Cisza po burzy
Jak skorygować kurs i zmienić wzorzec stresu po wstydzie
Kiedy mój syn był dzieckiem, zanim nauczyłam się panować nad emocjami za pomocą moich praktyk, byłam reaktywna i codziennie mówiłam rzeczy, których będę żałować. Dzięki jakiejś łasce dotarła do mnie książka Josepha Chiltona Pearce'a The Biology of Transcendence (Rochester, VT, Park Street Press, 2002) i nauczyła mnie kluczowych prawd dotyczących wczesnego rozwoju mózgu.
„Wykorzystanie wstydu jako techniki socjalizacyjnej przenosi na dziecko ranę zadaną rodzicowi. Jak widać w zdaniu „To jest dla ciebie dobre!” którego niektórzy używają jako wyjaśnienia narażania dzieci na strach i ból emocjonalny, przez całe życie odgrywamy, a następnie racjonalizujemy nasz wstyd. Będąc zawstydzonymi, mamy tendencję do rzutowania naszego wstydu na innych, szukając w nich haniebnych czynów, a nasze osądy są zawsze zabarwione złością”.
Nie jest to rezygnacja z właściwych, zdrowych granic lub skutecznych procedur. Intuicyjny rodzic stawia garść granic i tworzy łatwe do przestrzegania rutyny, które pomagają dziecku czuć się bezpiecznie. To, czego się tutaj uczymy, to sposób, w jaki my, rodzice, przekazujemy nasz wstyd w nieświadomy sposób.
„… przedczołowe tworzą swoje główne, wielkoskalowe połączenia synaptyczne z mózgiem emocjonalno-poznawczym w pierwszym roku życia… w okresie, w którym ma miejsce większość wychowania”.
„… około jedenastego miesiąca, w tym krytycznym obszarze zwanym pętlą oczodołowo-czołową, między zakrętem przedczołowym a zakrętem zakrętem obręczy, najbardziej wysuniętą częścią mózgu emocjonalnego, rośnie nadmiar połączeń dendrytycznych”.
Właśnie wtedy nasze dzieci zaczynają na poważnie rozwijać swoją inteligencję emocjonalną, intuicyjny zmysł. Jako niemowlęta.
Chilton Pearce cytuje przełomową pracę doktora Allana N. Schore'a, mojego bohatera.
"Dr. Schore relacjonuje, że [każde] emocjonalne zawstydzenie, któremu przechodzi maluch, powoduje „degenerację i dezorganizację wcześniej odciśniętych wzorców obwodów limbicznych…”
Co oznacza, że za każdym razem, gdy krzyczymy lub zawstydzamy małe dziecko, powodujemy dezorganizację w jego neurologii. Nie czynimy ich lepszymi ani bardziej szanowanymi. Sprawiamy, że bardziej się boją, mają więcej wątpliwości i niepewności.
"[Dr. Schore] szczegółowo opisuje nie tylko, w jaki sposób rzeczywisty wzrost struktury neuronów i równowaga hormonalna u dziecka są hamowane przez wstyd, ale także w jaki sposób wstyd faktycznie powoduje dezaktywację, zerwanie i przycięcie tych nadmiarowych połączeń, które właśnie zostały ustanowione…”
„W ten sposób [w obecności stresu związanego ze wstydem] dochodzi do gwałtownego ograniczenia połączeń z wyższymi, transcendentnymi częstotliwościami umysłu i serca, aby przesunąć wzrost w kierunku niższych, ochronnych systemów przetrwania”.
Kiedy rodzic przechodzi od opiekuńczości do zbyt surowego i zbyt częstego zabraniania, zakaz ten generuje u dziecka nienaturalną reakcję samoregulującą, stosowaną w celu uniknięcia odwetu i/lub porzucenia. Wstyd staje się odciskiem stanu hamującego, który wiąże się z takim samym przeciążeniem kortyzolem i wycofaniem, jak u dzieci, które doświadczają psychicznego porzucenia lub lęku separacyjnego.
Znany jako wstyd sygnalizacyjny, właśnie to tworzy podstawę wątpliwości u człowieka, które ta istota nosi ze sobą do końca życia, poświęcając czas, pieniądze i zasoby, aby je zidentyfikować i uleczyć.
Dr Schore zauważa, że stres związany ze wstydem charakteryzuje się podwyższonym poziomem kortyzolu, co stwierdzono w badaniach rocznych niemowląt doświadczających stresu związanego z rozłąką z rodzicem. Za każdym razem, gdy dziecko jest zawstydzane, w jego mózgu zachodzi kluczowa zmiana. Czytając to, gdy Jonasz był niemowlęciem, doznałem szoku i zrozumiałem: potrzebna była moja obecność , a nie moje krzyki, zasady czy czystość. Kiedy Jonah bawił się i odkrywał, musiałam poświęcić mu swoją uwagę, a nie jakiś obraz idealnego domu czy życia, który miałam w głowie.
Podsumowując: dokładnie w momencie, gdy niemowlę lub małe dziecko rozwija intuicyjny instynkt poznawania świata i uczenia się, emocjonalne, eksploracyjne i twórcze połączenie jest neurologicznie przycinane na korzyść taktyki przetrwania, gdy rodzic niepotrzebnie hamuje lub zawstydza. Dziecko zmienia swoje zachowanie w sposób nienaturalny , aby rodzic nie krzyczał i/lub nie wychodził. Najbardziej mrożące krew w żyłach jest to, że kiedy tak się dzieje, priorytety architektury neuronowej przesuwają się z wyższej inteligencji na niższą obronę, wzmacniając u dziecka tendencje do walki, ucieczki, zamrożenia i płowienia.
„Ta utrata materiału przedczołowego jest spowodowana tym, że opiekun staje się rodzicem „uspołeczniającym”. Deprywacja emocjonalna zastępuje opiekę w tym drugim roku – a podekscytowane, żywiołowe dziecko zmienia się w „straszną dwójkę”.
Wszystko to wstrząsnęło mną do nowego sposobu rodzicielstwa, zmieniając rzeczy w naszym domu z dnia na dzień. Zamiast słyszeć siebie powtarzającego „Nie!” i „nie”, zaczęłam oferować mojemu synowi i sobie więcej troski i troski. Więcej empatii i cierpliwości. I za każdym razem, gdy zapominałem i krzyczałem lub stawałem się agresywny wobec siebie lub jego, postępowałem zgodnie z kluczowymi instrukcjami Schore'a, cytowanymi przez Chiltona Pearce'a, akapitem, w kierunku którego budowałem cały ten utwór, najważniejszą część.
„…po każdym epizodzie wywołującym wstyd [powinno] nastąpić natychmiast odpowiednia opieka… która przywraca więź, która nie tylko łagodzi, ale przeciwdziała negatywnym skutkom [i] przynosi pozytywne uczenie się”.
Więc natychmiast zacząłem to robić i ujawnił się inny rezultat: też to poczułem. Te chwile opieki pokonfliktowej stały się wspaniałymi miejscami połączenia, jasności i kreatywności w naszych relacjach. Mój syn i ja w naturalny sposób opracowaliśmy sposoby przepraszania siebie nawzajem i innych, które wydawały się autentyczne, prawdziwe i uzdrawiające, praktyki, które trwają do dziś, nakreślone w Spostrzegawczym rodzicielstwie.
A jego inteligencja emocjonalna pomogła mi poradzić sobie z innymi problemami, gdy razem dorastaliśmy. Stał się potężnym i czułym dorosłym.
Chilton Pearce dał mi jeden z najważniejszych prezentów w moim życiu: zaproszenie do leczenia stresu związanego ze wstydem w czasie rzeczywistym, zarówno u mnie, jak i u mojego dziecka. Na zakończenie zachęca nas do zmiany sposobów definiowania sukcesu w naszym rodzicielstwie.
„Uczyń wychowanie, troskę, miłość i radosne, szczęśliwe dziecko całym kryterium sukcesu społecznego w rodzicielstwie”.
W ten sposób budujemy kultury pokoju i kreatywnych rozwiązań.
Kliknij tutaj, aby zobaczyć część I i część II tej serii. A kurs Spostrzegawczego Rodzicielstwa jest już otwarty. To dla mnie zaszczyt służyć tobie i twojej rodzinie.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































