Ciemna strona Stravy
Jako wieloletni biegacz zawsze szukałem sposobów śledzenia moich postępów i utrzymywania motywacji. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o Stravie, byłem sceptyczny. Nie widziałem, jak aplikacja może konkurować z moim zaufanym stoperem i dziennikiem papierowym. Ale po tym, jak kilku znajomych go poleciło, postanowiłem spróbować.
Na początku byłem zachwycony funkcjami aplikacji. Był niesamowicie łatwy w użyciu i miał wszystkie dzwonki i gwizdki, jakich mogłem chcieć. Ale to, co naprawdę zrobiło na mnie wrażenie, to społeczny aspekt aplikacji. Mogłem połączyć się z innymi biegaczami w mojej okolicy i zobaczyć, co porabiają. Mogłem również rywalizować z nimi w wirtualnych rankingach i zdobywać wirtualne odznaki za swoje osiągnięcia.
Kontynuując korzystanie ze Stravy, odkryłem, że jest to coś więcej niż tylko aplikacja fitness. To była sieć społecznościowa dla biegaczy i byłem uzależniony. Zacząłem używać aplikacji codziennie, nie tylko do śledzenia biegów, ale także do łączenia się z innymi biegaczami i dzielenia się swoimi doświadczeniami.
Rankingi segmentów
Ale w miarę upływu czasu coraz bardziej koncentrowałem się na próbach zdobycia segmentów w aplikacji. Pchałbym się coraz mocniej, próbując pobić swoje rekordy życiowe i wspinać się w rankingach. Pewnego dnia zdecydowałem się zmierzyć ze szczególnie wymagającym odcinkiem na pagórkowatym i krętym szlaku.
Na początku biegu czułem się dobrze i cisnąłem mocniej niż kiedykolwiek wcześniej. Byłem tak skupiony na próbie wygrania segmentu, że zapomniałem zwrócić uwagę na otoczenie. Zanim się zorientowałem, skręcałem w ostry zakręt i nie widziałem korzenia wystającego z ziemi. Potknęłam się i upadłam, lądując ciężko na kostce.
Leżałem tam przez kilka chwil, oszołomiony i obolały. W końcu udało mi się wstać i pokuśtykać do domu. Miałem szczęście, że nic nie złamałem, ale zostałem z mocno skręconą kostką i nowym zrozumieniem niebezpieczeństw związanych z próbą wygrania segmentów Strava. Od tego dnia dbam o to, aby moje bezpieczeństwo i dobre samopoczucie było ważniejsze niż wszelkie wirtualne odznaki lub rankingi liderów.
Media społecznościowe, nie fitness
Dodatkowo zacząłem dostrzegać coraz więcej negatywnych aspektów korzystania ze Stravy. Ciągła rywalizacja i porównywanie się z innymi biegaczami zaczęły odbijać się na moim zdrowiu psychicznym. Zauważyłem, że zaczynam się niepokoić i sfrustrować, kiedy nie osiągam tak dobrych wyników, jak chciałem, lub gdy inni biegacze radzą sobie lepiej ode mnie.
Miałem też coraz większą obsesję na punkcie zdobywania polubień i obserwujących w aplikacji. Zacząłem publikować coraz częściej i stałem się fiksowany na zdobywaniu jak największej liczby polubień i komentarzy. Zaczęło to wpływać na moje relacje z prawdziwego życia, ponieważ spędzałem coraz więcej czasu na aplikacji, a mniej z przyjaciółmi i rodziną.
W końcu zdałem sobie sprawę, że Strava to znacznie więcej niż aplikacja fitness. To była sieć społecznościowa i zaczynała pochłaniać moje życie. Postanowiłem zrobić sobie przerwę od aplikacji i skupić się na moim zdrowiu psychicznym i moich prawdziwych relacjach. Nie było to łatwe, ale dla mnie była to dobra decyzja.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































