Pan Z

Apr 20 2023
Do naszych uszu dotarło, że nasz ukochany Z wariuje… że ojcowski czas dogonił jego neurotyczny, hiperproduktywny tryb życia, przez co myśleliśmy, że wpadł w szpony reakcjonizmu. Z stracił fabułę… Z jest teraz nowym Jordanem Petersonem… kolejnym starcem, narzekającym na młodzież, ukrywającym swój gniew na czas pod złośliwymi uwagami na temat kultury „przebudzenia”.
Źródło obrazu: https://egs.edu/biography/slavoj-zizek/

Do naszych uszu dotarło, że nasz ukochany Z wariuje… że ojcowski czas dogonił jego neurotyczny, hiperproduktywny tryb życia, przez co myśleliśmy, że wpadł w szpony reakcjonizmu.

Z stracił fabułę … Z jest teraz nowym Jordanem Petersonem … kolejnym starcem, narzekającym na młodzież, ukrywającym swój gniew na czas pod złośliwymi uwagami na temat kultury „przebudzenia” .

Nie mogliśmy w to uwierzyć i sami musieliśmy to przeczytać, prawie przerażeni wynikiem, ponieważ jest on dla nas bliski i kochany, prawie jak rodzina. Otworzył nam umysły i zainspirował nas w młodości, prowadząc z daleka naszą drogę przez nieodkryty świat… Dźwięk jego „łamanej” angielszczyzny, a przynajmniej jego mocna wschodnioeuropejska wymowa, dodawał nam sił i pieścił grzbiety naszych mózgów, źródło wiedzy bez protekcjonalnej i kolonialnej perfekcyjnej brytyjskiej wymowy. Swobodny sposób mówienia i tkania wiedzy empirycznej, momentami naprawdę ciężki i niezrozumiały, ze strawnym spojrzeniem na świat, przykuł naszą uwagę.

Po raz pierwszy zobaczyliśmy go w krótkim filmie na YouTube z jego legendarną uwagą Toaleta i ideologia , stało się to ponad 10 lat temu, rzucając zaklęcie, które nigdy nie pękło… ale teraz… cały ten hałas… ogarnął nas strach , nie chcieliśmy go stracić ani naszego wyobrażenia o nim. Wciąż pamiętamy, jak bardzo byliśmy zasmuceni, gdy zobaczyliśmy, jak zmaga się z porażeniem Bella. Nasze serce zostało złamane, a z biegiem lat rozumiemy, że nasz wspólny czas w tym szerokim cyfrowym krajobrazie jest cenny i ograniczony.

Niedawny kryzys już częściowo pokonał innego filozofa płci męskiej, który wpłynął na naszą myśl, ale myśl o utracie Z na rzecz reakcjonizmu była przerażająca.

Możemy brzmieć jak fanki, tworzące idoli z winy ludzi, ignorujące ich ograniczenia, wady, ślady charakteru, które nie są zgodne z naszą wyidealizowaną wersją, ale on zdecydowanie nim nie jest, ponieważ, jak na powyższym obrazku, on przypomina dziadka, a raczej wschodnioeuropejskiego fajnego wujka, czyli fajniejszego niż twój rodzic/dziadek, właśnie dlatego, że miałeś dystans, brak czasu, żeby się zbliżyć i naprawdę poznać… więc nikt się nie nudzi rutyną i wyczerpani trywialnością życia i siebie nawzajem.

Przeczytaliśmy opublikowany 22 lutego tekst zatytułowany „Wokeness Is Here To Stay” dla Compact Magazine i przeszliśmy od słowa do słowa, od pomysłu do pomysłu, nic nie było niespodzianką, poza fala sprzeciwu, jaką przyniosła. Na pewno były odniesienia, które nie były drażliwe, podobnie jak żadne uwagi Z w przeszłości, zawsze pozycjonujący się w środku intrygi, stąpający po niebezpiecznym ideologicznym ostrzu. Mimo to pierwsza myśl była taka, że ​​ludzie nie umieją czytać… że ludzie oślepiają, sparaliżowani jak jeleń lub królik w obliczu świateł samochodu. A może też jesteśmy konserwatystami, schodzącymi po śliskim zboczu… Bycie parą hetero nie jest jednak idealną pozycją, z której można by zbudować pozycję obronną dla uciekiniera Z, powiedzieliby.

Ale tak wiele aspektów tekstu wydawało się uczciwych i jasnych, pocieszająca recenzja złożonej burzy, która ogarnęła ludzkość pod nieobecność innych wielkich narracji. Ponieważ w wielkim morzu niewiadomych, teorii i prawd, niechronieni przez wąskie spojrzenie na świat, które uprzywilejowało w przeszłości globalną północ, ludzie szukają ideologicznego schronienia w najbardziej niebezpiecznych miejscach.

W obliczu śmierci celu życia, innego niż ten biologiczny, który również jest wysoce wątpliwy, społeczeństwa wyznają najbardziej barbarzyńskie i prymitywne wierzenia, przywracając Boga i religijny ekstremizm w krajobrazie ożywionym chmurami informatycznymi, finansjalizacją i globalnymi cyfrowymi wioskami. Z drugiej strony technokratyczni arianie ubóstwiają kapitalistów i przypisują odnoszącym sukcesy firmom wydobywczym genialne porównania.

W ramach tej złożonej układanki różnorodności ideologicznej, sprzyjającej niemocy spójności społecznej i odtwarzającej ramy ideologiczne Stolicy, „polityka tożsamości” (też wątpliwe określenie), nawet jeśli zajmuje tak niewielką pozycję w społeczeństwie, jest wspólnym polem bitwy gdzie prawica i lewica, ale najprawdopodobniej liberałowie, walczą o naszkicowanie nowego ludzkiego celu.

Kiedy Trump został wybrany, Z stwierdził, że może to być pozytywny zwrot, ponieważ społeczeństwo w końcu dostrzeże porażkę populistycznego dyskursu prawicowego i może w przyszłości wyjść z tego coś lepszego. Tak się nie stało i teraz Amerykanie mają zniedołężniałego prezydenta, a groźba przyszłego zwrotu w prawicę, w stylu Opowieści podręcznej , nie zmalała… wręcz przeciwnie. Ruchy reakcyjne rozprzestrzeniają się jako grzyb Last of Us w społeczeństwach i grożą wykorzenieniem minimalnego postępu społecznego, jaki ludzkość osiągnęła do tej pory.

Dlatego w środku burzy „przebudzeni” znajdują się napięci między dwiema wielkimi siłami, z których jedna wykorzystuje je jako usprawiedliwienie porażki postkolonialnego ateistycznego techno-kapitalizmu, a z drugiej strony są używany przez późny kapitalizm do fragmentacji społeczeństwa i ignorowania jego nieodłącznych problemów klasowych, co naszym zdaniem podkreśla tekst Z.

Mimo to, szukając filmów w Internecie, natkniemy się na liczne krótkie klipy Z, dekonstruujące niektóre aspekty współczesnej kompozycji życia. Potem kolejny, a potem następny… ale wszystko w bardzo skondensowanej i niejednoznacznej formie: zdekontekstualizowane, pozbawione specyficznej krytyczności Z i komunistycznych pokrewieństw. Są to próby zawłaszczania krytycznych narzędzi lewicy w imię reakcyjnych projektów, czy to przeciwko zmianom klimatycznym, genderowym itp. I wtedy staje się jeszcze bardziej oczywiste, jak delikatna jest dziś kwestia wiedzy i krytyki w kontekście wieczna produkcja / recykling wiedzy. Nie wierzymy, że są to istotne narzędzia krytyczne prawicy i nie spodziewamy się, że w przyszłości prawicowe ideologie zaczną cytować Z. W tym samym czasie,

Niemniej jednak są to zagmatwane, sprzeczne czasy, kiedy ideologiczny gulasz wciąż się gotuje. Zawsze istnieje wiele obaw związanych z przyszłością: po pierwsze, stawienie czoła eskalacji radykalnych ideologii religijnych na całym świecie; a po drugie, aby mieć nieustanne utrwalanie się owych mikrokonfliktów, podczas gdy świat ubożeje, coraz bardziej zapada się w wyniku nieustannego wydobycia naturalnych minerałów i energii ludzkiej, z czego korzysta garstka ludzi którzy już planują lecieć na Marsa.

A więc poślizgnął się Z; nie wierzymy. Nawet użycie tego wysoce pejoratywnego słowa: „przebudzony” było zawłaszczeniem tekstu Musy al-Gharbiego „Woke-ism Is Winding Down” , opublikowanego na tej samej platformie, ale którego nie mogliśmy przeczytać, ponieważ nie jest dostępny bez subskrypcji , ponieważ większość nowej ekskluzywistycznej lewicowej platformy decyduje się na dzielenie się wiedzą. Mimo to słowo „przebudzony” ma głęboką, brutalną ciężkość, której na początku można nie zauważyć. Ale kiedy obserwuje się, że jest to zawsze na języku amerykańskich konserwatystów i skrajnej prawicy, można zobaczyć przemoc, której się sprzeciwia. Ale znowu, Z nie używa go w swoim zwykłym słownictwie, a jego stanowisko wobec społeczności LGBTQ+ i problemy ze społeczeństwem są tak przejrzyste, jak to tylko możliwe.

Tak więc nie ma potrzeby go bronić, ani ten krótki tekst nie chce tego robić… ale uderzające jest uznanie baniek, w których żyjemy, chroniąc się przed nędzą życia i naszą bezsilnością wobec naszego losu, czy to indywidualnego, czy wspólnego.

Wciąż pamiętamy, kiedy nasza postępowa bańka nadziei pękła w 2016 r., kiedy Theresa May została premierem Wielkiej Brytanii, podczas gdy wszystkie nasze kanały w mediach społecznościowych pompowały przez nas radosny optymizm, kibicując nowemu lewicowemu dyskursowi, który ugruntował się po upadku greckiego referendum . W ten sposób pojawił się, gdy doszło do Brexitu, a zanim Trump został wybrany, mogliśmy powiedzieć, że byliśmy przygotowani, zwłaszcza po tym, jak zobaczyliśmy, jak Bernie został usunięty z gry.

Mówimy o bańkach, bo to kwestia pękania baniek i zmierzenia się z rzeczywistością, rozpoznania pola bitwy i jego przeszkód, bez zabierania niepotrzebnych sentymentalnych bagaży. Niezwykle ważne jest również zrozumienie, że nawet wróg żyje w ideologicznej bańce, w której otoczony półprawdami i stale narażony na narastające trudności życiowe, można łatwo zbudować sobie fantazję, w której rząd ukryty plan przekształcania ludzi w wegan, aby łatwiej przejąć ich siłę i kontrolować ich, jak mówi osoba, z którą rozmawia Vicewyjaśnia. Na pierwszy rzut oka może to być zabawne, ale jeśli przyjrzysz się bliżej i naprawdę spróbujesz zrozumieć „innego”, w naszym przypadku prawicowców, możesz zobaczyć desperację i ograniczoną zdolność zrozumienia ich problemu z powodu wielu czynników związanych z edukacją i braku czasu, do totalnego chaosu informacji wprowadzanych do strumienia cyfrowego. Nie powinniśmy być wrogami, nie powinniśmy się nienawidzić, nie powinniśmy się z siebie śmiać, ale jest to prawie niemożliwe, ponieważ wszyscy jesteśmy trzymani pod bardzo ciężkim butem, ograniczeni w naszej egzystencji do żałosnego przetrwania.

Chociaż historia się nie powtarza, ludzie są leniwymi zwierzętami z przyzwyczajenia, a Stolica zawsze szuka grup mniejszościowych, które staną się kozłami ofiarnymi za wewnętrzny kryzys. W tych ramach posiadanie osób publicznych jako Z promujących idee socjalistyczne i komunistyczne jest bardziej niż kiedykolwiek potrzebne, choć, jak zapewne przyznaje, nie ma to większego znaczenia dla zmiany biegu wydarzeń i najprawdopodobniej jest to tylko strategia Stolicy, by zmylić nam, śmiertelnikom, niektórymi koncepcjami lacanowskimi i heglowskimi.