Fałszywa Solidarność

Dec 05 2022
Wyobraź sobie taką sytuację: na ulicach Los Angeles, Chicago, Houston odbywają się protesty, zamieszki, powstania. Kolejne młode, czarne ciało stało się ofiarą nienasyconego kompleksu morderczej opresji, którą nazywamy Ameryką.

Wyobraź sobie taką sytuację: na ulicach Los Angeles, Chicago, Houston odbywają się protesty, zamieszki, powstania. Kolejne młode, czarne ciało stało się ofiarą nienasyconego kompleksu morderczej opresji, którą nazywamy Ameryką. Współpracownicy, których zdecydujesz się zatrzymać, którzy podzielają twój zwyczaj, publikują infografiki, które mają nadzieję skierować rynek idei w stronę moralnej prawości. Jest to rzeczywistość, która jest częścią większego, globalnego trendu upolityczniania dusz na różnych kontynentach. Chwile, które są przejawami systemowej nieadekwatności, rodzą opór u tych, których nie stać na zwykłe życie. Ale wiele z tych chwil jest krótkotrwałych i powraca do status quo — dlaczego? Jeśli, jak powiedział Martin Luther King Jr., „łuk wszechświata moralnego jest długi, ale pochyla się ku sprawiedliwości”, to kto jest odpowiedzialny za kształtowanie tego łuku? Oczywiście,

14 listopada 2022 r. od doniosłej akcji rozpoczął się największy w historii Stanów Zjednoczonych strajk pracowników akademickich. 48 000 pracowników zamroziło większość funkcji na uniwersytecie, aby zaprotestować przeciwko płacom, które nie oferują nic więcej niż zupełna nędza. Studenci studiów licencjackich odpowiadali na to wołanie o równość w najlepszym razie fałszywą solidarnością, aw najgorszym pogardą. Zgadzam się z przyczyną, ale dlaczego absolwenci muszą przeszkadzać mi w nauce, aby przekazać ich przesłanie? Jak to możliwe, że biorą swoją politykę i włączają ją do mojej edukacji? Tutaj koncepcja wewnętrznej subiektywnej postawy¹ jest implicite przedstawiona jako ważniejsza niż rzeczywista solidarność, którą można zaskarżyć. Pomysł _solidarności jest czymś, co przemawia do tych uczniów, ale działania i podstępne komentarze, które wykazują, obnażają ich prawdziwe przekonania. Ci studenci nie dbają o warunki życia osób pozbawionych środków do życia, zmarginalizowanych lub wyzyskiwanych. Będą twierdzić, że empatia jest sposobem na zdystansowanie się, jak na ironię, od obecnej polityki, a jednocześnie pozostanie współwinnym systemu, który przede wszystkim pozwala na taki wyzysk. Idealistyczna postawa nie przyniesie żadnego postępu w kierunku sprawiedliwości.

Ruchy masowe, takie jak Black Lives Matter, niezliczone ruchy robotnicze z ostatnich kilku lat, a teraz organizacja absolwentów, asystentów i studentów-naukowców w systemie UC zostały osłabione przez grupy ludzi, którzy zgadzają się z przyczynamiale nie metody, za pomocą których takie sprawy mogą zostać urzeczywistnione — przez ludzi oddanych bardziej porządkowi niż sprawiedliwości. Często ci ludzie są tymi samymi ludźmi, którzy myślą, że są oddzieleni od sytuacji politycznej uciskanych i wyzyskiwanych społeczności. W szczególności, w kontekście strajków UC, studenci studiów licencjackich postrzegają siebie jako klasę odrębną od tych, którzy strajkują² — tak jakby ci sami studenci mogli uciec przed systemowym wyzyskiem, któremu podlegają ich TA. Sam fakt, że strajk studentów-pedagogów zakłócił naukę na studiach licencjackich, powinien wskazywać, jak bardzo te dwie klasy mieszkańców uniwersytetu są ze sobą ściśle powiązane. Zamiast tego studenci, którzy postrzegają siebie jako zwykłych klientów edukacji, postrzegają naukę jako towar, który można biernie konsumować. Pogląd ten jest wzmacniany przez złośliwych aktorów w administracji szkolnej, którzy mają nadzieję zatomizować studentów i absolwentów, zabijając ich polityczny potencjał efektywnej organizacji. Tak więc studenci postrzegają strajk jako coś, co zakłóca ich doświadczenie jako klienta; odmawiają uznania, na jakimkolwiek znaczącym poziomie, jakiegokolwiek interesu (odpowiednie płace dla tych samych pracowników, którzy umożliwiają im naukę), które wykraczają poza ich interesy jako konsumenta towaru edukacyjnego³.

Chciałbym ostrzec: że precedensy, które ustanowią wyniki tego strajku (jeśli się nie powiedzie), będą miały konsekwencje wykraczające poza bezpośrednią sytuację samych studentów-pracowników, konsekwencje, których nie da się naprawić zwykłą wiarą w sprawiedliwość. W chwili obecnej studenci studiów licencjackich mogą nie widzieć, w jaki sposób ich stanowiska są ściśle powiązane z pozycjami ich rówieśników, ale to nie wyklucza ich wykorzystywania. Właściwie wręcz przeciwnie; stosunki władzy, które skłoniły doktorantów do strajku, są takie same, jak sidła studentów. Na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine wydział nauk fizycznych zaczął próbować przekupić studentów kredytami w księgarniach, aby dostać się na egzaminy proktorskie.

Sprawiedliwość przyjdzie tylko z działań bojowych (co oznacza przerwanie funkcji uniwersytetu w celu wywierania nacisku politycznego i ekonomicznego). Żądanie zmiany przyniesie jedynie marginalne i nieistotne ustępstwa ze strony klasy rządzącej. Ponieważ natura tego politycznego zorganizowania wymaga przerwania funkcji uniwersytetu, studenci studiów licencjackich powinni zdawać sobie sprawę, że ich doświadczenie edukacyjne spotka się z taką samą przerwą. Zamiast postrzegać to jako czysto negatywny skutek, należy zauważyć, że polityczna, ekonomiczna i społeczna konieczność tego żądania równości przeważa nad fantazmatyczną mocą listu w transkrypcji. Nie możemy po prostu siedzieć i mieć nadzieję, że świat zmieni się dzięki dobrej woli i tęczom. Postęp polityczny dokonuje się poprzez działanie pomimoza zgodą klasy rządzącej, a nie za zgodą klasy rządzącej. Narzędzia mistrza nigdy nie rozmontują jego domu⁴ — więc nie oczekuj sprawiedliwości bez zakłócenia obecnego porządku .

Od pierwszego dnia strajku w UC Irvine (moje zdjęcie)

przypisy

  1. Podążam za analizą koncepcji ideologii Zizeka dokonaną przez Marka Fishera w jego książce „Realizm kapitalistyczny”, w której stwierdza on, że „Dopóki wierzymy (w naszych sercach), że kapitalizm jest zły, możemy nadal uczestniczyć w wymianie kapitalistycznej” (Fisher 2008). Chcę podkreślić to moralizowanie współudziału — poczucie, że udział w przemocy kapitału jest usprawiedliwiony przez jego moralne wyrzeczenie się.
  2. Chcę tutaj podkreślić, że naleganie uniwersytetu na jego apolityczny charakter jest właśnie tym, co sprawia, że ​​studenci są tak krótkowzroczni, jeśli chodzi o ich stosunek do swoich absolwentów. Jeśli studenci za pewnik przyjmą pogląd, że uniwersytet jest apolityczny, będą bardziej skłonni myśleć o sobie w bezpośrednich kategoriach, takich jak klient. W rzeczywistości uniwersytet składa się z politycznych struktur władzy: takich jak nadmierny bałagan administracyjny, który określa warunki życia absolwentów, który kontroluje rynek mieszkaniowy, na którym studenci są zmuszeni istnieć itp. W ten sposób pozycja studenta w stosunki władzy na uniwersytecie są z natury polityczną i wzajemnie powiązaną formą podmiotowości. Z tego pełniejszego punktu widzenia
  3. Istnieje mnóstwo prac, które dalej rozwijają neoliberalizm i jego tendencję do indywidualności i języka rynkowego, zwłaszcza na uniwersytecie. Niektóre godne uwagi przykłady to „Undoing the Demos” Wendy Brown (2015) i „A Geneology of Homo Economicus” Jasona Reada (2009). Oczywiście rozdział Marksa o fetyszyzmie towarowym w pierwszym tomie „Kapitału” jest tu również nieodzownym źródłem (1996).
  4. Zobacz książkę Audre Lorde „Narzędzia mistrza nigdy nie rozmontują domu mistrza” (1984).