Uruchom ten restart
Nowy USFL to bzdura.
Smutno mi pisać coś takiego, ale to prawda, że napiszę to jeszcze raz.
Nowy USFL to bzdura.
Jak totalna bzdura.
Jeśli przegapiłeś poniedziałkowe wiadomości, nadchodząca wiosenna liga piłkarska jest pozwana przez garstkę byłych właścicieli drużyn i dyrektorów z oryginalnej USFL (United States Football League), wspaniałego wiosennego rywala NFL, który istniał w latach 1983-85, zanim uległ do kłopotów finansowych i sabotowania złowrogiego charakteru niejakiego Donalda J. Trumpa (to długa, szalona historia. Napisałem książkę o tej męce). Jeśli nie wiesz, stare USFL przyniosło ci Steve'a Younga i Reggie White'a; Jim Kelly i Sam Mills; Gary Zimmerman i Jim Mora i Herschel Walker oraz ponad 200 graczy, trenerów i dyrektorów, którzy trafili do NFL. Stare USFL jest odpowiedzialne za ofensywę Run 'N Shoot, zamianę dwóch punktów i wyzwanie trenera. Jest to główny powód, dla którego pensje graczy gwałtownie wzrosły w połowie lat 80-tych.
Podstawą pozwu jest to, że nowa liga (która, jak sądzę, nigdy nie zagra w mecz) używa oryginalnych nazw drużyn i logo bez pozwolenia, a skarga złożona w sądzie federalnym w Kalifornii ma na celu powstrzymanie Fox Sports, nowego USFL właściciel, od kontynuowania swoich wysiłków.
Nie wiem, czy sprawa się powiedzie, ale jako pomysłodawca USFL, cały ostatni wysiłek osadza się pomiędzy farsą a fikcją.
Od dnia, w którym ogłosił swoje przybycie, nowy USFL wykonał trzy rzeczy zadziwiająco dobrze:
Ten trzeci jest tym, co naprawdę mnie porusza.
Na początku skontaktowałem się z Brianem Woodsem, założycielem tego faksu kserograficznego, i zapytałem, czy czytał moją biografię USFL. Powiedział, że nie. Co było dość zaskakujące — ponieważ dosłownie zarządzasz ligą o nazwie USFL, z nazwami USFL i logo USFL. I nie jest tak, że na ten temat jest 10 000 książek. Kiedy zaproponowałem, że wyślę mu kopię — milczenie. (Aby było jasne, nie mówię, drogi czytelniku, że powinieneś kupić moją książkę. Ale jeśli w przyszłości zdecydujesz się założyć ligę, nazwij ją USFL i nazwij swoje drużyny po drużynach USFL… uderz do mnie .)
Pogorszyło się.
Na początku lutego Mills, legendarny środkowy obrońca, który zmarł w 2005 roku, został wprowadzony do Galerii Sław Pro Football. Prawdopodobnie najlepszy gracz w historii USFL, Mills był niewymiarowym nikim z Montclair State, który zdobył dwa tytuły z Philadelphia/Baltimore Stars. Kiedy Hall ogłosił jego włączenie, odwiedziłem konta w mediach społecznościowych USFL, czekając na ukłon w stronę legendy.
Dzień 1: Nic.
Dzień 2: Nic.
Dzień 20: Nic.
W końcu wysłałem wiadomość do przedstawiciela ligi, który najpierw przyznał, że ćwierkanie na Twitterze o Mills może być dobrym pomysłem, a potem nie zrobił nic, aby tak się stało. Kiedy później skomunikowałem się z innym przedstawicielem USFL, powiedziano mi: „To inny podmiot – nowa, niezależna liga piłkarska niezwiązana ani nie powiązana z USFL z lat 80. ani z jej właścicielami”.
Co prowadzi do tego utrzymującego się pytania…
Co wy, kurwa, robicie?
„Inny byt?” Naprawdę? Po co więc nazywać siebie USFL, jeśli nie jesteś USFL? Poważnie – dlaczego w ogóle zawracałeś sobie głowę odrywaniem starej ligi, tylko po to, by ją zignorować? Czy nigdy nie wspomnisz o legendarnej kampanii Walkera w 1985 roku w New Jersey, kiedy pobił rekord wszechczasów w jednym sezonie? Czy nie będzie hołdu dla zapierającej dech w piersiach strzelaniny między Youngiem i Kellym? Kiedy, powiedzmy, Pittsburgh Maulers skompilują statystyki, czy Mike Rozier zacznie jako lider zespołu wszechczasów? A może jest nieistniejącym upiorem innego czasu, innym bytem?
Po co brać nazwy drużyn, jeśli nazwy nic nie znaczą?
Po co zdzierać logotypy, jeśli logotypy nie mają znaczenia?
Jestem słusznie oszołomiony. Nie jest tak, że Amerykanie domagali się powrotu USFL lub nie mogą się doczekać wielkiego starcia Houston Gamblers-Michigan Panthers. Do diabła, musiałem błagać ludzi, żeby kupili moją książkę. Więc jaki jest, na Boga, cel nowego USFL? A jeśli historia to gówno prawda, to po co w ogóle przywoływać historię?
To wszystko wydaje się leniwym, na wpół wytężonym wysiłkiem, by wrzucić trochę piłki nożnej do telewizji i mieć nadzieję, że ludzie to pochłoną.
A dla trzech lub czterech z nas, którzy kochają oryginalne USFL, wydaje się to również bzdurą.
Jeff Pearlman jest autorem „Football for a Buck: The Crazy Rise and Crazier Demise of the USFL”.















































