Jak podróżować lepiej

Dec 23 2022
Niemal żałuję, że nie urodziłem się na długo przed smartfonami i internetem, w czasach, kiedy naprawdę można było podróżować poza siecią i całkowicie zanurzyć się w swoim otoczeniu. Podróżowanie z głębią jest o wiele trudniejsze dzięki naszym ekranom i sieciom, które nieustannie rozpraszają i odciągają nas od życia w chwili obecnej.

Niemal żałuję, że nie urodziłem się na długo przed smartfonami i internetem, w czasach, kiedy naprawdę można było podróżować poza siecią i całkowicie zanurzyć się w swoim otoczeniu. Podróżowanie z głębią jest o wiele trudniejsze dzięki naszym ekranom i sieciom, które nieustannie rozpraszają i odciągają nas od życia w chwili obecnej.W końcu po co jechać na drugi koniec świata, skoro w każdej chwili mogę otworzyć Instagrama i wrócić mentalnie do domu – na próżno odkrywam np. na ich śniadanie. Nawet kilka minut sprawdzania poczty, publikowania zdjęcia posiłku w relacji na Instagramie (nie daj Boże) lub zmiany słuchanej playlisty może oderwać cię od chwili na tyle, że przegapisz wyraz twarzy przechodzącej postaci Ciebie lub przebłyski życia z drugiej strony okna Twojego autobusu. Minuty sumują się w godziny, a godziny składają się w pełne dni podróży (nie wspominając o roku), które spędzasz nie na życiu, ale na konsumowaniu.Te ciągłe rozproszenia utrudniają osiągnięcie medytacyjnego, kontemplacyjnego stanu, który jest tak ważny w podróży.

Na autostradzie do Delhi. Nakręcony moim Fed 3 — starodawną radziecką kamerą filmową

Jasne, bez wątpienia posiadanie telefonu jest niezbędne, aby móc kontaktować się z bliskimi w domu lub planować podróże na tydzień lub nawet godziny do przodu, ale być może nie jesteśmy wystarczająco surowi, jeśli chodzi o to, ile dodatkowej uwagi poświęcamy tym urządzenia. Po prawie nieprzerwanej podróży przez ostatnie sześć miesięcy uważnie obserwowałem czas spędzany przed ekranem. A po jednym okresie bardzo regularnych dni pracy w kawiarni nastawionych na pisanie projektów, często korzystałem z telefonu, aby swobodnie wysyłać wiadomości tekstowe, śledzić konta finansowe lub bezmyślnie przewijać media społecznościowe, gdy zbliżał się nudny moment. Ze wstydem muszę przyznać, że w niektóre z tych dni sam czas spędzany przed ekranem telefonu w jakiś sposób przekraczał 6 godzin w ciągu 24 godzin. Nic dziwnego, że te dni zbiegły się z ogólnym poczuciem letargu. Próbowałam przypomnieć sobie, że tak naprawdę nie podróżuję – tłumacząc sobie, że to okres przestoju, aby przetworzyć i uporządkować myśli oraz pracować nad płatnymi zleceniami, aby napisać o moich podróżach, które wymagają stabilizacji i czasu na skupienie. Wiedziałem jednak, że musi istnieć sposób na utrzymanie lepszych nawyków podróżniczych i czerpanie większej wartości z czasu spędzonego w podróży

Skrócenie czasu ekranu telefonu to jednak tylko połowa sukcesu. Kiedy odzyskasz ten czas, ważne jest, aby znaleźć wartościowe zajęcia, które wypełnią ten czas. Jeśli jestem w nowym mieście, czasami korzystam z rady pisarza podróżniczego Rolfa Pottsa i „Spaceruj, aż dzień stanie się interesujący”. Dla mnie może to obejmować noszenie mojego dziennika, jakiejkolwiek książki, którą czytam, mojego aparatu; z telefonem schowanym i wyłączonym, aby zniechęcić do ciągłego sprawdzania. Te spacery stają się jeszcze lepsze, gdy prowadzą mnie do spróbowania lokalnego jedzenia. Szczególnie lubię skromne dziury w ścianie i ulicznych sprzedawców — zwłaszcza tych otoczonych przez miejscowych, którzy zapewniają doskonałą okazję do nawiązania rozmowy.

Zapakuj konie na wyprawę do Ladakhu w Indiach — Fed 3

Jedną z moich ulubionych rozrywek, która łączy się z powyższym, jest czytanie powieści osadzonych w miejscu, w którym się znajduję – lub narracji opartych na nim (nawet lepiej, gdy są to autorstwa lokalnych autorów) – niektóre przykłady z tego roku to chodzenie ulicami Paryża z głodującymi artysta, Henry Miller, w Zwrotniku Raka . Lub kontemplując ruiny Delhi z Williamem Dalrymple i The Last Mughul, uznając, że mieszkam zaledwie kilka minut od ruin letniego pałacu tytularnego cesarza. Albo antologię poezji kosowskich pisarzy opisującą walki na Bałkanach pod koniec lat 90., którą mój przyjaciel Todd podarował mi podczas przypadkowego spotkania w Kosowie. To jeden z najlepszych sposobów na spędzenie wolnego czasu w podróży, ponieważ dla mnie to jak podróż w ramach mojej podróży: albo całkowicie w inne miejsce i czas, albo po prostu obcowanie z miejscem, w którym się znajduję, umysłem i perspektywą drugiego człowieka . To normalne, że podczas podróży kończę książkę tygodniowo, a każdy, z kim podróżowałem, może potwierdzić często absurdalny stos książek, które noszę ze sobą.

Letni pałac ostatniego imperium Mogołów, Shah Bahadur Zafar, minutę drogi od mojego mieszkania w Mehrauli — nakręcony moim aparatem Sony

Być może moim zdaniem najlepszym sposobem na dodanie głębi podróżom jest poświęcenie czasu na rozwijanie umiejętności lub rozrywkę, którą można ćwiczyć w dowolnym miejscu. Może to obejmować ćwiczenie lokalnych technik gotowania, surfing, wspinaczkę skałkową, muzykę, naukę języka — lista jest długa. Niektóre przykłady, które spotkałem od innych podróżników, obejmują mojego smażonego Todda (wspomnianego powyżej), który podczas pobytu w Kosowie poświęcał poranki na jogę, a także na pracę nad swoją powieścią. W Nepalu spotkałem malarza o imieniu Liam, ekscentrycznego Kiwi, który godzinami przesiadywał na ulicy z płótnem i paletą, powoli przenosząc otoczenie na swoje płótno. A wieczorami łatwo go było zauważyć, gdy przechodził przez bary lub kawiarnie, cały pokryty farbą.

Utknął na drodze do Srinagaru. Nawet błędy popełnione podczas kręcenia filmu mogą okazać się magiczne — Fed 3

Niektóre przykłady z mojego własnego życia to medytacja: która pozwala mi skoncentrować się emocjonalnie i duchowo podczas często wyczerpującego harmonogramu podróży. Pisanie: opowiadania z podróży lub pocztówki do przyjaciół. I chyba moją ulubioną, którą zacząłem uprawiać za namową taty, jest fotografia filmowa. Na początku tego roku kupiłem w Chorwacji sowiecki aparat Fed 3 z lat 60. za około 25 dolarów. Aparat nie ma światłomierza, a system ustawiania ostrości nie działa, co zmusiło mnie do zwolnienia tempa i ponownego nauczenia się robienia zdjęć analogowo. Chociaż było to kosztowne pod względem konsumowania filmu podczas ćwiczeń, czasu spędzonego na oglądaniu filmów na YouTube i tropieniu studiów fotograficznych, które faktycznie wywołają film, stało się rozrywką, która przebiega tak bardzo równolegle z moim tempem podróży. A dla mnie, kręcenie filmu, a nieodłączny proces uczenia się z opóźnioną gratyfikacją stał się niemal metaforą samej podróży. Chodzi o przyjęcie tego, co przyziemne, zwolnienie tempa i dostrzeżenie niezwykłości w pozornie zwyczajnym. Chodzi o dogłębne poznanie otoczenia i obiektów, rozwijanie relacji z ludźmi i miejscem; dla mnie przez stare soczewki.

nakarmiony 3

Kręcenie filmów dodało koloru moim podróżom na wiele sposobów. Ponieważ lubię fotografować starymi aparatami, szczególnie starsi mężczyźni patrzą na to, co robię, z ciekawością i nostalgią za pamiątkami z minionych dziesięcioleci. Spotkania takie jak te mogą pomóc przełamać bariery w izolującym środowisku i umożliwić mi budowanie i utrzymywanie trwałych relacji przez lata podróży. Wysłanie komuś zdjęcia filmowego jego lub rodziny może być jednym z najbardziej znaczących prezentów, gdy dziękuje się komuś za gościnę. Istnieje również intencjonalność i inwestycja, które towarzyszą kręceniu filmów, w przeciwieństwie do możliwości robienia nieograniczonej liczby zdjęć telefonem komórkowym lub lustrzanką cyfrową, musisz naprawdę wybierać i wybierać najważniejsze dla Ciebie chwile, biorąc pod uwagę ograniczoną liczbę klatek, które możesz nakręcić , a nawet wtedy wynik może być trudny do przewidzenia i nie będzie widoczny przez kilka dni lub tygodni, w zależności od tego, jak szybko rozwinie się rolka. Byłem zaskoczony niektórymi z tych „testowych” zdjęć, które pojawiły się w ciągu pierwszego roku. Niektóre z nich to fotografie, które cenię bardziej niż nawet moje ulubione zdjęcia cyfrowe, które zrobiłem.

Mój przyjaciel Ajaz, schwytany na moim Fed 3

Znalezienie hobby (nawet lepszego, gdy jest to hobby analogowe) może pomóc uniknąć pułapki bezmyślnego poświęcania większej liczby godzin uwagi na ekran, dzięki czemu możesz pełniej przeżywać podróż, lepiej podróżować i tworzyć dodatkowe znaczenie. Powyższe pomysły zapewniają nie tylko coś konstruktywnego, w czym można się zatracić, ale także sposób na zebranie głębszego znaczenia w podróżach. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy nie podróżują. Nadchodząca ucieczka może nie jest tak skoncentrowana w twoim umyśle, jeśli masz pod ręką projekt, który zajmie twoje myśli. Mam nadzieję, że ten artykuł może zapewnić wgląd lub inspirację bez względu na to, gdzie na świecie się znajduje.

-M

W Kongmaru La, 17 000 stóp. Strzał z mojego Fed 3