Lubię pisać
Więc to właśnie zrobię.
Kupiłem dziennik Morning Pages:https://a.co/d/dytJ0H6na polecenie Tima Ferrissa w dniu 18 maja br. Z 211 dni, jakie upłynęły od tego czasu, 147 z tych poranków spędziłem na pisaniu we wspomnianym dzienniku.
Nie użyłem zachęty i nie miałem zamiaru zwracać na to uwagi innych osób; to był tylko zrzut mózgu wszystkiego, co przyszło mi do głowy. Kiedy patrzę wstecz na moją karierę polegającą na przelewaniu myśli na papier, zawsze mam podpowiedź lub temat do napisania. Z moim tradycyjnym wykształceniem nie jest to zaskoczeniem, ale nawet w moim częstym prowadzeniu dziennika w ciągu ostatnich 2 lat zawsze było coś, co skłoniło mnie do pisania. Zdarzenie, myśl, uczucie — coś się wydarzyło i o tym pisałem.
Pisanie, gdy nie masz o czym pisać, jest uwalniające. Nie ma celu, nie ma oczekiwań, nie ma granic, nie ma celu; Twoje myśli wychodzą z pióra na stronę. Mówi ci o stanie twojego umysłu. Pozwala na dokonanie audytu myśli, które są obecne. Jeśli naprawdę nie stosujesz żadnych filtrów i po prostu zapisujesz swoje myśli, możesz zobaczyć, na co poświęcasz swoją cenną energię, zastanawiając się i mówiąc do siebie. Te myśli ostatecznie prowadzą do twoich zewnętrznych słów i czynów, a te słowa i czyny dzielone ze światem tworzą twoją rzeczywistość. Pokaż mi treść swojego niefiltrowanego, nieproszonego listu z samego rana, a powiem ci, jaki jest twój stan psychiczny w ciągu dnia.
Czy na Twojej porannej stronie znalazłby się wewnętrzny monolog głównego bohatera z koszmarnego koszmaru? A może zwycięskiego bohatera w niesamowitej podróży, który rozumie, że każdy krok jest konieczny? To pytanie, które należy sobie zadać, a jeszcze lepiej samemu poeksperymentować i zobaczyć, co wyjdzie z pióra.
Chociaż lubię to improwizowane pisanie w moim porannym dzienniku, czuję, że jego piękno polega na tym, że nie jest przeznaczone do publikacji. Zamierzam to utrzymać w ten sposób.
Uwaga dodatkowa: Czy medytacjehttps://a.co/d/iIADalybyć jak Lindy, jeśli Marcus napisał to z zamiarem udostępnienia go innym?
Jednak czuję, że pragnę publikować swoje przemyślenia i dzielić się nimi z publicznością. Chcę umieścić moje pomysły, lekcje i wiedzę w eterze oraz inspirować i edukować w tym procesie. Lubię pisać prowokujące do myślenia i pouczające utwory, które mają zabawiać czytelnika do samego końca. [Udało mi się, jeśli nadal to czytasz]
W głowie pojawia się pytanie: To o czym będziesz pisać?
Wielu, którzy piszą o obszarze specjalizacji, sięga milę głęboko i cal szeroko. Gdy sami się szufladkują, są zachęcani do zagłębiania się w skrajne koncepcje w temacie, aby utrzymać zaangażowanie czytelników i skończyć z wąską publicznością. Na cześć mojej lektury „Fooled by Randomness” NNT (Nassim Nicholas Taleb), a obecnie „Against Method” Paula Feyerabranda, zamierzam zrobić coś przeciwnego. Po 23 ciekawych latach i wciąż w fazie dlaczego, obecnie uważam się za generalistę, przeciwnika, myśliciela błękitnego nieba i zaintrygowanego przypadkowością.
I… [przewiń w górę i przeczytaj tytuł]
W ten sposób narodziła się koncepcja: ChatG. Co tydzień będę pytał niezwykle popularnego i polaryzującego asystenta AI ChatGPThttps://chat.openai.com/chatdla całkowicie losowego monitu i napisz do tego, co mi daje. Oto przykład tego, co mogę otrzymać w zamian:
Wykrzycz Sam Altman. Tuż przy mojej alei. Wrócę w przyszłym tygodniu z artykułem na ten temat.
G

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































