Przerwa mentalna
Obserwując, jak niektórzy z moich znajomych zostają rodzicami, dochodzę do wniosku, że życie to czasem wielka społeczna przerwa między brakiem rodzicielskiej odpowiedzialności a kluczowym „aha!” momenty, w których zdajesz sobie sprawę, jak bezbronni jesteście ty i twoje dzieci.
To, co wczoraj (bardzo w stylu Beatlesów) było w porządku jako reklama WhatBrand do eksponowania (lub wykorzystywania) przesadnej „stereotypowej” kobiecej sylwetki, której jedynym celem było zwabienie, nagle staje się problemem, ponieważ twoja mała księżniczka pyta cię: „ kiedy będzie tak wyglądam? Jako rodzic trudno jest wyjaśnić, jak rozwija się ciało, standardy piękna i upewnić się, że nie pozwalasz dziecku pogrążyć się w niezdrowym postrzeganiu siebie i świata.
Życie w cichym, mniej zanieczyszczonym, dobrze skomunikowanym i bezpieczniejszym (pod względem ruchu) mieście nie jest tak ważne, dopóki nie staniesz przed sytuacją, w której musisz mieć pewność, że wszystko jest w porządku, gdy Twoje dziecko idzie do szkoły, a nawet przedszkola przez samego siebie. To samo dotyczy sytuacji, gdy chce wyjść i pobawić się, może pojeździć na rowerze po okolicy. Postaw się w sześcioletnich butach. Czy to w porządku, jeśli grasz na ulicy, czy też musisz ograniczyć swoją energię do zamkniętej przestrzeni, miejmy nadzieję, że wystarczająco blisko?
Dopóki nie masz pierwszego dziecka, praktycznie rozwijasz mentalną blokadę reklamy dla bezdomnych i żebraków, ale dziecko ma tendencję do zadawania wszelkiego rodzaju pytań. Musisz znaleźć idealny (i miejmy nadzieję niecyniczny) sposób na wyjaśnienie, dlaczego ludzie śpią na zewnątrz w zimnie lub deszczu i żebrzą o jedzenie lub pieniądze. Jak można to wszystko ująć w słowa „nie chcą pracować” lub „to ich wina”?
Wracając do reklam.
jesteś dorosły; nie przeszkadza ci głupota większości reklam (wypracowałeś „pakt reklamowy”, wiesz, że to przesada, twój mózg jest codziennie szkolony do jedzenia reklam), czasem desperacka chęć zwrócenia uwagi (i konsumentów) nagrodami nie jest dla ciebie tajemnicą. Twoje dziecko nie ma jeszcze tego stanu psychicznego, więc chętnie spróbuje wszystkiego, co usłyszy, że jest fajne i słodkie, bez względu na to, jak bardzo wiesz, że nie jest to przeznaczone dla jego wieku. A zwłaszcza wiek umysłowy.
Niestety, nadal mieszkam w kraju, który nie widzi problemu z reklamą alkoholu, produktów (i urządzeń do palenia) oraz hazardu. Reklamują je wszędzie. Widzisz masowe mash-upy na ulicach obejmujące całe bloki. Właściwie, jeśli jesteś turystą w Rumunii, rzucam ci wyzwanie, abyś zrobił jedno zdjęcie (w mieście takim jak Bukareszt) bez co najmniej jednej reklamy hazardu na swoim zdjęciu.
Reklamy hazardu są przepełnione prawie w każdej przerwie reklamowej w stacji telewizyjnej, nie pamiętam ostatniego meczu piłki nożnej bez reklamy hazardu lub sponsora, a kilka dni temu widziałem małą ligową drużynę piłki ręcznej (6-7 lat) z t- koszule sygnowane marką firmy hazardowej. Główny sponsor.
To wulgarne i absurdalne, ale dopiero po urodzeniu dziecka. Do tego czasu jesteś po prostu obojętny lub połową-pełnej szklanki-zombie, „ przynajmniej ktoś robi coś dla młodszego pokolenia ”.
Media społecznościowe nie stanowią problemu, dopóki Twoje dziecko nie zostanie w nich uwięzione, głębiej niż ty kiedykolwiek będziesz w ich sieci, ponieważ jesteś zbyt zajęty, aby chodzić po nowych i dziwnych cyfrowych ścieżkach.
To samo dotyczy fast foodów, słodkich napojów i ogólnie słodyczy. Jako dorosły nie widzisz nigdzie problemu, ale nagle nie możesz zrozumieć, dlaczego twój czterolatek zachowuje się jak narkoman, skoro nie otrzymuje swojej dziennej dawki cukru.
Badania, które przeprowadziłem kilka miesięcy temu dowiodły, że reklamy mają duży wpływ na dzieci (tylko nieliczne z nich rozumieją fakt, że ich ulubiona gwiazda filmowa/telewizyjna/muzyczna udaje, że konsumuje produkt), a jak podkreśla David Bainbridge w jednej z jego książek („Curvology. The Origins & power of kobiecy body shape”), dzieci w wieku od sześciu do dziesięciu lat już internalizują standardy społeczne. Niektóre z tych standardów są niezdrowe, ale jako dorosły jesteś zbyt zajęty, aby wyjaśniać, a nawet widzieć, co się dzieje.
Podsumowując, na podstawie tego, co zaobserwowałem u moich znajomych, którzy niedawno zostali rodzicami, po tym, jak zdali sobie sprawę (oczami swoich dzieci), jak świat się wcześniej potoczył, podzielili się niejako na trzy strony: aktywistów, obojętnych („wszystko będzie dobrze”) oraz tych, którzy izolują się w bańkach (mieszkaniowych, edukacyjnych, finansowych).

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































