miałeś rezerwacje?
Solomon Hughes: To świetne pytanie. Moje zastrzeżenia dotyczyły myślenia: „Czy mam pewność, że całkowicie się w tym zanurzę?” „I narażać się na to, co próbują zrobić?” Ta historia opowiada o tak wielu ludziach, społeczności ludzi, którzy zebrali się i zapoczątkowali tę niesamowitą dynamiczną zmianę w sposobie, w jaki patrzymy i myślimy o sporcie. Myślę, że moje zastrzeżenia były bardziej osobiste. Jestem wdzięczny, że w tej społeczności zostałem powitany przez pracowitych, bardzo błyskotliwych, niesamowicie utalentowanych ludzi, dzięki którym łatwiej było zaaklimatyzować się do poziomu pracy, w którą byli zobowiązani każdego dnia. Koniec końców Kareem jest kimś, kogo podziwiałem przez całe życie. Podziwiam to, kim jest jako osoba i co wniósł do społeczeństwa, nie tylko na boisku do koszykówki. Chcesz go uhonorować.
DS: Co najbardziej interesowało cię w uchwyceniu Kareema?
SH: Wszyscy jesteśmy do pewnego stopnia niezrozumiani. Jest w nim głębia, jeśli chodzi o rzeczy, którymi się interesuje i w co się angażuje. Ścieżki intelektualne, którymi podąża, są ogromne. Mam nadzieję, że jako osoba, na którą głęboko wpłynął sposób, w jaki przeżył swoje życie, fani docenią faceta, który na największej scenie świata był w stanie intensywnie dążyć do doskonałości na boisku do koszykówki. I zrobił to pięć razy z tą grupą (wygrał mistrzostwa). I pozostań skoncentrowany nawet przy wszystkich rozrywkach, jakie może zaoferować Hollywood.
DS: Jakie były twoje wrażenia na temat związku Magica i Kareema?
SH : Zawsze myślę o konferencji prasowej Magica, kiedy ogłosił światu, że ma HIV. Kareem był jedną z osób, które były w pokoju. To naprawdę przemawia do bractwa. Oglądając ich na parkiecie, co zawsze pamiętam z parkietu Forum, dwór był złoty. To było prawie jak taniec na złotej podłodze. Radość i entuzjazm, które z tego płyną. A jeśli chodzi o to, co mówili o sobie nawzajem podczas ceremonii przejścia na emeryturę, jest dla siebie dużo szacunku. Naprawdę wiele razem osiągnęli.
DS: Jak podszedłeś do swojego związku z Quincy Isaiah, który gra Magica Johnsona? Czy oboje spędziliście razem czas za kulisami, czy też odizolowaliście się od niego, żeby wejść z nim w interakcję, podobnie jak we wczesnym związku Kareema i Magica, który początkowo był zimny?
SH: Wcale nie. Bardzo zbliżyłem się do Quincy. Im głębsza i bardziej autentyczna staje się nasza przyjaźń, tym bardziej jesteśmy podatni na to, by naprawdę ukazać część napięcia. Nie wyobrażałem sobie, że mógłbym to zrobić z nikim innym.
DS: Jaki był twój program treningowy, aby uzyskać formę? Jaki rodzaj ćwiczeń przeszedłeś, aby perfekcyjnie opanować płynność Kareema przed kamerą?
SH: Mnóstwo skyhooków. (śmiech) Nakręciliśmy pilota w 2019 roku. Jak tylko dostałem rolę, każdego dnia byłem na korcie. Jump hooks — prawy hak, lewy hak, pod każdym kątem. Od linii rzutów wolnych, do zamknięcia w środku itd. A potem zdarzył się COVID. Wszyscy zasadniczo izolowaliśmy się. Znalazłem zewnętrzny kort, który stał się domem. Każdego dnia. Kiedy udało mi się dołączyć do reszty obsady, kiedy zaczęliśmy kręcić, nie było dni wolnych. Kiedy nie kręciliśmy, zwykle robiliśmy choreografię do koszykówki. W ramach tej choreografii był bardzo rygorystyczny, intensywny trening. Wiele sprintów. Dużo cardio. Tona cardio. Mam 43 lata, więc zdecydowanie jestem weteranem załogi. Przebywanie wśród młodszych chłopaków sprawiło, że poczułam się trochę młodziej. Moje ciało zdecydowanie się nie zgadzało pod koniec treningów.
DS: Co sprawiło, że chciałeś odejść od gry po zagraniu za granicą iz Globetrotters?
CII:Byłem rozpraszany przez rzeczy, które są poza grą, ale wpływają na grę. Nawet jeśli po prostu idę do parku, żeby zrobić kilka zastrzyków, sam dźwięk świstu jest taki piękny, terapeutyczny. Czerpię tyle radości z tego prostego aktu. Grając w uniwersytecką koszykówkę, to jest maszyna. To sport zawodowy pod przykrywką amatorstwa. Rzeczywistość jest taka, że jako koszykarz w college'u jesteś w programach, w których trener, który powinien być edukatorem, pod koniec dnia jego praca jest uzależniona od wygranych i przegranych. To jedyna kolumna, na którą zwracają uwagę. Nie ma znaczenia, czy jego zawodnicy prosperują jako indywidualni czy studenci. To wygrane i porażki. Jeśli to wisi nad jego głową, na pewno poczujesz tę presję. Sposób, w jaki organizowane są sporty uniwersyteckie, wywiera to na wszystkich ogromną presję. Czułem to.
Wracając teraz do gry i patrząc na nią z innej perspektywy, słysząc, że scenarzyści i producenci są jej fanami, było naprawdę cudowne. Uwielbiam tę grę i zyskałem dla niej nowe uznanie.
DS: Wiele z tego, co mówisz, a sposób, w jaki Kareem mówił o sporcie, przypomina mi książkę Williama Rhodena Niewolnicy $40 Million Dollar . Czy przygotowując się do roli, czytałeś społeczno-polityczne książki o sporcie, aby zrozumieć ówczesny klimat?
SH : Na pewno. Naprawdę chciałem zanurzyć się w tym, co zostało powiedziane i napisane o doświadczeniach czarnoskórych Amerykanów io świecie w latach siedemdziesiątych. Kareem dobrze przeczytał, co się dzieje. Badania nad tą postacią były intensywne, ale było to również naprawdę satysfakcjonujące. Chciałem wiedzieć o nim io ekosystemach, które odgrywały dużą rolę w rozwoju jego umysłu.
DS: Jakie problemy najbardziej łączysz z Jabbarem?
SH: Kareem dużo mówi o byciu ciekawym. Jak pochylanie się nad ciekawością. Kiedy to słyszę, chodzi o odejście od robienia założeń na temat ludzi. Myślę, że jest uczniem. Myślę, że jest ciekawy tak wielu różnych rzeczy. Nie zamykanie się w przestrzeni, w której wiesz wszystko, jest wyzwoleniem. Musisz rozwinąć różne perspektywy. To również moja osobista filozofia. Dorastając, obserwując jego grę, mój tata zawsze upewniał się, że zwracamy uwagę nie tylko na to, że nie tylko oglądamy niesamowitego koszykarza, ale także ma bardzo ważną historię w tym, jak był na pierwszej linii rozmów wokół prawa człowieka, prawa obywatelskie itp.
DS: Widzieliśmy i słyszeliśmy odpowiedzi niektórych osób przedstawionych w Winning Time , takich jak Magic Johnson i Jerry West. Czy miałeś okazję porozmawiać z Jabbarem o swoim występie?
SH: Nie, nie mam.
DS: Czy widzisz siebie rozszerzającego swoją karierę aktorską o inne projekty? Czy są jakieś projekty w przygotowaniu?
SH: Mam taką nadzieję. W tej chwili mamy nadzieję, że dostaniemy drugi sezon. Chcemy to cofnąć i opowiedzieć więcej o historii.
DS: I na koniec, dorastając w Kalifornii, tuż poza Los Angeles, podczas ery Shaq/Kobe, kto był twoim ulubionym graczem?
SH: Dorastałem w Riverside i Kobe i byłem w tym samym wieku. Byłem kiedyś w tej samej siłowni co Kobe na turnieju AAU. Wcześniej byli to Vlade Divac i Nick Van Exel Lakers. Myślę, że Van Exel był moim ulubionym Lakerem. Bardzo fajnie się go oglądało. I Eddiego Jonesa. Kiedy Kobe i Shaq połączyli siły, był to bardzo fajny zespół do naśladowania.















































