widmo echa. (wiersz Sama Cottle'a).
czekając na szok zręczności i ciężko zastanawiając się
tutaj, jak cofnąć spędzoną noc i
trzask grzmotu tutaj teraz, gdy budzę się wymyślony
w wesołej odległości od twoich oczu; i, och,
twoje oczy są wszystkim, co widziałem tam w
mroku wpatrującym się we mnie; jakaś różnica
i jakiś silnik zmian toczy się
teraz nade mną, gdy przetacza się przez nas wszystkich, i niewola rzucona na
nieedytowane plotki i kastracje
wciąż wzywają mnie i wzywają do zabicia; wanna
wypełniona ludzką krwią; ostatnie ognie tam
płonące jak pierwsze, sposób, w jaki poruszaliśmy się
tak cierpliwie, zmęczony aspekt ponurej nocy;
rozmowy głosowe i strumień wideo,
ruch na horyzoncie i blask
Słońca, wszystkie zapętlone sinusoidy
wrażliwości z powrotem nad nami; i drżę
jak tutaj, drżę z powodu mojej miłości, i widzę
gęsią skórkę na jej plecach i pieprzyki, które
jak kość słoniowa trzęsą się pod moim dotykiem.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































