Fuzz: Narodziny wojownika szos
Jest rok 2022. Miesiącem jest marzec. Miejscem docelowym jest Kalifornia, a punktem początkowym jest Wirginia. Stoję obok mojego 10-letniego Tahoe (czyt. Tay-hoe). Słońce jeszcze nie wzeszło, a zbiornik paliwa jest pełny. Moja żona czeka na mnie na zachodnim wybrzeżu, gdy siadam za kierownicą, by dostarczyć ostatni z naszych towarów, kolekcję drobiazgów, których myślałem, że nie powinny jechać ciężarówką do przeprowadzki (może potrzebuję 11 ręczników na trzy tygodnie …). Zamykam drzwi i słucham pracy silnika na biegu jałowym, kiedy go słyszę.
"Miauczeć."
W środkowym rzędzie stoi śnieżnobiały kot o imieniu Fuzz. – Miau – powtarza. Spoglądam na niego w lusterku wstecznym. Jeszcze o tym nie wie, ale ma zamiar wyruszyć w trzydniowy bieg na 2700 mil. To trochę dłużej niż jego poprzedni rekord podróży, wynoszący sześć minut w samochodzie w drodze do gabinetu weterynarza, co najlepiej można opisać jako koszmar składający się z piskliwych miauczeń i wymiotów.
Fuzz, którego z oczywistych względów nazywam Śnieżnym Kotem, ma dwóch towarzyszy podróży: Roxy i Elvisa. Roxy to najstarsza i najmniejsza z naszej kociej brygady. Kiedy wyobrażasz sobie kota domowego, wyobrażasz sobie Roxy. Elvis jest największy, płochliwy syjamczyk z niewymiarową głową, który demonstruje swoje uczucia poprzez energiczne ugniatanie szponami raptora. Nie mam żadnych obaw co do Roxy i Elvisa w związku z tą podróżą, którą odbyłem miesiąc wcześniej w samochodzie mojej żony z naszymi dwoma kotami w smokingu. Fuzz to jednak inna historia.
Fuzz to kot, który patrzy na ciebie z drugiego końca pokoju, a potem rzuca się, by się ukryć, gdy tylko poruszysz włosem, wskazując, że go widziałeś. W ciągu niespełna dwóch lat, odkąd poznałem moją żonę, Fuzz wymykał się moim uczuciom, zawsze dając jej do myślenia. No dalej, człowieku, daj mi trochę wsparcia.
Posunęliśmy się nawet tak daleko, że kupiliśmy lekarstwa na tę podróż, na wypadek gdyby Fuzz miał po drodze załamanie nerwowe. „Tylko jeśli absolutnie tego potrzebujesz” – ostrzeżono mnie, a podtekst wskazywał na moją pewną śmierć, gdyby coś się wydarzyło podczas samotnej jazdy trzema kotami przez Stany Zjednoczone. Brak ciśnienia.
"Miauczeć." No to ruszamy.
Nauczyłem się wiele lekcji, prowadząc dwa koty w smokingu miesiąc wcześniej. Po pierwsze, nie ma znaczenia, jaki typ więzienia dla kotów zbudujesz; więźniowie uciekną. Tym razem bez kociej fortecy. Nie ma również znaczenia, czy zatrzymasz się i spróbujesz nakłonić koty do picia wody. Po prostu spojrzą na ciebie ze swoich skulonych kryjówek morderczymi oczami, planując twoje zabójstwo gdzieś między Tennessee a Teksasem. Być może najistotniejszą lekcją, jakiej się nauczyłem, była ta, którą już znałem.
Koty. Nienawidzić. Samochody. Dużo.
Smokingi, hałaśliwy duet z politycznymi aspiracjami, które obejmują zniesienie wszystkiego, co wymaga przeciwstawnych kciuków, nieszczególnie podobała im się ich podróż, delikatnie mówiąc. Dama w smokingu pozostawała w pół oszołomieniu przez większość podróży, podczas gdy facet w smokingu znalazł drogę pod siedzenie i prawie spowodował, że pobrudziłem sobie spodnie, kiedy zamknąłem się na tylnym siedzeniu gorączkowo go szukając. Nie było wesołego grania, tylko długie odcinki miauczenia, po których następowały długie odcinki ciszy, które zaczęły się jako słodka ulga i przekształciły się w pełną panikę, gdy szukałem ich we wstecznym lusterku, przemierzając południowe stany. Wchodzenie i wychodzenie z hoteli (nie znalazłem fajnego, w którym akceptowano koty) było za każdym razem Projektem Manhattan, proces manewrowania kotami w klatkach na tylnych siedzeniach i wyjmowania ich z ich pazurów za łóżkami hotelowymi. A smokingi byłyłatwe .
Fuzz i ja mieliśmy trochę czasu bez mojej żony w ciągu miesiąca między moimi kocimi wycieczkami. Początkowo rzadko go widywałem, z wyjątkiem pór karmienia, a nawet wtedy jadł obiad i pędził. Widziałem go częściej, gdy meble były usuwane z domu, a jeszcze częściej, kiedy postawiłem kuwetę w sypialni, aby zamknąć drzwi i pozwolić, by przeprowadzki zniszczyły - to znaczy przeniosły - nasze rzeczy. Przez większość mojego czasu Fuzz-Roxy-Elvis w Wirginii moje interakcje z Fuzzem ograniczały się do sesji doodoo i jedzenia. Rzadko go widywano, a jeszcze rzadziej słyszano.
Jakieś dwa tygodnie przed moim wyjazdem obudził mnie wcześnie rano jakiś dźwięk. Czy ja coś słyszałem? Podniosłem głowę z poduszki i usłyszałem ciszę w uszach.
"Miauczeć." W drzwiach w ciemności siedział nieruchomo Fuzz. "Miauczeć."
Wczesnoporanne miauczenie trwało nadal, przeplatane rzadkim skakaniem na moje kolana w celu pogłaskania. Elvis i Roxy, zdezorientowani odejściem mojej żony, zwinęli się w kłębek, ale Fuzz zdawał się mówić: „Zabierz mnie do domu”. W miarę jak mijały dni poprzedzające wyprawę, Fuzz coraz bardziej podążał za mną, zostawiając ślady białego futra na każdym ubraniu, którego dotknął. Moja pewność siebie wzrosła, gdy jego delikatne uderzenia głową wzrosły, jego mruczenie stało się głośniejsze, a ja byłam jego nowym łóżkiem.
Miauczeć. Zabierz mnie do domu.
Więc tam byliśmy, wszyscy załadowani do Tahoe (wymawiane Tay-hoe), gotowi do podróży. Wyjechaliśmy z podjazdu i zaczęła się podróż.
Roxy zachowywała się zgodnie z oczekiwaniami, zwijając się w kłębek w dziwnych miejscach i chowając się w hotelowych zakamarkach, o których istnieniu nie miałam pojęcia, wysyłając mnie w stan przerażenia poza Memphis, kiedy myślałam, że jakimś cudem wymknęła się za drzwi w miejską dzicz.
Elvis spędzał czas w dużej mierze w stanie wegetatywnym, instynktownie decydując, że najlepszym sposobem działania będzie miauczenie od czasu do czasu, podczas gdy większość czasu spędza wczepiony w dywan. W hotelu napiłby się wody, a potem spał na litościwie nieruchomej terra firma.
Fuzz przekształcił się w przedostatniego wojownika szosowego. Stał na siedzeniach, dokonywał wpłat w Bank of Litterbox, pędząc z prędkością 80 mil na godzinę, wyglądał przez okna i stawiał kroki ponad pudłami i torbami. Siedział mi nad ramieniem przez większą część Arkansas i spał w łóżku podczas naszej nocy w Van Horn w Teksasie. Przez cały ten czas obserwował Roxy i Elvisa, informując mnie o ich stanie miauczeniem i mruczeniem ze środkowego rzędu. Fuzz patrzył, jak wspinamy się po górach hrabstwa San Diego z przedniego siedzenia pasażera.
Moja żona nie uwierzyła mi, kiedy powiedziałem jej, że Fuzz chyba polubił mnie w Wirginii. Myślała, że się myliłem, kiedy powiedziałem, że wydaje się, że cieszy się swoją podróżą, wojownik drogi tymczasowo uwolniony z łańcuchów wewnętrznego kociego życia. Kiedy otworzyłem skrzynkę Fuzza w naszym nowym domu w Kalifornii, wyskoczył, jakby był tam przez całe życie. Żona spojrzała na mnie z niedowierzaniem. A z podłogi dźwięk.
"Miauczeć." Dzięki za odwiezienie mnie do domu.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































