Niech grają!

Apr 21 2022
Daniil Miedwiediew nie zostanie dopuszczony do gry na Wimbledonie. Zakaz udziału w Mistrzostwach Świata FIFA nie powstrzymał niepotrzebnej agresji Rosji w jej brutalnej wojnie z Ukrainą.
Daniil Miedwiediew nie zostanie dopuszczony do gry na Wimbledonie.

Zakaz udziału w Mistrzostwach Świata FIFA nie powstrzymał niepotrzebnej agresji Rosji w jej brutalnej wojnie z Ukrainą. Nawet ci Rosjanie na tyle odważni, by wypowiedzieć się przeciwko niepotrzebnej inwazji Władimira Putina, odczuli konsekwencje barbarzyńskich działań armii rosyjskiej, jak Fiodor Smołow. Gdy w środę upadło kolejne ogromne domino w świecie sportu, kiedy All England Lawn Tennis Club zakazał wszystkim rosyjskim i białoruskim sportowcom udziału w tegorocznym Wimbledonie, pojawiły się bardziej sportowe szkody uboczne.

W turnieju Grand Slam na kortach trawiastych wykluczono z udziału w turnieju Grand Slam mężczyzn numer 2 Daniil Miedwiediew i Andrey Rublev numer 8, a także numer 15 WTA Anastasia Pavlyuchenkova. Rublow jest Rosjaninem, który tydzień po wybuchu wojny na Ukrainie użył markera do napisania na aparacie „bez wojny”. A Pavlyuchenkova poszła do CNN, aby wypowiedzieć wojnę. Białoruskie zawodniczki zostały wykluczone z imprezy — ponieważ kraj ten jest wykorzystywany jako kluczowa scena dla rosyjskiej inwazji — to między innymi Aryna Sabalenka, światowa czwórka kobiet, która rok temu awansowała do półfinału Wimbledonu oraz była pierwsza światowa Victoria Azarenka, obecnie nr 18 w WTA.

Oto oświadczenie z All England Club:

„Biorąc pod uwagę profil mistrzostw w Wielkiej Brytanii i na całym świecie, naszym obowiązkiem jest wzięcie udziału w szeroko zakrojonych wysiłkach rządu, przemysłu, instytucji sportowych i kreatywnych, mających na celu ograniczenie globalnych wpływów Rosji za pomocą najsilniejszych możliwych środków. W warunkach tak nieuzasadnionej i bezprecedensowej agresji militarnej niedopuszczalne byłoby, aby rosyjski reżim czerpał jakiekolwiek korzyści z udziału rosyjskich czy białoruskich graczy w mistrzostwach”.

Jest to pierwszy zakaz wstępu na Wimbledon z całego kraju od zakończenia II wojny światowej, kiedy to Niemcy i Japonia nie miały wstępu na popisowe tenisowe wydarzenie. Wygnanie rosyjskich i białoruskich graczy jest pierwszym takim posunięciem z turnieju tenisowego. Organizacje takie jak Międzynarodowa Federacja Tenisowa zdecydowały w marcu, że gracze z tych krajów będą mogli rywalizować w profesjonalnych turniejach, ale nie pod flagami Rosji czy Białorusi. Oficjalne drużyny reprezentujące Białoruś i Rosję zostały wykluczone z Pucharu Billie Jean King i Pucharu Davisa.

Zawodnicy z Rosji i Białorusi będą mogli wziąć udział w kolejnym turnieju wielkoszlemowym, French Open, który rozpocznie się 22 maja jako zawodnicy neutralni. Impreza na kortach ziemnych w Paryżu jest pierwszym wielkim wydarzeniem od początku wojny Rosji z Ukrainą. Pierwszy Wielki Szlem 2022, Australian Open, zakończył się 30 stycznia, trzy tygodnie przed rozpoczęciem inwazji. Amerykański Związek Tenisowy, który nadzoruje US Open, ostatni turniej roku i rozpoczyna się pod koniec sierpnia, nie podjął jeszcze decyzji, czy zamierza zakazać graczom z Rosji i Białorusi.

„Jeśli okoliczności zmienią się znacząco od teraz do czerwca, rozważymy i odpowiednio zareagujemy” – dodał All England Club w swoim oświadczeniu.

Dwukrotna półfinalistka Wielkiego Szlema Elina Svitolina, obecnie zajmująca 25 miejsce w rankingu WTA, jest najwyżej notowaną tenisistką z Ukrainy, zarówno płci męskiej, jak i żeńskiej. Trzy inne Ukrainki są w zasięgu, aby zakwalifikować się do zawodów w nr 36 Anhelina Kalinina, nr 52 Marta Kostyuk i nr 92 Dayana Yastremska. W rywalizacji są trzy inne Ukrainki, które plasują się na pozycjach 135-146. Najwyżej sklasyfikowanym ukraińskim mężczyzną jest ATP nr 245 Vitaliy Sachko. Svitolina i emerytowana ukraińska gwiazda tenisa Siergiej Stachowski, którzy wrócili na Ukrainę, by walczyć z Rosjanami , opublikowali w mediach społecznościowych oświadczenia, w których proszą władze tenisa o publiczne przedstawienie stanowiska w sprawie inwazji Rosji na Ukrainę.

Zakaz jest surowy dla tych, którzy zarabiają na życie grając w tenisa. Dolne linie Miedwiediewa i Azarenki dostrzegłyby ogromną różnicę przy głębokim biegu na Wimbledonie. Organizatorzy imprezy musieli znać twarde stanowisko wobec rosyjskich i białoruskich graczy, które nie zatrzymałyby wojny ani nie byłyby szydercami dla Władimira Putina. Ich wygnanie ujawnia, że ​​tenis nie jest zunifikowany, co może mieć wpływ do końca inwazji. Nie oczekuj też, że All England Club zmieni kurs z publicznego oburzenia.

Każdy, kto popiera wojnę, jest oczywiście molochem idiotyzmu. Przeciwstawianie się inwazji, ale umożliwienie nieszkodliwym tenisistom szansy na rywalizację, jeśli publicznie potępią wojnę , powinno być drogą dla tych graczy. Dwóch najlepszych graczy ATP prawdopodobnie nie będzie konkurować na Wimbledonie, ponieważ Novak Djokovic jest nieszczepiony. Tenis nie potrzebuje widowiska i potęgi gwiazd na swój sztandarowy turniej, w którym mają wziąć udział Rafael Nadal i Iga Świątek. Wimbledon powinien przyjąć bardziej dyplomatyczne podejście i pozwolić osobom z Rosji i Białorusi wypowiedzieć się przeciwko agresji ich kraju na Ukrainę i pozwolić im na grę. Odmowa potępienia wojny powinna utrzymać indywidualny zakaz w stanie nienaruszonym.