Zamiar
UWAGA: W tym tekście, gdzie rodzaj nie jest kluczem do wyjaśnienia, używam konstrukcji Elverson ey/em zaimków Spivak s.
W 2002 roku byłem na Konferencji Spraw Światowych , odbywającej się co roku w kwietniu na Uniwersytecie Kolorado. Uczestniczyłem w dyskusji panelowej czterech uczonych, z których trzech było ludźmi różnych wyznań, a jeden ateistą. Spędzili czterdzieści minut, wymieniając poglądy dotyczące roli jednostek w procesie ulepszania świata, a teraz odpowiadali na pytania publiczności. Pewna kobieta przedstawiła się jako matka i zapytała ateistę, co powinna powiedzieć swojemu synowi, jaki jest jego cel.
Ateista odpowiedział, że jego cel jest bardzo ważny i że ustalenie, jaki on jest, zależy wyłącznie od niego. To było jedno pytanie na osobę i na tym się skończyło. Wyraz twarzy matki wyrażał rozczarowanie. Odpowiedź nie satysfakcjonowała. Ja też spodziewałem się odpowiedzi z nieco większą treścią i zastanawiałem się, co jest nie tak z tą zwięzłą i niewątpliwie prawdziwą odpowiedzią.
Czy niezadowalająca prawda obnaża błąd w pytaniu lub w odpowiedzi ? Z pewnością: „Jaki jest mój cel?” jest wadliwe jako pytanie, ponieważ nie definiuje terminu „cel”, który jest pojęciem podstawowym. W tamtym czasie byłem praktykującym katolikiem (z powodów, które uzasadniają inny esej) i wierzę, że zrozumiałem, co matka miała na myśli, mówiąc „cel”. Nie pytała o powołanie syna czy filozofię życiową. Chciała zrozumieć wieczny i transcendentny cel: cel na tyle ważny, że wymagał bóstwa.
Ateista, który nigdy nie zastanawiał się nad takim celem, przywołał coś, co matka uznałaby za przyziemną i ograniczoną rzecz. Jej syn był istotą żyjącą na tej ziemi i wybierającą spośród opcji, których liczba zmniejszała się z każdym wyborem, aż nie pozostały żadne opcje. Uczony starał się przekazać zachęcającą wiedzę, że dobrze dobrane opcje prowadzą do korzystnych rezultatów w tym ograniczonym zakresie.
Cel w praktyce
Często staramy się zdefiniować cel poprzez realizację, używając takich przykładów jak Dale Chihuly , który tworzy dzieła ze szkła o ponadczasowym pięknie; czy Hilary Koprowski , który wyprodukował pierwszą skuteczną szczepionkę przeciwko polio, ratując miliony istnień ludzkich; lub bracia Wright (i ich siostra, Katharine), który zapewnił ostateczną demonstrację lotu załogowego. Wszystkie te cele są wyrażone jako powołania, które przyniosły trwałą wartość. Młodych mężczyzn uczy się, że to właśnie nadaje im sens: robić wielkie rzeczy i zmieniać świat na lepsze. Jeśli samiec jest czymś obciążony, to jest to ta mityczna odpowiedzialność – poważna i wiążąca odpowiedzialność, której owoce i tak obrócą się w proch, podobnie jak wszystkie rzeczy. Z tego powodu nie taki był cel pytania matki.
Dlaczego ten rodzaj transcendentnego celu nieustannie pojawia się jako jedyny, który ma znaczenie? Bez względu na czyjś pogląd na istoty nadprzyrodzone, należy przyznać, że ten wieczny cel reprezentuje potrzebę wielu i szczere pragnienie wielu innych. Ta ziejąca otchłań w ludzkiej duszy poniża ludzi tak nisko, że kiedy odczuwają ją jako wypełnioną, często ogarnia ich niezrównany zachwyt — ekstaza, wiążąca ich nierozerwalnie z wiarą. Czy ta dziura w kształcie boga jest naczyniem czy raną? Czy ta metafora jest trafna, czy też mylimy bóstwo z czymś innym, co jest równie fundamentalne, ale czego nie można otwarcie powiedzieć? Tutaj przypominam sobie nieosiągalną wielkośćżądanie ojców wobec ich synów; oraz niewątpliwie podobne wymagania stawiane córkom przez natarczywe matki.
Thorstein Veblen w swoim mistrzowskim dziele The Theory of the Leisure Class wyjaśnia, że bez względu na to, jak niski jest sługa, jego pozycja wzrasta dzięki reputacji pana. Czy to właśnie ta relacja przyciąga wierzącego? Czy to możliwe, że znaczna liczba ludzi została przeklęta przez swoich rodziców i kulturę z oczekiwaniami tak absurdalnymi, że spędzają życie dźwigając ciężar tego nieosiągalnego celu? Mogą walczyć latami, żyjąc z porażką i nienawiścią do siebie: wierzą, że rada ich rodziców jest rozsądna; ale oni sami są niegodni.
Walczę, aby znaleźć jakiś stan umysłu, który wymagałby wszechpotężnego, ale osobistego bóstwa, aby zapewnić cel; jakiś osobisty kryzys, który wymagałby fantazji, że ktoś wznosi się, służąc wielkiemu i potężnemu panu. Głęboka potrzeba zaakceptowania tego, że „nigdy nie będę wielki; ale mogę służyć ostatecznej wielkości i przez to stać się prowizorycznie wielki”. Odkupienie w najbardziej przyziemny sposób polega więc na udowodnieniu wszystkim dzieciakom w szkole, że naprawdę jesteś wyjątkowy i że te drwiny lub kary były bezpodstawne.
Rozważam więc tę dziurę, tę dziurę w kształcie boga i pałkę, która może pozostawić taką dziurę, oraz związek między raną a lekarstwem, który objawia się pychą. Jaki jest kształt? Czy to może być, zastanawiam się, wstyd? Jako porucznik w armii najpotężniejszej istoty we Wszechświecie, której ostateczny cel jest tak zdumiewający, że jest znany tylko Jemu, ta skromna porażka jest teraz sukcesem.
„Nigdy nie spełnię oczekiwań taty, ale każdego dnia miażdżę ohydnego piekielnego węża dla mojego pana”.
„Jestem porażką jako gospodyni, a moje dzieci mnie nienawidzą, ale potrafię mówić niezrozumiałymi językami aniołów”.
Czy to rzeczywiście było pytanie matki: „Jakie narzędzie mogę dać mojemu synowi, aby mógł odeprzeć wstyd, który mnie okaleczył?”
Wstyd i pociecha
Być może uczony ateista, oszczędzony życiu w religijnym tabu, był zupełnie nieświadomy tej potrzeby. Jego odpowiedź była dla niego całkowicie sensowna, ponieważ z pewnością nie ma żadnego znaczącego celu dla zwłok. Matka nie myślała o zwłokach, ale o celu, który służy nawet wtedy, gdy ciało zawodzi. Tu nie chodzi o to, czy istnieje wyższa istota, do której można się odwołać i od której można szukać pocieszenia. Chodzi o kryzys, dla którego żadne rozwiązanie nie wydaje się możliwe. Chodzi o beznadziejną zagadkę, zagadkę, której poddaje się racjonalny umysł; a jednak poddanie się oznacza porzucenie wszelkiej nadziei. Kiedy prymitywny człowiek rozpoznał siłę, której nie można było zrozumieć ani kontrolować, zwrócili się ku siłom nadprzyrodzonym, ponieważ musieli uwierzyć, że coś tam uratuje ich z beznadziejnej sytuacji Natury.
Wielu ludzi, w tym ja, nie ma pewności co do pochodzenia tego Kosmosu. Pozostajemy otwarci na różne wyjaśnienia, od Wielkiego Wybuchu po ponadczasowy brak początku zaproponowany przez Stephena Hawkinga. W dowolnym momencie nasze badanie tych procesów pochodzenia może ujawnić coś w rodzaju wiecznego celu; ale bez tego większość z nas musi zadowolić się ograniczonym w czasie i kapryśnym przyziemnym celem. Większość z nas będzie musiała znaleźć sens w zwiększaniu bogactwa swojego szefa, zbieraniu każdego MST3K lub utrzymywaniu satysfakcji seksualnej jednego partnera. To niewiele, ale będzie musiało wystarczyć. Od czasu do czasu możemy osiągnąć coś o trwałej wartości, ale to więcej szczęścia niż poświęcenia. Najprawdopodobniej nie ma powodu, abyśmy tu byli. Jesteśmy marnotrawstwem miejsca w świecie niedostatku, więc co możemy zrobić, aby uczynić to trochę mniej tragicznym?
Jeśli mam rację co do wstydu, być może uda nam się rozwiązać część problemu, zachęcając do akceptacji, zachęcając świat, w którym szanowane są wszystkie pokojowe przedsięwzięcia. Możemy zapewnić narzędzia do zachowania mądrości śmiertelników dla przyszłych pokoleń. Oznaczałoby to świat, w którym wolność jest maksymalizowana poprzez zapewnienie godziwego wynagrodzenia wszystkim pracownikom i umożliwienie każdemu wykonywania pracy, która go spełnia. Byłby to świat, w którym wykwalifikowany hydraulik i wykwalifikowana pielęgniarka otrzymują wynagrodzenie wystarczające na utrzymanie rodziny, a ich prestiż nie jest związany z ich pensją, ale charakterem i rzemiosłem. W tym świecie wszyscy, którzy służą, są chwaleni, a wszyscy, którzy żyją, są szanowani. Każdy z nas musi opowiedzieć się za godnością wszelkiej pracy i odpowiednio głosować.
Przyziemny cel powinien być satysfakcjonujący, a nawet ekscytujący. Nikt nie powinien się wstydzić, że nie udało mu się osiągnąć wymaganej przez rodziców doskonałości. Szczera próba i wniesienie wkładu musi wystarczyć.
Julian S. Taylor jest autorem książki Famine in the Bullpen o przywracaniu innowacji do inżynierii oprogramowania.
Dostępne lub do zamówienia w lokalnej księgarni.
Odkryj na nowo prawdziwe przeglądanie w lokalnej księgarni.
Dostępne również w formacie ebook i audio w Sockwood Press .

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































