Kodachrom

Dec 04 2022
Unikałem pisania tego wpisu tylko dlatego, że znałem jego złożoność. Gdyby moje wpisy można było porównać do sesji treningowej Beatlesów, byłby to wpis, do którego odniósł się McCartney, gdy napominał George'a, by „komplikował to tam, gdzie wymaga komplikacji.

Unikałem pisania tego wpisu tylko dlatego, że znałem jego złożoność. Gdyby moje wpisy można było porównać do sesji treningowej Beatlesów, byłby to wpis, do którego odniósł się McCartney, kiedy napominał George'a, by „komplikował to tam, gdzie wymaga komplikacji”.

Jakieś dwadzieścia dwa lata temu mój wujek dał mojej mamie stary aparat Leica mojego dziadka. Wtedy nie rozumiał głębi depresji mojej mamy i niezdolności do funkcjonowania. Dawał go jej, ale tak naprawdę dawał mnie, bo kiedy mama go dostała, choćby wiedząc, że go nie użyje, przekazała go mnie. To wszystko było naprawdę niepotrzebnie dramatyczne, podobnie jak wiele rzeczy w mojej rodzinie, zwłaszcza jeśli chodzi o moją matkę. Nie chcę zabrzmieć, jakbym źle mówił o zmarłych, ale taka już była. Nie wiem nawet, czy lubiła sprawiać, że rzeczy były smutne i dramatyzowane, to była po prostu jej skłonność.

Kiedy po raz pierwszy wziąłem do ręki ten aparat, byłem trochę rozczarowany. Już wtedy cierpiałem z powodu poczucia straty po tym wszystkim, co wydarzyło się w mojej rodzinie, rozpadzie i braku komunikacji między wszystkimi, a moja podstawowa odpowiedź brzmiała: „OK, to stary aparat – spoko”. Dodam, że byłem tym onieśmielony iw pewnym stopniu zdawałem sobie sprawę z pracy, jaką wymagałoby korzystanie z niego. To nie jest aparat typu point-and-shoot.

Pamiętam, jak mój wujek dał mi wskazówki, jak to zrobić, ale już dawno ich nie ma. Ale z powodów, które zaraz wyjaśnię, wskazówki nie były zbyt pomocne. Mówię to z perspektywy czasu, ponieważ naprawdę nie pamiętam, czy czytałem instrukcje, ponieważ nie byłem specjalnie zaangażowany w korzystanie z aparatu, ale po pobraniu kilku wersji, a także poświęceniu czasu na faktyczne wydrukowanie instrukcji obsługi i zasiadanie do przeczytałem, byłem tylko trochę mniej zdezorientowany.

Istnieje przekonanie, które jest powszechne wśród ludzi, którzy już wiedzą, jak używać rzeczy lub robić rzeczy, które twierdzą, że rzecz, której próbujesz się nauczyć, jest naprawdę łatwa. Nie wiem, czy ktoś mi to powiedział, ale ogólnie odniosłem wrażenie, że aparaty Leiki były aparatami dla każdego i były łatwe w użyciu, i dość uczciwie, są całkiem łatwe w użyciu… kiedy już wiesz, jak ich używać. Było kilka wbudowanych założeń, które miałem z korzystania z nowoczesnych aparatów, które utrudniały mi szybkie nauczenie się, jak korzystać z tego aparatu. I powiem od razu — nie, ten aparat nie jest łatwy w obsłudze.

Zacznijmy od podstawowego założenia, jakie miałem na temat aparatów — po naciśnięciu spustu migawki film przesuwa się do przodu, umożliwiając zrobienie kolejnego zdjęcia. Rzeczywiście, to część „robienia zdjęcia”. Jednak nie tak. Nie wiem, kiedy nastąpił ten postęp w technologii aparatów fotograficznych, ale nie wcześniej niż w 1940 roku. Nawiasem mówiąc, ten aparat jest z 1936 roku, zgodnie z danymi numeru seryjnego, na które spojrzałem.

Może się to wydawać naiwne dla kogoś, kto zna się na aparatach, ale używam aparatów przez całe życie i z tego, co wiem, częścią aktu robienia zdjęcia jest przesuwanie taśmy filmowej o jedno zdjęcie do przodu. Jeśli chodzi o aparaty na kliszę, używałem polaroidów, gównianych jednorazowych Kodaków i własnej, bardziej wymyślnej lustrzanki Minolta, którą dostałem od mamy w 1997 roku. Nigdy nie używałem aparatu, który by tego nie robił, więc kiedy przeczytałem tę część w instrukcji dotyczącej używania pokrętła do przewijania filmu, oprócz trybu przewijania filmu, po prostu pomyślałem: „dlaczego miałbyś chcieć ręcznie przewijać film?” Pamiętaj, że w tym momencie moje wrażenie na temat tych starych „kieszonkowych” aparatów Leiki było takie, że były to aparaty typu „wskaż i zrób zdjęcie” swoich czasów.

Przechodząc do innego, znacznie bardziej niewinnego aspektu mojego zamieszania z tym aparatem… jak już wspomniałem, część mojej samokształcenia w zakresie obsługi aparatu Leica polegała na zwykłym czytaniu instrukcji obsługi, co, jak sądziłem, byłoby prawdopodobnie najprostszym sposobem nauczenia się obsługi aparatu. aparat, bez dodanych nowoczesnych opinii internautów, którzy wiedzą o wiele więcej niż wszyscy inni. Instrukcja obsługi była całkiem niezła, poza kilkoma niewinnymi założeniami ze strony scenarzysty (np. brak wyjaśnienia, że ​​film musi być przewijany ręcznie), ale jest napisana po angielsku. Wszystkie oznaczenia na tym aparacie są jednak w języku niemieckim. Nie wiem, skąd mój dziadek to wziął, ale jakoś dostał niemiecką wersję. Na pokrętle czasu otwarcia migawki, gdzie normalnie byłoby ustawienie „B”, znajduje się „Z” oznaczające „zeit” — „czas” w języku niemieckim. Powiem tylko, że słowo „czas” określające tryb pozwalający na pozostawienie migawki otwartej na dowolną długość, obok kilkunastu innych oznaczeń oznaczających ułamki sekundy, wydaje mi się dziwne. Na spodzie aparatu, na zaworze zwalniającym, którego używasz do zwalniania dolnej płyty, znajdują się oznaczenia „auf” i „zu”. Nie wiem, co to znaczy, poza tym, że „auf” kojarzy mi się z Melissą Auf Der Maur, zastępczynią basistki D'arcy w Smashing Pumpkins.

W tym miejscu wszystko staje się tajemnicze, a oznaczenia takie jak „Podsumowanie” na obiektywie wydają się być kolejnym niemieckim słowem, ale w rzeczywistości jest to tylko nazwa marki, której Leica używała wówczas dla obiektywów. Mówiąc o obiektywach, kolejną rzeczą, którą musiałem spróbować dowiedzieć się, jaki dokładnie rodzaj obiektywu miał mój aparat, nie dlatego, że musiałem wiedzieć, jak robić zdjęcia, ale dlatego, że sama instrukcja zawierała odniesienia, których nie rozumiałem, ponieważ zakładała, że ​​użyjesz jednego z kilku standardowych, z którymi Leica przychodziła w tamtym czasie. Jak się okazało, obiektyw, w który wyposażono ten aparat, był raczej obiektywem portretowym, co nie było wówczas standardem dla fotografów-amatorów. Nie ma w tym nic złego, ale nie jest to obiektyw do ogólnego użytku. Tutaj naprawdę przydał się internet jako przewodnik.

Mniej więcej miesiąc temu, kiedy pisałem ten wpis o pójściu do sklepu z aparatami fotograficznymi, to była moja próba wyciągnięcia jakiejś lekcji od pewnego rodzaju, miejmy nadzieję, doświadczonego fotografa, kogoś, kto miał głęboki szacunek i cześć dla linii Leica. Long Island to ogromne miejsce i zaryzykowałbym stwierdzenie, że choć może nie tak powszechne jak Starbucks czy Walgreens, z pewnością będą tam warsztaty naprawy aparatów fotograficznych, prawda? Pomyśl jeszcze raz, człowieku, który czepia się przeszłości jak tratwa ratunkowa. Pamiętam, że takie rzeczy zdarzały mi się, kiedy szukałem sklepów z instrumentami, które miały gitary Fendera, na początku lat 2000. Jakby to było wysokie zamówienie. Nie wiem, co to znaczy, nie wiem dlaczego, ale nawet po każdym sprytnym wyszukiwaniu w Google, jakie udało mi się zebrać, nie było w zasadzie nic, dopóki nie dotrzesz do Brooklynu, a kiedy jedziesz na Brooklyn, Równie dobrze możesz jechać do miasta w tym momencie. Więc nie, nie byłem w stanie niczego wywnioskować z tej wizyty. Ludzie byli dość mili i to świetnie, ale sprzedawca wiedział cholernie wszystko o moim aparacie i jego działaniu, a inny pracownik był w stanie pomóc mi z instrukcją obsługi online, którą już wcześniej pobrałem. W tym momencie jest to w zasadzie wybór, czy pojechać do miasta i poświęcić na to cały dzień, czy też wykorzystać zasoby, których potrzebowałem, aby nauczyć się obsługi tego aparatu. A tak przy okazji, ten sklep z aparatami nie był blisko miejsca, w którym mieszkałem. Jazda tam iz powrotem trwała około dwóch godzin. Jeśli wcześniej tego nie rozumiesz, prawdopodobnie staje się jasne, dlaczego ten aparat leżał nieużywany przez 20 lat. Ludzie byli dość mili i to świetnie, ale sprzedawca wiedział cholernie wszystko o moim aparacie i jego działaniu, a inny pracownik był w stanie pomóc mi z instrukcją obsługi online, którą już wcześniej pobrałem. W tym momencie jest to w zasadzie wybór, czy pojechać do miasta i poświęcić na to cały dzień, czy też wykorzystać zasoby, których potrzebowałem, aby nauczyć się obsługi tego aparatu. A tak przy okazji, ten sklep z aparatami nie był blisko miejsca, w którym mieszkałem. Jazda tam iz powrotem trwała około dwóch godzin. Jeśli wcześniej tego nie rozumiesz, prawdopodobnie staje się jasne, dlaczego ten aparat leżał nieużywany przez 20 lat. Ludzie byli dość mili i to świetnie, ale sprzedawca wiedział cholernie wszystko o moim aparacie i jego działaniu, a inny pracownik był w stanie pomóc mi z instrukcją obsługi online, którą już wcześniej pobrałem. W tym momencie jest to w zasadzie wybór, czy pojechać do miasta i poświęcić na to cały dzień, czy też wykorzystać zasoby, których potrzebowałem, aby nauczyć się obsługi tego aparatu. A tak przy okazji, ten sklep z aparatami nie był blisko miejsca, w którym mieszkałem. Jazda tam iz powrotem trwała około dwóch godzin. Jeśli wcześniej tego nie rozumiesz, prawdopodobnie staje się jasne, dlaczego ten aparat leżał nieużywany przez 20 lat. zasadniczo jest to wybór, czy pojechać do miasta i poświęcić na to dzień, czy też skorzystać z zasobów, których potrzebowałem, aby nauczyć się obsługi tego aparatu. A tak przy okazji, ten sklep z aparatami nie był blisko miejsca, w którym mieszkałem. Jazda tam iz powrotem trwała około dwóch godzin. Jeśli wcześniej tego nie rozumiesz, prawdopodobnie staje się jasne, dlaczego ten aparat leżał nieużywany przez 20 lat. zasadniczo jest to wybór, czy pojechać do miasta i poświęcić na to dzień, czy też skorzystać z zasobów, których potrzebowałem, aby nauczyć się obsługi tego aparatu. A tak przy okazji, ten sklep z aparatami nie był blisko miejsca, w którym mieszkałem. Jazda tam iz powrotem trwała około dwóch godzin. Jeśli wcześniej tego nie rozumiesz, prawdopodobnie staje się jasne, dlaczego ten aparat leżał nieużywany przez 20 lat.

Więc inny problem, który miałem, prawdopodobnie najbardziej zagmatwany, dopóki nie przeczytałem odniesienia do tego w instrukcji obsługi i nie zobaczyłem kilku filmów na YouTube, polegał na tym, że pokrętło czasu otwarcia migawki poruszało się w tajemniczy sposób. Pokrętło postępu filmu, które wciąż było dla mnie zagadką, jest powiązane z ruchem pokrętła czasu otwarcia migawki, ale nie w taki sposób, że jedno przesuwa drugie, ale w taki sposób, że jeśli pokrętło filmu nie jest przesunięty do pozycji pełnego przesunięcia, pokrętło czasu otwarcia migawki nie zrówna się ze swoim znacznikiem. W pewnym momencie mozolnie układałem swój własny papierowy marker, aby się położyćpokrętło czasu otwarcia migawki, tak aby cyfry zrównały się ze znacznikiem. Nawet to jest bardziej mylące, niż się wydaje, ponieważ ustawienia czasu otwarcia migawki nie są jednakowo oddalone od siebie i musiałem dowiedzieć się, jak daleko przesunęło się pokrętło, które ustawienie jest które. To mogła być naprawdę największa ulga, gdy dowiedziałem się, że pokrętło czasu otwarcia migawki właściwie ustawiło się w jednej linii, gdy pokrętło filmu było we właściwej pozycji.

Oto kolejna zagmatwana rzecz: z jakiegokolwiek powodu związanego z logistyką samego aparatu (chyba że jest to celowe, co byłoby dla mnie naprawdę dziwne, ale co jeszcze jest nowe), w rzeczywistości są dwa pokrętła czasu otwarcia migawki, wolny i szybki . Tak więc wszystkie prędkości, z których zwykle korzystają ludzie (wszystkie ułamki sekundy), takie jak 1/500, 1/200, 1/100 itd., są dostępne za pośrednictwem głównego pokrętła na górze, ale jest jeszcze jedenpokrętło z przodu aparatu, które szczerze mówiąc nadal jest dla mnie tajemnicze, ponieważ prędkości nie odpowiadały temu, co mówili wskazówki. W tym momencie byłem przyzwyczajony do tego, że instrukcja obsługi mojego aparatu była nieco rozbieżna, ponieważ nie mogłem znaleźć instrukcji, która byłaby specyficzna dla mojego modelu, ale w tym przypadku instrukcja wyjaśniła, że ​​aby użyć pokrętła szybkiego otwarcia migawki prawidłowo, wolne szybkie wybieranie MUSI być ustawione na prawidłowy numer. Ale w moim aparacie nie było prawidłowego numeru w instrukcji. Po pewnym zamieszaniu udało mi się wywnioskować, że najwyższa liczba na wolnej tarczy (co wydawało mi się arbitralne) musi pasować do najwolniejszejprędkość na pokrętle szybkiej migawki. Mogłoby to być bardziej oczywiste, gdyby najwolniejsza prędkość na szybkim pokrętle nie dodawała przypadkowo „1” do ustawienia, a ponadto rzeczywiste czasy otwarcia migawki na szybkim pokrętle zaczynają się dopiero po „Z”, ustawienie otwartej migawki. Bardziej sensowne byłoby ustawienie czasu/czasu na wolnym pokrętle, ale wydaje mi się, że mechanika aparatu jakoś na to nie pozwala.

Nawet nie poruszyłem tematu ładowania filmu. W porównaniu z omówionymi już tajemnicami ta część była zdecydowanie najłatwiejsza. A nie było to łatwe, nie według współczesnych standardów. W rzeczywistości prawdopodobnie było to łatwiejsze w latach 30., kiedy film prawdopodobnie produkowano bardziej, aby pasował do ówczesnego sprzętu. To była osobna sprawa, ponieważ jestem osobą oszczędną, z powodów zrozumiałych dla każdego, kto regularnie czyta tego bloga, a nie chciałem kupować nowej rolki filmu do aparatu, którego nawet nie wiedziałem jak używać. Wiedziałem , że go kupiłem (zajrzałem nawet do własnej historii na Amazon), ale nie mogłem zrozumieć, gdzie go położyłem. Wyjąłem stare pudła, których używałem podczas przeprowadzki, zajrzałem do szuflady, o której prawie wiedziałem, że jej nie będzie, ale okazało się, że jest sucha. Ktoś zgadnie gdzie to znalazłem?

Najwyraźniej załadowałem aparat w zeszłym roku po obejrzeniu samouczka na YouTube, ale zapomniałem, że to zrobiłem. Przeprowadziłem się od tego czasu, więc dałem sobie tyle uznania. Dziwne jest to, że wspomnienie zakupu filmu było silniejsze niż wspomnienie jego załadowania.

W tym momencie poczułem się zmuszony do ponownego załadowania aparat po tak długim czasie, zwłaszcza z moją odnowioną determinacją, by rzeczywiście go używać. Ładowanie aparatu, zgodnie z prawie każdym samouczkiem, jaki widziałem, polega na użyciu nożyczek do ponownego ukształtowania gotowego wcięcia na linii prowadzącej film, tak aby coś wewnątrz aparatu nie zaczepiło się o niego podczas ładowania. Więc misja zakończona, jak sądzę. Następnie należy użyć pokrętła ładowania/przewijania filmu, aby ustawić go we właściwej pozycji. Następnie powinieneś sprawdzić wskazówkę wizualną, która nie miała dla mnie sensu, aby zobaczyć, czy film postępuje prawidłowo. Innymi słowy, sytuacja, której nie chcesz, polega na załadowaniu filmu tam, gdzie po prostu siedzi i nie porusza się po przekręceniu pokrętła filmu. Oceniłem to tak, że słyszałem, że film się porusza.

Wydaje mi się, że wiele z powyższych problemów zostałoby rozwiązanych, gdybym miał tylko instrukcję obsługi mojego rzeczywistego modelu, zamiast polegać na podobnych modelach. Po tym, czego się dowiedziałem, dobrze byłoby przeczytać te analogiczne instrukcje, ale wcześniej wszystkie różne numery i ustawienia sprawiły, że wszystko było całkowicie tajemnicze.

Więc teraz dochodzimy do robienia zdjęć, co było własną krzywą uczenia się. Po odzyskaniu wywołanych zdjęć (a właściwie wydrukowanych z cyfrowej reprezentacji) było ich w sumie sześć awangardowych, minimalistycznych plam, które poprosiłem o odjęcie od ceny całkowitej i wyrzuciłem. Wydaje mi się, że to trudne, ale tak naprawdę nie były nawet nieostre — tylko brązowe plamy, a skończyło się na tym, że musiałem zapłacić tylko około 12 USD, co czyni to hobby zrównoważonym. A tak przy okazji, te nieostre zdjęcia bez ostrości wynikały też z mojego obcowania z aparatami manualnymi — kilka razy zapomniałem przewinąć film do przodu po zrobieniu zdjęcia, a także przynajmniej raz zapomniałem zdjąć obiektyw z aparatu.

Tak, jestem kretynem, ale pamiętaj, że jeśli zgubię obiektyw aparatu, to go zgubię i nie ma sznurka ani niczego, co mocuje go do korpusu aparatu, więc muszę go cały czas trzymać w kieszeni lub czymś podobnym , więc warto mieć go na obiektywie, chyba że dosłownie go używasz. Ponadto w tym aparacie znajdują się DWA różne wizjery, na które nie ma wpływu to, czy założona jest osłona obiektywu, czy nie, ponieważ są one tylko przybliżeniem tego, co faktycznie widzi obiektyw. Ponownie, nie pamiętam tego z moją starą lustrzanką; Wydaje mi się, że był tylko jeden otwór na oko, który umożliwiał ustawienie ostrości i kadrowanie. Z jakiegoś powodu ustawianie ostrości i kadrowanie są oddzielne w tym aparacie. Otwór, którego używasz do ustawiania ostrości, różni się od tego, którego używasz do wykadrowania zdjęcia. Było to dla mnie trochę męczące, ponieważ musiałem skupić się na utrzymywaniu otwartego tylko jednego oka podczas przełączania z jednego wizjera na drugi. Nie powiedziałbym, że to źle, ale po prostu coś, do czego trzeba się przyzwyczaić.

Wrzucę kilka lepszych zdjęć, jakie udało mi się zrobić tego dnia. To nie był dobry dzień na robienie zdjęć, ponieważ było pochmurno, a wokół mojego kompleksu mieszkalnego z jakiegoś powodu było bardzo tłoczno, tak że czułem się bardzo rzucający się w oczy, robiąc zdjęcia starym aparatem. Myślę, że ludzie myśleli, że jestem studentem czy coś, więc nikogo to nie obchodziło. Było to jednak frustrujące, ponieważ wszystko, co chciałem zrobić, to wyjść na zewnątrz i zrobić dobre zdjęcia, ale tak naprawdę nie było to możliwe bez ludzi mówiących „o, patrz, ktoś coś robi, co on robi?” rzecz. Wiem, wszyscy na każdego patrzą, ale chyba po prostu chciałem móc robić zdjęcia w spokoju, bo tak naprawdę nie wiedziałem, co robię.

Ostatni aspekt mojej naiwności, jeśli chodzi o ten aparat, był znacznie bardziej podstawowy — nie mam pojęcia, jakich ustawień użyć dla czasu otwarcia migawki LUB przysłony. Zauważyłem, że użyłem zbyt dużych ustawień dla niektórych zewnętrznych zdjęć, ale aby naprawdę wiedzieć, co zrobiłem źle, a co dobrze, musiałbym ręcznie zanotować ustawienia, których użyłem dla każdego zdjęcia, co Nie miałem ochoty robić. Szczerze mówiąc, całe to ćwiczenie miało na celu sprawdzenie, czy kamera w ogóle działa , a podejrzewałem, że tak, ale nie wiedziałem.

Tak na marginesie, inną rzeczą, której nauczyłem się w tym procesie, która była dla mnie bardziej interesująca, jest to, że to, czy zdjęcie jest kolorowe, czy czarno-białe, nie ma nic wspólnego z samym aparatem, ale najwyraźniej z filmem. Może się to wydawać oczywiste dla kogoś, kto to czyta, ale moja wiedza o aparatach jest taka, że ​​bardzo lubiłem używać kamery w latach 90., a jedną z największych innowacji technologicznych było w latach 80., kiedy kamery zaczęły używać trzy oddzielne czujniki koloru dla swoich soczewek. Dla mnie oznacza to, że to obiektyw lub coś z nim związanego umożliwia fotografowanie w kolorze, ale najwyraźniej tak nie jest. Więc jeśli nic więcej, mam teraz głębsze uznanie dla tekstów Paula Simona.

Żadne z tych zdjęć nie jest dobre. Jeden z torów kolejowych jest chyba najlepszy z punktu widzenia przejrzystości. Wszystkie te zdjęcia umieściłem pod taflą szkła, która zwykle jest częścią mojego stolika nocnego, ponieważ bez niej wszystkie były naprawdę wypukłe, ale przez szkło jest dodatkowe odbicie, przepraszam.

Tak więc Medium jest trochę trudne i automatycznie obraca zdjęcia ze sposobu, w jaki poprawiłem je na moim komputerze, więc po prostu od niechcenia opiszę je w głównej części tutaj. [Edytuj: Przesłałem normalne po fakcie; kiedy przesłałem je z telefonu, stały się przypadkowo podzielone na piksele i wyglądały jeszcze gorzej niż w rzeczywistości] Pierwsze to zdjęcie korytarza w moim mieszkaniu naprzeciwko plakatu z delfinem, który mam na końcu. Drugi to tory kolejowe skierowane na wschód, w pobliżu miejsca, w którym mieszkam. Trzeci to widok za moim oknem. Ponownie żadne z tych zdjęć nie jest naprawdę świetne, bo szczerze mówiąc nie wiedziałem, co się dzieje w aparacie. Ten na przykład wziąłem przez moskitierę mojego okna, gdzie inaczej byłoby wyraźniej, ale musiałbym podnieść aparat nad głowę, aby zrobić to przez przezroczyste szkło i nie wiedzieć, czy jest ostry, czy nie. Trzeci to mój salon, że tak powiem, gdzie mam trzy kolejne plakaty gwiazd rocka.

Przyjdź do mnie z wszelkimi pytaniami dotyczącymi obsługi Leiki. Jednak wciąż muszę się wiele nauczyć o ustawieniach przysłony i czasu otwarcia migawki, więc zapytaj o to kogoś innego.

Powiem szczerze, że mój sceptycyzm wobec fotografii jako zawodu nieco osłabł w tym procesie, widząc, jak bardzo trzeba znać się na obsłudze aparatu. Z pewnością przed erą nowożytną fotografia była oczywiście legalnym rzemiosłem.