Wyciąg z…

Dec 05 2022
REWOLUCYJNY CZ. 1: Historia oporu Czarnych ludzi wobec rasizmu i innych form ucisku, s. 93–100.
Copyright © 2004 Kobie Colemon Jak przewiduje Lewis Killian: „Tylko niewielka liczba dobrze zorganizowanych, zdyscyplinowanych czarnych jest potrzebna, aby wywołać kolejną erę konfrontacji z białą siłą”. W każdym U.

Copyright © 2004 Kobiego Colemona

Jak przewiduje Lewis Killian,

„Tylko niewielka liczba dobrze zorganizowanych, zdyscyplinowanych czarnych jest potrzebna, aby wywołać kolejną erę konfrontacji z białą siłą”.

W każdym amerykańskim mieście ze znaczną populacją Czarnych – szczególnie tych z marginesowymi społecznościami Czarnych – czarni rewolucjoniści mogli potajemnie organizować się w małe bandy i stosować taktykę partyzancką przeciwko lokalnym białym amerykańskim strukturom władzy, lokalnym i stanowym biznesom, rządowi i organom ścigania. Erozja władzy państwowej i rozprzestrzenianie się komunikacji masowej sprzyjają powstawaniu konfliktów i organizacji masowych. Kwestionowane są linie władzy politycznej. Czarni bojownicy o wolność wkraczają, by udzielić odpowiedzi.

Czarne grupy polityczne i przywódcy społeczności jasno dadzą do zrozumienia, że ​​kontynuując dążenie do wolności i odpowiedzialności obywatelskiej, niezależnie od formuły organizacyjnej, nienazwani podziemni wywrotowcy poza ich jurysdykcją będą działać poza systemem, dopóki nie nastąpi zmiana. W tym momencie rewolucja nie musi być uznawana za taką przez czarnych przywódców w życiu publicznym lub ogólnie przez Amerykanów. Poprzez prawidłowe stosowanie rewolucyjnej zasady tajemnicy, aktywiści nigdy nie muszą zabiegać o uznanie nazwiska. Dwuznaczny język „wolności”, integracji lub separacji, który ogólnie charakteryzował naszą wolność , może być kontynuowany. Tajna komunikacja z czarnymi przywódcami może być konieczna lub nie.

Ci „przywódcy”, niektórzy z nich należący do elity integracjonistów starej gwardii, nie muszą aprobować taktyki podziemnej partyzantki. W rzeczywistości ich publiczna dezaprobata zagwarantuje znaczące zainteresowanie mediów i uwagę całego kraju. Środki masowego przekazu i rząd USA zawsze interesowały się zasadą dziel i rządź. Relacja płaszcza i sztyletu między czarnymi przywódcami a podziemnymi rewolucjonistami przeniknie Stany Zjednoczone. To, co jest dobre w Nowym Jorku, będzie lepsze w Chicago, a jeszcze lepsze w Detroit.

Podobnie czarne społeczności w całym kraju rozpoznają, co się dzieje. Na przykład jakiś czarny przywódca lub organizacja domaga się zadośćuczynienia, lokalna biała reakcja jest apatyczna, a jakiś niewidoczny „terrorysta” eksploduje bombę zakłócając dzień roboczy w instytucji, która symbolizuje amerykański styl życia. Amerykanie są coraz bardziej zaniepokojeni i domagają się „prawa i porządku”. Ale funkcjonariusze organów ścigania nie mogą wyśledzić źródła tych aktów sabotażu. Niewidzialna ręka rewolucji uderza szybko i łatwo znika w skrajnych, „niebezpiecznych” społecznościach Czarnych — ojczyźnie „przestępczości czarnych na czarnych” i białej histerii — gdzie jest bezpieczna. Gdy incydenty te nasilają się w miastach zamieszkanych przez czarnoskóre społeczności w całym kraju, opinia publiczna zaczyna dostrzegać to, co widział Fanon: skolonizowani ludzie, którzy odradzają się poprzez przemoc.

Jak ostrzega Killian, trzeba to zaakceptować

„kiedy czarny ruch protestacyjny wybuchnie nową falą aktywizmu, przemoc będzie jedną z jego dominujących cech”.

Nie „zamieszki” ograniczone do skrajnych czarnych społeczności, ani nawet dążenie do politycznej autonomii w tych społecznościach. Wytyczanie dzisiejszych gett dla tak zwanych korzyści kulturowych, ekonomicznych i politycznych tylko zwiększy nieszczęście marginalizacji. Zatem celem ruchu rewolucyjnego nie jest wpłynięcie na jakieś „przejście” z supremacji białych na supremację Czarnych – gwałtowny zamach stanu, w wyniku którego zachowane zostaje status quo. Czarni nie mogą odtworzyć się poprzez przemoc, podczas gdy wokół nich szczekają szalone i głodne psy imperializmu Stanów Zjednoczonych.

Gdy warunki zostaną właściwie uznane za rewolucyjne, przykład awangardy wzmacnia wszystkie sektory i członków społeczeństwa. W związku z tym, podczas gdy Czarni są jednocześnie zaangażowani w publiczne i tajne manewry, inne segmenty społeczeństwa wykorzystają rosnący, postępowy klimat polityczny do realizacji własnych celów.

Amerykańskie uniwersytety, często bastiony białego liberalizmu i radykalizmu, będą wspierać rewolucjonistów poprzez nauczanie, petycje i masowe kampanie redakcyjne. Będą również domagać się zadośćuczynienia za niedawne konserwatywne kampanie przeciwko ich swobodom akademickim.

Białe kobiety, które kiedyś przejęły inicjatywę po Czarnych w ruchu sufrażystek, zintensyfikują swoje żądania równości płci i praw reprodukcyjnych kobiet.

Meksykańscy Amerykanie ponowią wezwanie do reparacji i położenia kresu bigoterii, tak jak zrobili to w przypadku Czarnych Amerykanów pod koniec lat 60. Portorykańscy nacjonaliści po raz kolejny zażądają suwerenności dla karaibskiej wyspy Puerto Rico.

Liczne koalicje gejów i lesbijek zintensyfikują walkę z bigoterią i dyskryminacją. Nie-matrykulowane białe radykalne grupy socjalistów i inne antyrządowe frakcje, w tym grupy białej supremacji, będą twierdzić, że zmieniające się czasy polityczne oznaczają, że wkrótce nadejdzie anarchia.

A Czarni będą przewodzić, ale nie pod hasłem praw obywatelskich „razem czarnych i białych”. Raczej, jak przypomina nam Robert Williams,

„Musimy stworzyć własną czarną wojowniczość. Musimy kierować naszą własną walką”

a inne grupy muszą kierować swoimi. Czarni muszą przynajmniej zorganizować się jako ogólnonarodowa grupa quasi-polityczna. Musimy uznać wspólną historię, która połączy nas z innymi afrykańskimi diasporami i przygotuje drogę dla nowej fali panafrykanizmu, której znaczenie zostanie wkrótce odnotowane.

Do tego czasu rząd Stanów Zjednoczonych i inni przedstawiciele suwerennej władzy zwabią rasowo biednych, robotniczych i białych Amerykanów z klasy średniej, by zrobili kozły ofiarne z mniejszości rasowych za zakłócenia w handlu i załamanie prawa i porządku. Biali amerykańscy przywódcy są pewni, że ich wezwanie do białego nacjonalizmu i „reakcji” wśród tego, co pozostaje większością populacji USA, pomimo liczby grup wymienionych powyżej, przywróci Stanom Zjednoczonym równowagę.

Ale to, co dzieje się poza…

SPOŁECZEŃSTWO JEST TU^^^^^

CHCESZ WIEDZIEĆ CO BĘDZIE DALEJ?

Rewolucyjny Cz. 1: Historia zbrojnego oporu Czarnych przeciwko rasizmowi i innym formom ucisku autorstwa kobiego colemona (goodreads.com)

PRZECZYTAJ TO^^^^^