Ratunek emocjonalny
Zaletą emocji jest to, że prowadzą nas na manowce.
-Oskar Wilde
Miłość i nienawiść to jedno i to samo — dokładnie pamiętam, jak mój nauczyciel angielskiego w 12. Jak to możliwe? Kocham Calgary Flames, pomyślał mój 17-letni mózg, i nienawidzę Edmonton Oilers. Absolutnie nie czuję do nich tego samego, wolałbym ogolić goryla, niż powiedzieć, że kocham Oilee… (ewww nawet nie mogę tego napisać). Teraz, chociaż moje uczucia do hokeja w Albercie niewiele się zmieniły, mogę lepiej zrozumieć, skąd pochodził mój nauczyciel. Miłość i nienawiść to naładowane ekstremalnie emocje. Znamy głębię i zaangażowanie potrzebne do miłości, a aby naprawdę nienawidzić, jest to również spore przedsięwzięcie. Aby nienawidzić, musimy sięgnąć głęboko do środka, a ona wychodzi z taką samą pasją, zaciekłością i brzydotą, jaką często wytwarza miłość.
Związek między miłością i nienawiścią oraz ogólnie etykiety, jakie przypisujemy naszym emocjom, zaciekawiły mnie dzisiejszego ranka. Słyszałem w przeszłości, że niepokój i podniecenie często pojawiają się w mózgu w podobny sposób . Czy emocje to tylko kwestia perspektywy? Czy czujemy coś, a następnie wybieramy etykietę, aby to zastosować, świadomie lub nieświadomie? Czy nasze mózgi zostały wyszkolone, aby doświadczać uczuć w określonych sytuacjach do tego stopnia, że natychmiast reagujemy, nie mając nawet chwili na podjęcie decyzji? W końcu jednym z głównych elementów toksycznej męskości jest to, że młodzi chłopcy są zniechęcani do wyrażania wszelkich emocji innych niż gniew, co ma głęboki i długotrwały wpływ na ich mózgi (i jest związane z rosnącą częstością występowania depresji). Jeśli te automatyczne reakcje emocjonalne można wyćwiczyć, czy można je odwrócić?
Nawet z naukowego punktu widzenia nie do końca rozumiemy emocje. W odwiecznej bitwie między ludzkością a emocjami nasze emocje wyraźnie górują nad nami. W latach siedemdziesiątych badania sugerowały, że istnieje sześć definitywnych stanów emocjonalnych. Od tego czasu niektórzy badacze doszli do wniosku, że w rzeczywistości istnieją tylko cztery odrębne kategorie (szczęście, smutek, strach, złość), podczas gdy inny zespół doszedł do wniosku, że było ich 27 (obejmujących podziw, dumę, ulgę, pożądanie seksualne, triumf, i inni). Naukowcy rozumieją, z jakiej części mózgu pochodzą, ale od tego momentu sprawy stają się mętne. Tak często czujemy się po wybuchu emocji, prawda? Skąd to się wzięło?!?
Moje poranne rozważania każą mi zapytać, czy możemy wstawić krótką chwilę przerwy między tymi bodźcami a naszą reakcją, w nadziei na uniknięcie tego, co lubię nazywać „kompromitacją emocjonalną”.
Nasze emocje kontrolują nasze działania i często nie idzie to zbyt dobrze. To niekoniecznie musi być w ten sposób. Obserwujemy sportowców, którzy są notorycznie opanowani pod presją. Niektórzy rozgrywający NFL to mają, a my nazywamy ich sprzęgłem: mecz jest na linii, tłum szaleje, obrońcy lecą na nich, a oni grają. Przechodzą do historii jako udowodnieni zwycięzcy, wykonawcy pod presją. Inni sportowcy, nawet z identycznymi umiejętnościami i zdolnościami fizycznymi, nie mają środków, aby zachować spokój i uniknąć błędów. Być może umiejętność regulowania emocji jest umiejętnością wyuczoną, więc jest nadzieja dla nas wszystkich. Może nie po to, żeby wygrać Super Bowl, ale przynajmniej odnieść małe zwycięstwo w walce z naszymi emocjami.
Znany neurolog, profesor Antonio R. Damasio, może być w stanie zaproponować jedną ze ścieżek do sukcesu. Od 1986 roku Damasio rozkłada mózgi w nadziei, że dowie się więcej o ludzkich zachowaniach. Jego badania sugerują, że chociaż większość z nas używa tych słów zamiennie, emocje są w rzeczywistości czymś odrębnym od uczuć. Według Damasio emocje są nieświadomą wewnętrzną reakcją naszego organizmu na zewnętrzne bodźce. Na przykład ciemna uliczka budzi strach — serce bije nam szybciej, dłonie zaczynają się pocić, a mięśnie kurczą. Dopiero w tym momencie nasze świadome mózgi stają się świadome i zaczynamy odczuwać to uczucieze strachu. Wydaje się mało prawdopodobne, abyśmy mogli uniknąć nieświadomej reakcji biologicznej na bodźce (to, co nazywamy emocją), ale być może, kiedy przeniesie się ona do świadomego mózgu i kształtuje nasze uczucia, możemy mieć szansę.
Kiedy kończę ten post na blogu, mam tyle samo pytań, ale inne niż na początku. Jestem zafascynowany tymi badaniami i moja ciekawość wzrasta, ale śniadanie kusi i czeka mnie cały dzień. Moje ostatnie poszukiwania na ten temat doprowadziły do odnalezienia filmu, w którym profesor Damasio sugeruje, że istoty ludzkie mają zdolność „nie rozwiązywania wszystkiego przez zastosowanie emocji, mają zdolność myślenia w ramach emocji i równolegle do emocji, a nawet kontrolowania emocji odpowiedzi”. Znakomity! Więc mówisz, że mamy szansę. Walka z naszymi emocjami jeszcze się nie skończyła. Niestety, nasz Profesor nie precyzuje dokładnie, jak to zrobićkontrolujemy nasze reakcje emocjonalne. Napisał 9 książek — zakładam, że gdzieś w jednej z nich odpowiada na to pytanie, ale nie mam czasu na tyle czytania przed śniadaniem. Niezależnie od tego, pozostaje nam nadzieja, że dzięki tej świadomości będziemy mogli lepiej rozumieć emocje i lepiej regulować nasze reakcje. Intensywność naszych emocji i sposób, w jaki przejawiają się one w naszym życiu, jest w zasięgu naszej kontroli. Jest okazja do zastanowienia się, zanim zatracimy się w reakcji. A jednak jakoś nie mogę nic na to poradzić, ale nadal całkowicie nienawidzę Edmonton Oilers.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































