Single były już dostępne
Negocjacje w MLB nie polepszyły się wczoraj. Było szum, że gracze zrezygnowali jeszcze bardziej w dążeniu do podniesienia progu podatku od luksusu, mimo że tak naprawdę nie prosili o żadną gwarancję, że więcej niż kilka drużyn w ogóle się do tego zbliży. Spotkało się to z większą liczbą środkowych palców i księżyców ze strony właścicieli, którzy wydają się jakby chcieli po prostu ogłosić impas. Ale to jest walka w przyszłości, zakładając, że graczom zostało jeszcze dużo walki (dyskusyjne, pomimo ich retoryki).
Ciekawą bryłką było to, że w kolejnym „zdrowaś mary” aby właściciele byli czymś więcej niż pryszczem na tyłku życia, gracze w zasadzie zaakceptowali każdą zmianę zasad, której chcieli właściciele. Zegar, większe podstawy i zakaz zmiany.
Pierwsze dwa, w porządku. Gra z pewnością musi toczyć się szybciej, a posiadanie zegara na boisku – zwłaszcza w przypadku mężczyzn w bazie – może być rozwiązaniem problemu prędkości baseballu. Jeśli miotacz nie może odpocząć przez minutę lub dwie po każdym naciągu, aby w pełni naładować do następnego, może nie być w stanie konsekwentnie rzucać 102 mil na godzinę dla każdego narzutu. Na pewno warto to zobaczyć. Większe bazy mają zwiększyć zdolność do kradzieży baz, czyniąc tag trudniejszym i dając biegaczom tylko te dodatkowe ułamki sekundy, których mogą potrzebować. Znowu, jasne. Naprawdę nie zaszkodzi eksperymentować. Kolejnym celem jest uzyskanie ruchu na ścieżkach bazowych.
Ale zakaz zmiany… tutaj pojawiają się problemy. Hitters, zwłaszcza leworęczni, od lat narzekają na to. Ale problem polega na tym, że zakaz zmiany tak naprawdę nie zmienia podejścia hittersów. Wynagrodzi ich to za mrugające podejście, które spowodowało zmianę w pierwszej kolejności. Zmiana ta była naturalną ewolucją strategii, którą należy zrównoważyć inną.
Nie pozwala grze na naturalne wyrównanie. Zakaz zmiany biegów pozwoli leworęcznym zawodnikom na ściąganie na prowadzenie linii nad głową drugiej bazy, co prawdopodobnie spowoduje więcej singli, więcej biegaczy, więcej akcji. Tyle że te single były już w ofercie po lewej stronie boiska. Gdyby napastnicy wykonywali łatwe uderzenia w bazę tam, gdzie kiedyś był shortstop, zmiana i tak by zniknęła, ponieważ drużyny musiałyby bronić wszystkich części boiska.
Zakazanie zmiany i umożliwienie uderzającym utrzymywania podejścia typu „pociągnij i podnieś” nie rozwiąże problemu strajku lub problemu homer, który prowadzi do problemu braku działania w baseballu. Pozwolenie hitlerom spryskać wszystkie pola, a właściwie zmuszenie ich do tego, musiałoby to zrobić.
Czytaliśmy i słuchaliśmy hitlerowców, jęczących i jęczących, że mogą nawiązać solidny kontakt z prawym polem lub środkiem, i ich bezdenną frustrację, widząc w tych miejscach źle umieszczonego zawodnika z trzeciej bazy lub snajpera. Przesunięcie tych fielderów z tych miejsc otworzy więcej singli. Ale znowu, te już tam były. Nie zmieniasz tutaj zachowania ani strategii.
Hitters mają trudne. Być może mają do czynienia ze zbyt dużą prędkością i diabelskimi, łamliwymi rzutami od miotaczy, którzy prawdopodobnie nadal przykładają Bóg wie co do piłki, aby uzyskać nienaturalny obrót. Ale to tylko przekroczenie.
Na szczęście minie trochę czasu, zanim będziemy musieli oglądać cokolwiek z tego, ponieważ właściciele nie zaakceptują niczego poza całkowitym poddaniem się, aby wszyscy z powrotem na boisku obejrzeli to źle.
Przechodząc do hokeja, a Andrei Vasilevskiy spędził wczoraj noc w Chicago:
Igor Shesterkin może odejść z trofeami Hart i Vezina, ale dopóki nie będzie miał z nimi wielu pierścieni, jest tylko jeden King Of the Crease. I mieszka w Tampie.
Chłopaki, naprawdę nie powinniśmy marnować tych atrakcji w niedzielę. Zachowaj je na tydzień, kiedy będzie więcej ludzi, dobrze?















































