Lista zabójstw (2011)
Okropny horror Bena Wheatleya jest wciąż przerażająco wspaniały.
Mówiąc prościej, w moich archiwach są ukryte setki recenzji filmowych, a także w gigantycznych artykułach katalogujących całą karierę reżysera filmowego w momencie pisania. U dołu tego akapitu zamieściłem link do mojego oryginalnego artykułu na blogu, który napisałem o karierze reżysera Bena Wheatleya, począwszy od jego niedocenianego arcydzieła Down Terrace od 2009 r. do Free Fire w 2016 r. Następnie Ben wyreżyserował trzy kolejne filmy w ostatnich sześciu lat, Szczęśliwego Nowego Roku, Colin Burstead, Rebecca i In The Earth i wszystkie są na mojej coraz dłuższej liście obserwowanych!
Oto link do mojego uwielbienia dla filmowej kariery Bena Wheatleya (2009–2016), a także pełna reprodukcja mojego oryginalnego artykułu recenzenckiego dla Kill List , napisanego prawie dziesięć lat temu.
Ben Wheatley i 6 bardzo polecanych brytyjskich filmów
„Nie powinieneś krzyczeć na mamę”
Ten trwający zaledwie 95 minut horror/thriller zawiera prawie wszystko. Scena jest osadzona od pierwszego ujęcia, od pierwszego spojrzenia, a film jest nieubłagany aż do ostatniej sceny. Trudno go sklasyfikować jako horror/thriller, ponieważ to o wiele więcej i nawet po kilku powtórnych przeglądach nadal zaskakuje akcentami, które przegapiłeś za pierwszym razem, które są bardziej widoczne, ale wciąż coś widzisz i kolejny kawałek zagadka przy dalszych przeglądach. Nie jest to struktura ściśle trzyaktowa, bardziej płynny film tkający narrację między głównymi bohaterami. Pokrótce ocenię akt otwierający, w pełni zbadam część aktu drugiego, a resztę pozostawię twojej wyobraźni i miejmy nadzieję twoim odtwarzaczom DVD i Blu-ray.
To film, który po prostu trzeba zobaczyć.
„Jay” (Neil Maskell) jest bez pracy od dziewięciu miesięcy, a wraz z narastającymi problemami finansowymi wyraźnie wpływa to na jego relacje z żoną „Shel” (MyAnna Buring) , co bardzo wyraźnie pokazują ich wściekłe kłótnie, po których następuje niezręczna i nieprzekonujące pojednania. Napięcie jest zawsze widoczne, a dzięki subtelnym przeskokom nawet w ramach prostej serii scen (łzawa rozmowa telefoniczna przechodzi do walki na gumowe miecze i tarcze w zwolnionym tempie), atmosfera strachu i napięcia utrzymuje się, a my szybko docieramy do punktu wstępnego. -zaaranżowana wieczorna kolacja z przyjaciółmi „Gal” (Michael Smiley) i „Fioną” (Emma Fryer). Następuje chaotyczna kolacja, zawsze kipiąca insynuacjami, zjadliwym dowcipem, oskarżeniami i niesłabnącym napięciem, które w końcu pęka, zanim scena „oddechu” ze zmianą biegów rozładowuje napięcie i zostaje zastąpiona propozycją Gala.
Dostępna jest lista zabójstw: 3 cele. Duże pieniądze.
Pod koniec pierwszego aktu kolejna scena „oddychania” jest świetnie zagrana, w równym stopniu przerażająca, co zabawna, następuje kontrakt, który jest dosłownie podpisany krwią, a Jay i Gal przygotowują się do pierwszego zabójstwa profesjonalnie i skrupulatnie, a nie „jak gangsterzy” …..w gradzie kul”. Lista zabójstw składa się z trzech indywidualnych celów, a film ogłasza te cele za pomocą prostych slajdów przed każdym zabójstwem kontraktowym: „Ksiądz” , „Bibliotekarz” i „Posłaniec” . Oto moja analiza księdza :
Wytyczając malowniczy kościół ze swojego samochodu, Jay i Gal zbliżają się do kościoła i ponownie pojawia się inny motyw filmu, scena, która szybko się rozwija, z przeskokami i dalszymi dialogami, które stają się krótką narracją. Tym razem jest to Gal, który protestuje „Gwoli przypomnienia, prawie nie zrobiłem żadnego strasznego gówna” , gdy włamują się do kościoła, szybko przechodzimy do Kapłana kontynuującego swoją ceremonię, schemat ciągłego przewijania tam iz powrotem między dwoma scenariuszami ustawiony, jednak dźwięk z każdej sceny został zastąpiony żałobną ścieżką orkiestrową, która jest również zastąpiona złowrogim „buczeniem”, gdy Kapłan pakuje ostatnią ze swoich Biblii.
Gal żegna się (Jay w tle z nonszalanckim spojrzeniem na drzwi), zanim obaj przygotowują swoją strefę zabijania, metodycznie i profesjonalnie. Ksiądz wchodzi do swojego gabinetu nieco oszołomiony przezroczystą plastikiem pokrywającą całe jego biurko i z lekkim, ale przestraszonym uśmiechem widzi, jak Jay celuje pistoletem prosto w niego. „Odwróć się” to polecenie Jaya z prostą odpowiedzią „Dziękuję” od Kapłana.
Bez wyrazu ani ze strony Gala, ani Jaya, ciało zostaje bezceremonialnie zrzucone z wysokości, szybko zapakowane do czekającego samochodu i spalone w spalarni. – Jak myślisz, dlaczego miał ten uśmiech na twarzy? pyta Gal, na co Jay lekceważąco odpowiada: „Prawdopodobnie w pokoju, wiesz” .Sama scena jest kontynuowana, ale zamiast kontynuować szczegółowo, zwrócę uwagę na ciągły temat filmu i naturę samych zabójców. Scena toczy się dalej, gdy Jay i Gal meldują się w kolejnym hotelu, kolejnym mdłym, bezdusznym i, co najważniejsze, niskim hotelu. Widać ich przygotowania i dyskusje, monotonną harówkę codziennych interakcji w skromnym pokoju hotelowym zestawionych z życiem z dala od którego bynajmniej nie jest monotonne ani niczym niezwykłym. To samo można powiedzieć o innych głównych bohaterach, z których obaj mają dwoistość charakteru, nie zawsze widoczną, ale ten motyw jest stały w całym filmie. Wszystkie postacie mają w sobie rzeczową naturę, cel uświęca środki Makiaweliczna reakcja, która często cię denerwuje.
Akt trzeci zawiera piętnaście minut naprawdę przerażającego napięcia i niepokoju. Jest nieubłagany i czasami trudny do oglądania i na wielu poziomach do zrozumienia. Wskazówki zostały rozłożone w całym filmie, ale wymienienie ich lub nawet dalsze wskazówki byłoby zepsuciem historii, co nie jest moim zamiarem. Oryginalna ścieżka dźwiękowa Jima Williamsa została wspomniana w mojej analizie sceny The Priest powyżej i jest nawiedzoną, przemyślaną radością, powoli zwiększając napięcie przez cały czas. Często jest tylko słaby „gwizd” jako wynik, co czasami jest denerwujące. Znakomita obsada drugoplanowa, głównie w rolach epizodycznych, przewodzi cudownemu występowi najmłodszego członka obsady, Harry'ego Simpsona, jako syna Jaya i Shela „Sam”, jego wczesne, czułe sceny z Jayem są tak zabawne i radosne.
Porównania z The Wicker Man stają się surowe i bardzo trafne, ale będąc trochę stronniczym, kocham ten film o wiele, wiele bardziej. Wykorzystując regularne, subtelne przeskoki, podobne do jego poprzedniego filmu, oraz krótkie, puste slajdy dosłownie przecinające sceny, reżyser prowadzi ten krótki film w tempie, mimo że niektóre sceny dają atmosferę normalności, bezsensownej rutyny. Ale poczucie strachu, intrygi i niepokoju jest zawsze obecne, czasami sprawiając, że oglądanie filmu jest trudne. Przemoc jest czasami przerażająca, rażąca i obrazowa, a wstęp do przemocy jest często znacznie gorszy i podobny tematycznie do jego poprzedniego filmu Down Terrace . Fachowo prowadzony przez Wheatleya, po raz kolejny wydobywa to, co najlepsze ze swoich czterech gwiazdek.
„Jay” (Neil Maskell). Jego przeszłość jest niewyjaśniona, jego chore plecy są przykrywką dla głębszych psychicznych ran i tak bardzo desperacko na krawędzi, Neil Maskell jest po prostu wyjątkowy. Centralnie w każdej scenie widzimy jego gwałtowne zejście tak żywo, tak niewytłumaczalnie i tak boleśnie. Gwiazdorski występ.
„Gal” (Michael Smiley). Balansujący na krawędzi i żartowniś dwóch wynajętych zabójców, Michael Smiley jest wysublimowany w swojej drugiej współpracy z reżyserem Wheatleyem, a jako jeden z jego największych fanów, Smiley znów jest absurdalnie dobry.
„Shel” (MyAnna Buring). Lustro pochodzenia jej męża, MyAnna Buring, jest po prostu oszałamiająca dzięki łamiącemu serce portretowi. Tętno i bicie serca filmu.
„Fiona” (Emma Fryer). Najmniejsza z czterogwiazdkowych ról, ale fantastyczna rola Emmy Fryer. Dopracowany i niedoceniony, ale poczekaj na uśmiech! Aha, i poczekaj też na wizytę w hotelu!
Podobnie jak w przypadku Down Terrace , Ben Wheatley napisał, zmontował i wyreżyserował to arcydzieło. Napisany wspólnie z Amy Jump, która również redagowała z Benem i powracającym Robinem Hillem. Specjalne pochwały należą się powracającemu operatorowi Laurie Rose za cały film, oczywiście, ale w szczególności za dwie sceny, wizytę Fiony w hotelu, o której krótko wspomniano powyżej, oraz za serię scen, o których nawet nie zamierzam wspominać w ze względu na spoiler. Kiedy je zobaczysz, będziesz wiedział dokładnie, o jakie sceny mi chodzi.
Mój ulubiony film 2011 roku i miał dużą konkurencję. Łącznie 25 przypisanych ról w 95-minutowym filmie o czystym majestacie. Plasuje się obok The Blair Witch Project jako film, z którym od razu chcę zagłębić się w rozmowę z kimś i analizować ją scena po scenie. Momentami przerażające, ale świetnie pokazane.
Jak dotąd to moja Blair Witch dekady.
Dzięki za przeczytanie . Jak zawsze tylko dla skowronków i zawsze ludzka reakcja, a nie obfitość spoilerów. Moje trzy ostatnio opublikowane artykuły filmowe i telewizyjne są połączone poniżej lub w moich archiwach jest ponad 100 artykułów na blogach (z ponad 300 indywidualnymi recenzjami filmów) do wyboru:
„Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” — retrospektywa „Księżyca” ponownie z ciemnej strony „Kapitan” Sama Rockwella (2022)
![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































