Ferrari powraca

Mar 22 2022
Na ostatnim okrążeniu pierwszego w sezonie Grand Prix Formuły 1, gdy jechał po zwycięstwo, Charles Leclerc powiedział inżynierowi, że „coś dziwnego” dzieje się z jego silnikiem. Być może lekceważył awarie silnika Red Bulla w wyścigu, ale bardziej bezpośrednio jest to odniesienie do 2019 roku w Bahrajnie, kiedy wygrywał i rzeczywiście coś było nie tak z jego silnikiem, co spowalniało go na trzecie miejsce.

Na ostatnim okrążeniu pierwszego w sezonie Grand Prix Formuły 1, gdy jechał po zwycięstwo, Charles Leclerc powiedział inżynierowi, że „coś dziwnego” dzieje się z jego silnikiem. Być może lekceważył awarie silnika Red Bulla w wyścigu, ale bardziej bezpośrednio jest to odniesienie do 2019 roku w Bahrajnie, kiedy wygrywał i rzeczywiście coś było nie tak z jego silnikiem, co spowalniało go na trzecie miejsce. Ale tym razem z jego silnikiem nie było nic złego. Tym razem był to tylko żart między przyjaciółmi.

Leclerc i Ferrari dominowali w Bahrajnie praktycznie pod każdym względem, przy czym Leclerc zakwalifikował się na pole position, Leclerc uzyskał najszybsze okrążenie w wyścigu, Leclerc wygrał wyścig, a kolega z zespołu Leclerca, Carlos Sainz, zajął drugie miejsce. Jedyną skazą Ferrari w miniony weekend, jeśli można to tak nazwać, było to, że Sainz zajął trzecie miejsce w kwalifikacjach, za Leclercem i zeszłorocznym mistrzem Maxem Verstappenem.

Ferrari, który w zeszłym roku zajął odległe trzecie miejsce w mistrzostwach konstruktorów i który nie zdobył tytułu konstruktorów od czasów Felipe Massy i Kimiego Räikkönena, najwyraźniej wrócił.

„Ferrari powróciło” – powiedział Sainz po wyścigu – „i właściwie wróciło z wynikiem 1-2”.

Tymczasem szef zespołu Ferrari, Mattia Binotto, był nieco bardziej ostrożny.

„A jeśli spojrzę na pierwszy przejazd Maxa na używanych oponach, dotrzymał kroku Charlesowi. Myślę więc, że nie powinniśmy zapominać, że ci są mistrzami świata, nadal są faworytami i myślę, że możemy spróbować zrobić wszystko, co w naszej mocy – powiedział Binotto . „Jeddah za tydzień może być zupełnie innym obrazem i myślę, że musimy poczekać co najmniej cztery lub pięć wyścigów, aby zobaczyć prawdziwy obraz”.

Ferrari z pewnością skorzystało na niedzielnym losie, ponieważ mercedesy jechały zdecydowanie wolniej, a Red Bulli nie były w stanie ukończyć trasy, a McLaren prawie w ogóle się nie pojawiał. Prawdą jest również, że niedzielne wyniki były nieco na mapie, z Kevinem Magnussonem z Haas, który zajął piąte miejsce w zespole, który był najgorszy w zeszłym roku, a Valtt er i Bottas zajął szóste miejsce dla zespołu Alfa Romeo, który był drugi najgorszy w zeszłym roku . Tymczasem oczekiwano, że Aston Martin zdobędzie w tym roku mnóstwo punktów, ale w niedzielę zdobył dokładnie zero punktów w mistrzostwach konstruktorów, a jego kierowcy zajęli 12. i 17. miejsce. Pod wieloma względami, gdy przekroczysz pierwszą czwórkę, wyniki w Bahrajnie były po prostu dziwne.

Więc , być może Ferrari właśnie uderzyło we właściwym czasie, a może jest to rok, na który Ferrari od dawna planuje i zaczyna zbierać owoce swojej pracy. Z pewnością jednak nie wydawało się to fuksem, ponieważ Ferrari przechodziło prawie każdy test, który został przedstawiony. To prawie tak, jakby Ferrari zrobiło to wcześniej.