Czytanie do pisania

Apr 23 2023
Hej ludzie! Minęły wieki, odkąd tu pisałem, więc pomyślałem o użyciu tego „medium”, aby to napisać. Zdradzę ci mały sekret; Właściwie skończyłem dwie następne książki szybciej, aby napisać ten artykuł.

Hej ludzie! Minęły wieki, odkąd tu pisałem, więc pomyślałem o użyciu tego „medium”, aby to napisać. Zdradzę ci mały sekret; Właściwie skończyłem dwie następne książki szybciej, aby napisać ten artykuł.

Tak więc w zeszłym tygodniu twoja naprawdę przeczytała dwie książki — Pisanie do nauki autorstwa Williama Zinssera i Save the Cat! autorstwa Blake'a Snydera.

Writing to Learn to książka o nauce pisania. Od stalkerów. Moim zdaniem ta książka jest dobrze przygotowanym wprowadzeniem do cudów pisania obserwowanych poprzez anegdoty z życia autora, a następnie fragmenty z KILKU przedmiotów (od codziennej chemii, przez matematykę w szóstej klasie, po geologię, z których ostatnia, według sposób, nic nie wiedziałem podczas czytania). I zaufaj mi, sposób, w jaki te ciekawostki są napisane, przebija się nawzajem. Kiedy tak dobrze znasz temat i łączysz go z odpowiednią artykulacją, rezultat jest magiczny, a każdy akapit w tej książce jest dowodem.

Wskazówki zawarte w tej książce, które zapisały się w moim umyśle i pozostały wolne od czynszu, to:

(i) Pisanie z uwzględnieniem podstawowej ludzkiej natury czytelników i ich skłonności do prowadzenia konwersacji,

(ii) Bycie zwięzłym w tym, co chcemy powiedzieć, oraz

(iii) Mając poczucie związku między linią nr. n i linia nr. n+1, które czytelnicy mogą łatwo odkryć. Jest to coś naprawdę prostego, ale często pomijanego przy pisaniu skomplikowanych tematów.

Bonus: Zauważyłem, że najlepsze fragmenty zawierają również niektóre osobiste doświadczenia autora, więc warto o tym również pamiętać.

Widziałem dokładnie to samo w grze podczas czytania „Uratuj kota!”. Jest to książka o pisaniu scenariuszy i pamiętajcie, nigdy nie czytałem książki na ten temat ani nie miałem żadnego wcześniejszego wprowadzenia. Tak naprawdę, przytoczone przez autora przykłady z filmów też były dla mnie nowością. Ale sposób, w jaki połączył swoje doświadczenia i wyjaśnił każdą koncepcję, sprawił, że czytało mi się to bardzo przyjemnie. Zamiast przechodzić przez każdy element procesu pisania scenariusza, pan Blake dość osobno posegregował strukturę, zalecenia, zakazy i wskazówki, co moim zdaniem jest powodem, dla którego ta książka jest dostosowana do osób z zewnątrz w tej dziedzinie.

Czytając tę ​​książkę po „Pisaniu, aby się uczyć” poczułam się jak 6-latka, która usłyszała o elektryczności statycznej, a potem zobaczyła ją w akcji, czesując włosy i przyciągając te małe skrawki papieru naładowanym grzebieniem. Zasadniczo, widząc, że to, co czytasz, jest wdrażane. I jeszcze nie czuję czegoś piękniejszego niż to.