Topory i ramiona
Lucas Bandini mieszkał trzy domy dalej i spędziliśmy razem dzieciństwo, goniąc ulicami ciężarówkę z lodami i przeskakując przez płoty podwórka Manzany. Był moim najwcześniejszym odpowiednikiem i współpracownikiem; nie mogliśmy być bardziej różni, ale zawsze byliśmy razem, kłóciliśmy się na pięści i przysięgaliśmy, że już nigdy więcej do siebie nie porozmawiamy, tylko po to, by następnego dnia siedzieć obok siebie na krawężniku z lodami.
Mieszkaliśmy pod gołym niebem: spotykaliśmy się rano na tym krawężniku i trzeba było wciągać nas z powrotem do środka pod blaskiem i szumem ulicznych latarni. Jednym z moich najżywszych wspomnień jest ciepły letni wieczór, kiedy leżeliśmy z Lucasem i Kimmy Yee na naszym trawniku przed domem, wpatrując się w nocne niebo i wskazując gwiazdy, i przysięgając, że widzieliśmy Nibylandię.
Biegaliśmy po ulicach i bawiliśmy się swobodnie po okolicy, ale boisko szkolne na tyłach Pontoon Place, z dużym boiskiem trawiastym i bejsbolowym diamentem, spędzaliśmy większość dni, będąc współkapitanami naszej własnej drużyny z piaskownicy. To było po prostu proste przejście alejką, za drzewem pieprzowym i w cieniu brzóz, łączące naszą ulicę z dawną świetnością, partyturami, które, jak mieliśmy nadzieję, zapiszą naszą waleczność w annałach zbiorowej pamięci i sprawią, że pokolenia młodych dziewcząt omdleją na wzmiankę o naszej legendy. Kiedy mieliśmy 11 lat, między alejką a szkolnym dziedzińcem zainstalowano prostą bramę z siatki. Wszyscy byliśmy zirytowani — szczególnie Walt — ale w ciągu tygodnia pozostawiono go otwartego, a potem przeskakiwanie nad nim było dziecinnie proste.
Do swoich trzecich urodzin ulubionymi zabawkami Lucasa były jego wiatrówka i gitara, a broń i topory pozostawały fiksacją przez całe nasze dzieciństwo. Nie interesowało mnie strzelanie do gołębi z napowietrznych linii energetycznych dla sportu, ale kiedy dowiedział się o moich muzycznych upodobaniach, zaczęliśmy na poważnie razem jammować. Lucas miał już wtedy Gibsona SG i grał na gitarze prowadzącej; Grałem na rytmicznej gitarze akustycznej i klawiszach oraz śpiewałem; a Vinny Saroukian schodził ze wzgórz, by grać na basie na swoim Stratocasterze. Na początku nasze występy ograniczały się do sypialni i garaży, gdzie graliśmy do plakatów Cindy Crawford i Springsteena owiniętych dżinsami, lub — jeśli mieliśmy szczęście — wszystkim ciekawskim dziewczynom z sąsiedztwa, obdarzonymi cierpliwością świętego i poczuciem humoru, które pozwalały im stać i popijać napoje gazowane tanich marek, dopóki nie przestaliśmy kłócić się o setlistę i nie zebraliśmy się do wspólnego grania. Z naszymi odmiennymi gustami — byłem zakorzeniony w mojej miłości do jazzu i oldschoolowego r&b; Lucas kochał klasycznego rocka i bluesa; Vinny słuchał wyłącznie hitów z listy Top 40 — więcej kłóciliśmy się o muzykę niż ją graliśmy, ale byliśmy zgodni co do dźwiękowego i poetyckiego geniuszu tytułowegoPłyta Third Eye Blind . W piątkowe wieczory nasi rodzice organizowali happy hour na trawnikach i chodnikach w domu, a kiedy uzgodniliśmy i ustaliliśmy repertuar, wyciągaliśmy nasz sprzęt na zewnątrz i przekazywaliśmy kapelusz. Nazywaliśmy się Zabójcami Happy Hour.
Uwielbiałem grać na gitarze mojego ojca, ale wiedziałem, o co tak naprawdę mi chodziło.
Miałem wielkie oczy dla Telecastera od pierwszego razu, gdy zobaczyłem gitarę Paula Bandiniego leżącą w domu jako mały szczypiec. Widziałem w niej dyskretną elegancję; była królową piękności robotników, dzielnym koniem pociągowym, skromnym i niezaprzeczalnym klasykiem. I tamtego sierpnia znalazłem swoją: była to Fender meksykańskiego pochodzenia, z korpusem z jasnego cytrynowego szyfonu, białą maskownicą i klonowym gryfem, podarowana mi przez hiszpańskiego Cygana w zamian za oszczędności mojego życia w wysokości 400 dolarów.
W następnym roku byliśmy pierwszoklasistami, aw Manzana High School co roku w kwietniu odbywał się wielki konkurs talentów. Zdecydowaliśmy, że to będzie nasz wielki przełom: przez jesień i zimę ćwiczyliśmy, a wiosną wzięliśmy udział w przesłuchaniu i zostaliśmy wybrani do ostatniego miejsca. Występowalibyśmy w sali mieszczącej 3000 osób; wysadzilibyśmy ich w powietrze, powiedział nam Paul Bandini. Po południu 20 kwietnia, w dniu pokazu, siedzieliśmy z Lucasem, Vinnym i ja na tyłach sali do nauki, kłócąc się o garderobę na ten wieczór, kiedy dyrektor zadzwonił przez interkom i oznajmił, że 13 osób zostało zastrzelonych przez dwóch młodych ludzi. mężczyzn w szkole średniej w Kolorado.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































