Floryda cz. 2

Dec 26 2022
Co mają wspólnego mieszkańcy Florida Keys i aligatory? Oboje lubią wylegiwać się na słońcu, jedzą dużo ryb i mają długi ogon do poruszania się. Ludzka opowieść przybiera formę 40-metrowego samochodu kempingowego przymocowanego do ich Forda F150.

Co mają wspólnego mieszkańcy Florida Keys i aligatory? Oboje lubią wylegiwać się na słońcu, jedzą dużo ryb i mają długi ogon do poruszania się. Ludzka opowieść przybiera formę 40-metrowego samochodu kempingowego przymocowanego do ich Forda F150.

Aligatory. Radziłbym wierzyć zarówno opowieściom o „aligatorze chrupiącym ramię człowieka” w wiadomościach, jak i strażnikom parku, kiedy mówią ci, że aligatory to „oportunistyczne żerowiska” i nie wejdą w twoją przestrzeń, chyba że zdecydujesz się sięgnąć do ich ust. Oba są prawdziwe i ważne jest, aby zachować ostrożność, ale nie pozwolić, aby strach powstrzymał cię przed robieniem rzeczy, przynajmniej tak do tego podchodzę. Wiosłowanie na desce w krystalicznie czystych wodach źródeł centralnej Florydy w porównaniu z rzekami namorzynowymi i błotnymi południowej Florydy to z pewnością inne doświadczenie, ale kiedy przyzwyczaiłem się do widoku tych paciorkowatych oczek wystających z wody i patrzących na mnie, zacząłem aby cieszyć się zarówno pięknem otoczenia, jak i bestiami, które w nim żyją. Jednym z najlepszych widoków, jakie mieliśmy, był aligator, i jej 3 dzieci opalające się na niej. Czy ktoś może jej kupić bluzę „najlepszej mamy”?

Aligator
Namorzyny

Spędziliśmy kilka dni na zwiedzaniu Rezerwatu Narodowego Big Cypress, który znajduje się na północ od parku Everglades, i właśnie tam widzieliśmy najwięcej aligatorów wzdłuż brzegów, a także na naszym szlaku wiosłowym. Ponieważ w dni, w których tam byliśmy, nie było zbyt gorąco, wiele aligatorów opalało się. Zrobiliśmy też wycieczkę łodzią powietrzną, która jest tego warta tylko ze względu na przejażdżkę łodzią, która ślizga się po wodzie w lasy namorzynowe, a mniej dla kapitana wieśniaka, który mówi nam, żebyśmy się nie martwili, ponieważ aligatory „nie są dziś tak głodne”. Po przejażdżce łodzią powietrzną odbył się pokaz aligatorów, podczas którego mężczyzna pokazał nam, jak szkoli małe aligatory, by się do niego przytulały. To było naprawdę, naprawdę dziwne i po tym czujesz się trochę źle z powodu aligatora.

Bardziej dziwaczne niż aligatory są Florida Keys. Wiem, że to pewnie niepopularna opinia, ale Keys sprawia wrażenie gigantycznej fabryki rozrywki połączonej jedną długą autostradą. Może to nie brzmi tak źle, ale rodzaj rozrywki oferowanej w Keys nie jest dokładnie tym, o czym Uri i ja myśleliśmy. Nie chcieliśmy łowić ryb ani głaskać delfinów w muzeum życia morskiego, o co chyba chodzi w Keys. W przeciwnym razie istnieje kilka parkingów na plaży, które niestety miały ostrzeżenia „nie pływać” przed zwiększonym poziomem kaka w wodzie. Jeśli po raz drugi odwiedzę Keys, będę potrzebował kilku rekomendacji, ponieważ na razie panuje przekonanie, że jest to 170 milowa pułapka turystyczna, a na jej końcu nadal nie widać Kuby, mimo że jest najbardziej wysunięty na południe punkt Stanów Zjednoczonych.

Kończymy nasz czas na Florydzie kilkoma dniami w Melbourne, a wraz z cyklonem bombowym, który zamroził większość Stanów Zjednoczonych, Floryda przeżywa Boże Narodzenie z temperaturami sięgającymi 30 stopni.

Niepowiązana uwaga na temat inflacji: byliśmy w 2 restauracjach w ciągu ostatnich 3 dni i za każdym razem co najmniej połowa pozycji na naszym rachunku była wyceniona wyżej niż to, co jest w menu. Wygląda na to, że restauracje nie nadążają za tym, jak często podnoszą ceny, ale wciąż nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jestem nieco oszukany. Potem, gdy (miło) o to zapytam, w zamian dostaję pełen talerz nastawienia z restauracji. Mój mąż ma tendencję do dostrzegania każdego możliwego szczegółu, więc naturalnie, gdy zdarzyło się to raz, rozwinęła się wrażliwość, a potem znowu! Trzymając się McDonald's od teraz na zewnątrz…Chociaż może to być podstawowe, przynajmniej jest spójne.

Co za rok, zakończymy go na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej w Mississippi, a potem ruszymy w dalszą drogę do Teksasu!