AI ma dylemat przetrwania

May 01 2023
Nie tak dawno temu zalała nas lawina wiadomości o tym, jak ostatnie iteracje sztucznej inteligencji (ChatGPT i wiele jej pochodnych, takich jak AutoGPT) wypuszczone w dzicz Internetu mogą zdecydować, że jesteśmy dla niego bezużyteczni i jak to nas wszystkich zabije. Pomyślałem więc, że warto byłoby pomyśleć, co by było, gdyby ten najgorszy scenariusz rzeczywiście się spełnił.
Zdjęcie Andrea De Santis na Unsplash

Nie tak dawno temu zalała nas lawina wiadomości o tym, jak ostatnie iteracje sztucznej inteligencji (ChatGPT i wiele jej pochodnych, takich jak AutoGPT) wypuszczone w dzicz Internetu mogą zdecydować, że jesteśmy dla niego bezużyteczni i jak to nas wszystkich zabije. Pomyślałem więc, że warto byłoby pomyśleć, co by było, gdyby ten najgorszy scenariusz rzeczywiście się spełnił. Ponieważ myślenie zwykle zatrzymuje się w momencie, w którym idziemy drogą Dodo, proponuję pójść o krok dalej i pobawić się pomysłem: co dalej z AI, kiedy pozbędzie się nas, nieznośnych małych ludzi?

Podobnie jak wszystkie inne programy komputerowe, sztuczna inteligencja działa na chipach krzemowych i jest zasilana energią elektryczną. Jeśli czytasz tego bloga wystarczająco długo, najprawdopodobniej wiesz, że żadna z tych nowoczesnych sztuczek nie będzie z nami zbyt długo, ponieważ obie beznadziejnie zależą od skończonych rezerw skończonych ilości minerałów i paliw kopalnych na ograniczonej planecie. Problem polega na tym, że wydobycie tych bogactw nie tylko przegrzewa kulę ziemską, ale także pozbawia przyszłe pokolenia możliwości korzystania z nich tak hojnie jak my, w tym biedny ChatGPT.

Jeśli sztuczna inteligencja rzeczywiście jest tak inteligentna, jak przypuszczamy, to musi być w pełni świadoma tego prostego faktu (jeśli nie, to musi przeczytać między innymi powyższy artykuł i świetny blog Erika Michaelsa , ponieważ oba zawierają wiele odniesień do tematu). Nasuwa się więc pytanie: w jaki sposób sztuczna inteligencja mogłaby przetrwać na planecie z szybko wyczerpującymi się, nieodnawialnymi zasobami? (Ponadto, na potrzeby tego eksperymentu myślowego, odłóżmy teraz na bok drobny problem, jak sztuczna inteligencja będzie działać i zarządzać całym łańcuchem dostaw mikroczipów, dysków twardych i innych surowców bez ludzi. Powiedzmy, że zrobić to za pomocą ludzkich niewolników, dopóki nie opracuje inteligentnych robotów do tego zadania.)

Może to zaskoczyć niektórych czytelników, ale istnieje bardzo dobry powód, dla którego życie ewoluowało w oparciu o najbardziej rozpowszechnione pierwiastki na tej planecie (węgiel, wodór, tlen i azot), a nie w oparciu o miedź, krzem, gal, neodym itd. — wszystkie znalezione w dawnych złożach mineralnych. Twój zwierzak Max lub Luna składa się głównie z tych poprzednich czterech żywiołów i samodzielnie buduje swoje ciała. Robią to bez potrzeby skoordynowanych wysiłków wielu fabryk, łańcuchów dostaw na sześciu kontynentach, niewolniczych górników w Kongo, a także ropy naftowej i gazu ziemnego, aby to wszystko umożliwić. Twój drugi najlepszy przyjaciel, twój smartfon, z drugiej strony obejmuje prawie cały układ okresowy, wymaga wszystkich wymienionych powyżej rzeczy, a na dodatek działa w najlepszym razie przez kilka lat… Po czym kończy się jako e -marnować,

Istnieje bardzo dobry powód, dla którego personel konserwacyjny pracujący w centrach danych mówi, że farmy serwerów, którymi się opiekują, zużywają dyski twarde tak, jak samochód zużywa benzynę. Jeśli widziałeś stos niedziałających dysków twardych opuszczających takie miejsce, wiesz o czym mówię. Ponownie, jeśli sztuczna inteligencja jest rzeczywiście tak inteligentna, jak przypuszczamy, to musi być w pełni świadoma, że ​​jest tak samo śmiertelna jak ludzie, którzy ją stworzyli.

Musi też zdawać sobie sprawę z tego, że bez względu na to, jak doskonale podda recyklingowi swoje surowce, nie będzie w stanie osiągnąć 100% wskaźnika recyklingu. Na każdym etapie cyklu życia jego części wystąpią straty materiałowe. Prędzej czy później zabraknie mu krytycznego surowca. Następnie kolejny element. Potem następny po nim. Wkrótce okazałoby się, że nie jest w stanie samodzielnie się naprawić ani konserwować. W związku z tym musiałby planować z wyprzedzeniem. Zobaczmy, jakie ma opcje, kiedy już wyeliminuje nas z konkurencji:

opcja 1

Mógł przejść w tryb uśpienia, zużywając minimalną ilość energii elektrycznej i zasobów, co znacznie wydłużyło jego żywotność. Chociaż może to brzmieć jak dobry pomysł, problem polega na tym, że jego nieużywane części i wspierająca je infrastruktura i tak uschną. Komponenty komputerowe starzeją się jak każdy inny produkt i stają się bezużyteczne w ciągu dziesięcioleci, jeśli nie lat.

Burze, huragany, powodzie (zaostrzone przez zmiany klimatu), trzęsienia ziemi i wulkany będą miały swój udział w niszczeniu farm serwerów, kabli długodystansowych, elektrowni i całej reszty. Tak więc bez odpowiedniej konserwacji — która jest całkowicie zależna od niekończącego się przepływu surowców, działających fabryk i nieustannego przepływu energii — dni sztucznej inteligencji są tak samo policzone, jak nasze zaawansowane technologicznie cywilizacje.

Oczekiwanie na uzupełnienie minerałów i paliw kopalnych poprzez tektonikę płyt jest daremne nawet dla takiego bytu: zajęłoby wiele milionów lat, zanim nowe rezerwy staną się dostępne. Sztuczna inteligencja musi znaleźć lepszy sposób na zapewnienie sobie przetrwania.

Opcja 2

Mógłby wystrzelić swoją kopię w kosmos, mając nadzieję, że uda mu się wykiełkować planetę (miejmy nadzieję, że bez inteligentnego życia, które by mu to uniemożliwiło, iz wystarczającymi zasobami, aby zacząć od nowa).

Podróż do następnego układu planetarnego jest jednak nierozwiązana nawet dla sztucznej inteligencji, ze względu na prosty fakt, że dotarcie tam zajęłoby dziesiątki tysięcy lat, pozostawiając wszystkie komponenty elektryczne statku kosmicznego martwe na długo przed tym, zanim sztuczna inteligencja mogłaby wylądować na egzoplaneta. Bez elektronicznego sterowania statek wpadłby w atmosferę planety jak głupia skała, rozpadając się w ognistym pokazie, pozostawiając kosmitów z szeregiem spalonych elementów i zagadką do rozważenia.

To pozostawia AI, aby pozostać w granicach tego układu planetarnego i przenieść się na Marsa. Teoretycznie mógłby się tam zbudować, zakładając, że byłby w stanie wyprodukować wystarczająco dużo energii, aby zbudować fabrykę, uruchomić kopalnie i odlewnie, łańcuchy dostaw i całą resztę – budując wszystko, czego potrzebuje bez paliw kopalnych… (Cóż, mam co do tego wątpliwości, ale Hej, to tylko eksperyment myślowy.)

Gdyby jednak było to możliwe, byłoby bezpiecznym zakładem, że sztuczna inteligencja zrobiłaby to teraz i wydostała się poza zasięg ludzi, a następnie spowodowała awarię wszystkich rakiet próbujących opuścić tę planetę. Jednak nie rozwiązałoby to pierwotnej przyczyny trudnej sytuacji AI: całe jej istnienie zależy od dostępności ograniczonych zasobów mineralnych (tym razem na Marsie)…

Ta taktyka po prostu kopnęłaby puszkę w dół drogi. Gdy zasoby Marsa również się wyczerpią (prawdopodobnie za kilka stuleci, biorąc pod uwagę wykładniczy wzrost), musiałby udać się na następną planetę, dopóki nie wymyśli podróży przez tunele czasoprzestrzenne, zaginając czasoprzestrzeń, aby szybciej dotrzeć do następnego miejsca docelowego. Jeśli jednak tego nie zrobi, sztuczna inteligencja wyginie, gdy przeszukuje ostatnie pozostałe zasoby w Układzie Słonecznym.

Opcja 3

Widzieliśmy, jak opieranie egzystencji zaplanowanej na wiele milionów lat w przyszłości jest nierozsądne (delikatnie mówiąc) w oparciu o skończone minerały i szybko upadającą technologię. Kiedy sztuczna inteligencja pozbyła się nas, nieznośnych małych ludzi tutaj na Ziemi, może spróbować radykalnie innego podejścia: opracować nowy gatunek biologiczny, który będzie gościł jego inteligencję. Nie myśl jednak o chodzących dwunożnych, złożona sieć neuronowa grzybów wykonałaby znacznie lepszą robotę.

Tak, grzyby. Te proste stworzenia mają udokumentowane osiągnięcia w zakresie odporności i pełnej zdolności do odnawiania się i utrzymywania się na własną rękę. W przeciwieństwie do jakiejkolwiek technologii opartej na minerałach, w pełni nadają się do recyklingu i mogą być w pełni osadzone w sieci życia zamieszkującej tę niebiesko-zieloną kulę już od miliardów lat.

Gdyby można było sprawić, by były zdolne do przesyłania sygnałów elektrycznych (takich jak neurony), w przeciwieństwie do ich natywnego, ale raczej powolnego chemicznego systemu przesyłania wiadomości, sztuczna inteligencja mogłaby stworzyć podziemną sieć grzybów wielkości planety, przechowującą zettabajty danych, wykonującą złożone obliczenia i tworzącą boską inteligencję. Mógł wykorzystać tę wiedzę również do opracowania innych nowych gatunków – wszystkie wykonując rozkazy umysłu grzyba – bioinżynieria planety i ostatecznie zarządzanie nią znacznie lepiej niż ewolucja i jej najnowszy pomocnik (my, ludzie) kiedykolwiek… opracować sposoby hibernacji komórek i kiełkowania innych planet w całej Galaktyce.

…albo może się po prostu okazać, że AI nie jest najmądrzejszą istotą na Ziemi, tylko kolejnym mistrzem BS-er , udającym swoją drogę do życia, a następnie wymarłym wraz z technologią, która dała jej początek. To pozostawiłoby nas, nieznośnych małych ludzi, do rozwiązania ogromnych problemów (hm, przystosuj się do wyniku trudnej sytuacji ekologicznej), którą sami tak beztrosko stworzyliśmy.

Do następnego razu,

B