Piękno w chorobie
Sięgamy po medycynę z wielu powodów. Niektórzy kochają medycynę, inni uwielbiają pomagać ludziom, a jeszcze inni cieszą się statusem, jaki im daje. Niezależnie od powodu, który sprowadził kogoś na pole, codzienny cel lekarza jest jeden: przyjmować chorych i eliminować chorobę. Proces chorobowy jest procesem biologicznym, a choroba jest biologicznym przejawem tego procesu.
Pracując w gabinecie reumatologa (reumatolog to lekarz zajmujący się diagnozą i leczeniem uszkodzeń stawów) stykam się z szeregiem deformacji, które bardzo utrudniają codzienne życie naszego pacjenta. Reumatoidalne zapalenie stawów, choroba zwyrodnieniowa stawów i toczeń to przykłady zaburzeń tkanki łącznej, które mogą powodować ból kolana, ból dłoni, ból biodra i ból pleców, poważnie ograniczając zakres ruchu i zdolność poruszania się po świecie. Kiedy po raz pierwszy odkryto i nazwano reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), nazwano je reumatoidalnymi deformacjami, ze względu na liczne możliwe formacje stawów, które palce mogą wykazywać u pacjenta z RZS. Formacje te są podzielone na cztery typy: deformacja butonierki, deformacja łabędziej szyi, kciuk autostopowicza i deformacja pazurów. Deformacja łabędziej szyi, np. to prezentacja RZS, w której środkowy staw palca wygina się do tyłu bardziej niż normalnie lub nadmiernie się rozciąga, a staw górny pochyla się w dół. Imituje wydłużoną szyję łabędzia. U niektórych pacjentów z RZS rozwijają się guzki na stawach palców i nadgarstkach. Dla oka, które nigdy wcześniej nie miało kontaktu z ręką RA, może wydawać się to sękaty i szokujący widok. Palce są skręcone w różnych kierunkach, splątane z dużymi guzkami i nadmiernie rozciągnięte.
Prawda jest bardziej dostępna w brzydocie niż w pięknie - Richard Selzer
To, co jedni postrzegają jako brzydotę, inni postrzegają jako piękno. To jest przemiana, której byłem świadkiem w sobie, przechodząc od sali pacjenta do sali pacjenta. Zamiast oddychać wewnętrznie, kiedy zauważyłem ręce tych pacjentów, zacząłem niecierpliwie czekać na pacjentów, którzy mieli poważnie zdeformowane RZS. Sposób, w jaki ich palce wykręcały się i obracały, był fascynującą odskocznią od normalności. Nigdy nie przyszła mi do głowy myśl, że nasze palce mogłyby się poruszać w te zawiłe pozycje, nie mówiąc już o tym, by osiedlić się tam na stałe. Nasze dłonie są jedną z najbardziej złożonych struktur w ludzkim ciele. Z każdą ręką zawierającą 27 małych stawów, 27 kości oraz zbiór mięśni, ścięgien i więzadeł, mamy niesamowitą zręczność i precyzyjną manipulację. To wszystko można zabrać, dom drastycznie przearanżowany, jeśli nasz układ odpornościowy zacznie omyłkowo atakować wyściółkę błony otaczającej nasze stawy. Układ odpornościowy postanawia uwolnić swój potężny arsenał przeciwko własnemu rodzajowi, a osoba nie ma innego wyboru, jak tylko się podporządkować. Tak, istnieją silne leki, które pomagają przeciwdziałać kaprysom układu odpornościowego i zapobiegają całkowitej erozji kości. Mogą zapobiegać postępowi i zatrzymać kurs, ale rzadko go odwracają.
„Na początku pokochasz ich rany, ponieważ dają ci okazję do cnoty, później pokochasz chorych ze względu na nich samych”.
Powoli zacząłem się oddalać. Zamiast patrzeć na ręce, patrzyłem na osobę, która je nosi w każdej minucie swojego dnia. Poważnie zdeformowani pacjenci z RZS są zdecydowanie najsilniejszymi pacjentami, którzy przychodzą do naszej praktyki. Są odporne ponad miarę i można to zauważyć, zanim jeszcze zauważysz, że cierpią na tę chorobę. Z przyjemnością przebywają w pobliżu, promienieją i są gotowe do przejęcia kontroli nad swoim stanem. Robią to z, jak się wydaje, lekkim strachem. Jednak są tak wyraźnie ludźmi. Kiedy liście opadają z drzewa, widać dalej w głąb lasu. Pewne namacalne światło prześwieca przez ich istotę. Siła akceptacji i poddania czyni je przezroczystymi. Kiedy przekraczasz ciało, stajesz się siłą świadomości, a nie ograniczoną formą. Choroba jest drogą do tego stanu.Nasza krew rodzi duchy – John Donne . To dar, który pacjenci składają swoim lekarzom. Uczą lekarzy tego, czego lekarze mogą jeszcze nie wiedzieć — jak to jest żyć z bolesnymi drogowskazami własnej śmiertelności. Jak pięknie przedstawia to Richard Selzer: „Na początku pokochasz ich rany, ponieważ dają ci okazję do cnoty, później pokochasz chorych ze względu na nich samych”.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































