Przewidział nas

Apr 29 2023
Wiersz.
Może kolejny dzień w krzątającym się tłumie; bez wcześniejszych wyobrażeń i wizji, odkrylibyśmy się nagle, z błyskiem w oczach po tak długim czasie. Uściskałbym cię jeszcze raz, z gulą w gardle i cichym szloch.
Zdjęcie Willa Patersona na Unsplash

Może kolejny dzień w tętniącym życiem tłumie;
bez uprzednich wyobrażeń i wizji,
Znaleźlibyśmy się nagle,
z błyskiem w oczach po tak długim czasie.
Uściskałbym cię jeszcze raz mocno,
czując gulę w gardle i cichy szloch.

Z tymi samymi starymi chichotami, wypijemy filiżankę herbaty
z naszymi tymi samymi długimi, starymi rozmowami.
Opowiem ci, jak zakochałam się w innej osobie
i jaka byłam wtedy wściekła.

Mógłbyś tym razem dać mi świeży kwiatek,
nosiłabym go w moich rozpuszczonych włosach
, które wtedy nie byłyby lśniące.
Och, jak bardzo przenieśliśmy się w czasie.
Zauważyłbym twoje siwe wąsy,
siwe włosy i stare drżące żyły.

Powiem ci, jak mi podniósł się poziom cukru we krwi,
a ty spojrzysz na mnie z troską.
Rozmawialiśmy o naszych dzieciach;
i ile to jest planów
nas samych z przeszłości.
Z kolejną starą fotografią,
opowiesz mi, jak poznałeś swoją żonę,
a ja uświadomię sobie, jak doskonale się dogadywaliście.

Od razu pochłonąłby nas zachód słońca.
Nie pożegnałbym się z tobą.
Wolnym krokiem pójdę w stronę mojego autobusu.
jesteśmy teraz starsi, wiesz, że
nie pomacham ci na pożegnanie,
nie pomyl się; nieoczekiwane problemy z pamięcią.

Do czasu, gdy autobus oddaliłby się od siebie,
wracałbyś do domu.
Ale zapamiętam cię nagle,
może po pół godzinie,
może zawrócę z tego samego autobusu
i pomacham ci ręką.
Do ciebie, który już odszedłeś, lata temu.