Sad
Pewnego wrześniowego poranka, kiedy księżyc przyniósł chłód późnoletniemu powietrzu, kotka Cleo martwi się o ścianę z suchego kamienia, próbując znaleźć drogę do sadu. Czerwieniące się owoce wiszą ciężko na drzewach lub też siedzą i gniją słodko na ziemi, oddając się już upadkowi. Cleo mruczy, skrzeczy, ćwierka i drapie kamienie, zadając pytania po kolei. Jej puszysty ogon tańczy na wietrze, jej wąsy drgają z niecierpliwości – dreszczyk emocji związany z próbą znalezienia się w miejscu, w którym nie powinna.
#
W domu, w którym mieszka Cleo, Elizabeth nie martwi się o nią. Kot znika na całe dnie. Kiedy Elizabeth idzie rano do kuchni, żeby zaparzyć herbatę, nagle się tam znajduje, mocno śpiąc w swoim koszyku. Elizabeth nie wie, czy to kot, którego nie było od kilku dni, czy to ona. Lub jeśli czas naprawdę coś znaczy w miejscach, do których chodzi Cleo.
Dziś rano Elizabeth zajmuje się ogrodem, jak każdego ranka. Przycina krzewy róż i podlewa krzewy. Wyrywa chwasty, które wyrosły z korzeniami przez noc. Przesadza sadzonki i trenuje nowo wyrosłe pędy winorośli na kratach. Są tu miniaturowe światy — pajęczyny wiszą jak chmury nad wierzchołkami świerków w kompostowniku. Kropki światła słonecznego w kropelkach rosy tworzą maleńkie podwodne pałace na rześkich, białych płatkach. To prawie przytłaczające, Elizabeth siada, żeby złapać oddech. Poranek jest chłodny, palce drętwieją.
Są ogrody dla starych kobiet, są kosze dla kotów. W sypialni są szuflady z niewykorzystanymi paszportami, jeden malutki wibrator w kształcie szminki. Są miejsca, są luki.
#
Są kawalerki po drugiej stronie świata, gdzie zmierzch zapada za czujnym, ziemistym księżycem — słomianym światłem na migających gwiazdach. Bea przeżyła już dzień, w którym Elizabeth dopiero się zaczyna. Siedzi pod całunem srebrzystego dymu, między krzywymi palcami jointa domowej roboty cytrynowej mgiełki — ma kości swojej matki. Patrzy na konstelacje. Jej ulubieńcem jest Pegaz — wielki, skrzydlaty koń galopujący po nocnym niebie. Urodzony z szyi Meduzy, gdy umierała, zabity przez Perseusza.
Telefon dzwoni.
#
Drętwienie palców, ręki, twarzy.
Oślepiające białe światło, utrata wzroku.
Trzask bramy.
Sąsiad wybiera panią z klombu.
Wyje syrena.
Telefon na drugi koniec świata.
Kotka Cleo zostaje sama w cętkowanym słońcu sadu. Wśród smużek dymu z ogniska trzask zeschłych liści. Kasztanowa senność jesieni; miękkie pełzanie rozkładu.
– Co masz na myśli, mówiąc, że nie ma żadnych pieprzonych lotów?
— Dopiero jutro, proszę pani.
Płacz, szloch.
Skóra jak papier. Strony żarzące się w kominku.
Rytmiczne pikanie z maszyny.
Kobieta leżąca na błyszczącej podłodze lotniska, samotna w nigdzie-kosmosie.
Żarówka halogenowa odbita przez okno z pleksiglasu na oddziale szpitalnym.
Koniec ciemnego korytarza.
Łóżko.
#
Gdy samolot przechyla się na zachód przez południk niebieski, niebo w kolorze indygo płynie jak brzegi akwareli. Mintaka — najbardziej wysunięta na zachód gwiazda pasa Oriona — jest widoczna nad samolotem. Nad wschodnim horyzontem zaglądają promienie świtu, wpadając przez żaluzje w zmęczone oczy. Po jednej stronie świata dzień zaczyna się od nowa. Z drugiej strony to się kończy. Ale słońce zawsze tam jest, nie poszło spać. To tylko iluzja, Ziemia obracająca się wokół własnej osi, chłodna i obojętna, podróżująca w przestrzeni.
#
Kotka Cleo budzi się z drzemki. Przeciąga się i ziewa, wygina ostre pazury, zwija swój różowy język. Smakuje powietrze, gdy jej oczy przystosowują się i skupiają. Nie opuści sadu tą samą drogą, którą przyszła. Ta konkretna dziura w świecie jest już zamknięta, ale w jej miejsce powstanie nowa. Zasnęła tylko na popołudnie, ale teraz jest noc, teraz jest zima. Ziemia jest twarda pod migoczącym szronem, a gwiazdy świecą przez nagie konary drzew. Ptaki odleciały w lepsze miejsce.
Rick White to prozaik z Manchesteru w Wielkiej Brytanii, którego prace można znaleźć w wielu dobrze oświetlonych czasopismach, w tym Trampset, Milk Candy Review i Lunate. Debiutancka kolekcja Ricka, Rozmowa z duchami na imprezach, jest już dostępna w Storgy Books.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































