Choroby migracyjne

Dec 22 2022
„North to Paradise” jest relacją z pierwszej ręki o wstrząsającym okresie emigracji autora Ousmana Umara i towarzyszących mu trudnościach podczas podróży z Ghany do Hiszpanii. Mamy tu nie ma. Kto zapłaci kaucję? tam.

„North to Paradise” jest relacją z pierwszej ręki o wstrząsających czasach autora Ousmana Umara jako imigranta i towarzyszących mu trudnościach napotkanych podczas jego podróży z Ghany do Hiszpanii

Każdego roku tysiące migrantów opuszcza Afrykę, ryzykując życie, przekraczając Saharę lub Morze Śródziemne, by dotrzeć do Europy

Mamy tu nie ma.
Kto zapłaci twoją kaucję?
Chciałbym, żeby mnie tu nie było.
Ale jest już za późno na ucieczkę.
nie chcę umierać.
Kto chce umrzeć?
Ojciec jest przewodnikiem.
Matka jest prostytutką.
Dziecko będzie bękartem.

Wyżej wymienione linie prowadzą z północy do raju, prowokacyjne wspomnienie Ousmana Umara, w którym wspomina on odrętwiałe próby i udręki, jakie napotyka podczas swojej podróży jako migrant z Ghany do Barcelony. W odległej wiosce Fiaso 12-letni Ousman jest zafascynowany inspirującymi opowieściami starszyzny o Białych, którzy żyli w odległej krainie jak bogowie, jako piloci, lekarze i inżynierowie. Ousman marzy o tym magicznym świecie nakładającym się na jego świat nieszczęść z paskami postępu, takimi jak samoloty przelatujące nad jego afrykańską wioską. Kierowany ciekawością i pragnieniem lepszego życia, mały Ousman opuszcza swoją kochającą rodzinę w Ghanie, by wyruszyć w podróż do Krainy Białych. Nie wie, że wyprawa, w którą wyrusza, wiele razy stanie twarzą w twarz ze śmiercią w niezliczonych formach. Po zmaganiu się z niewyobrażalnymi trudnościami przez cztery lata,

Odporność Ousmana wprawia czytelnika w osłupienie. Wędruje wiele kilometrów przez upały Sahary bez jedzenia i wody całymi dniami, w towarzystwie zupełnie obcych ludzi. Po drodze spotyka martwe ciała takich jak on, którzy próbowali przejść przez pustynię na piechotę tak jak on, ale przegrali bitwę w połowie drogi. W rozpaczliwych chwilach pije własny mocz, by ugasić pragnienie, zostaje brutalnie pobity przez policjantów i ucieka przed zgwałceniem przez mężczyznę. Od przetrwania na wzburzonych wodach w niestabilnej pontonie po bycie świadkiem, jak jego towarzysze pobili ich przewodnika na śmierć, od pobytu w burdelu w Libii z młodymi kobietami zmuszanymi do pracy jako prostytutki po utknięcie z grupą mężczyzn naćpanych marihuaną — w W młodym wieku Ousman doświadcza nieznanych dotąd brzydkich twarzy ludzkości — gniewu, chciwości, ignorancji, wyzysku, a wśród tego wszystkiego,

W POSZUKIWANIU LEPSZEGO ŻYCIA: Autor wspomina odrętwiające próby i udręki, jakie napotkał podczas swojej podróży jako migrant z Ghany do Barcelony

Jako czytelnik doświadczasz jego lęków jak własnych, ale także podziwiasz jego przytomność umysłu, gdy porusza się po grzęzawisku skrajnego wyzysku i beznadziei — w lesie Ghanian, w Libii czy w Hiszpanii. Ousman zaprzyjaźnia się z ludźmi, starszymi i potężniejszymi od niego — umiejętność nabyta jako młody chłopak w jego wiosce, wszczynając bójkę z najbardziej umięśnionym chłopcem w szkole, raz za razem, dopóki łobuz nie podda się i nie zawrze z nim pokoju.

Przez całą książkę twoje serce dociera do młodego i bezbronnego Ousmana. Czytasz dalej z nadzieją, że w końcu pojawi się coś dobrego, co zakończy jego wstrząsające czasy, i rzeczywiście dzieje się to w cudowny sposób. W końcu Ousmanowi pomaga i zostaje adoptowany przez hiszpańską parę, która chętnie przyjmuje go jako członka swojej rodziny. Cytując go, „czułem się, jakby były niekompletną układanką, a ja byłem brakującym elementem”. W tym sensie książka wzmacnia twoją wiarę w ludzką życzliwość i wewnętrzną dobroć na świecie.

Co więcej, inspirujące jest to, że Ousman jest zdeterminowany, by wykorzystać swoje przeszłe doświadczenia, aby zmienić przyszłość nieuprzywilejowanych dzieci, takich jak on, które opuszczają swoją ojczyznę i migrują do Europy. Po ukończeniu edukacji zakłada organizację pozarządową NASCO, której motto brzmi „Feeding Minds”. Obecnie Ousman prowadzi organizację pozarządową, która wyposaża wiejskie szkoły w komputery, projektory, monitory i tak dalej. Większym celem jest podniesienie poziomu edukacji w Ghanie i rozwiązanie problemu migracji u jej źródeł.

Dopóki nie przeczytałem „North to Paradise”, byłem nieświadomy skali problemu nielegalnej migracji ani bólu i udręki, jakich doświadczają tysiące imigrantów. Tysiące migrantów, pchanych beznadziejnością ubóstwa i głodu, każdego roku opuszcza Afrykę, ryzykując życiem, przekraczając Saharę lub Morze Śródziemne, by dotrzeć do Europy. Większość nigdy nie dociera do celu i umiera w połowie podróży. Pozostawia cię w tonie zdumienia, jak silne jest to uniwersalne ludzkie pragnienie narażania się na tak ekstremalne niebezpieczeństwo i ryzyko w dążeniu do lepszego życia. Poprzez swoją osobistą historię Ousman opisuje twarde fakty i realia imigrantów bez cienia przesady. Utopijne ja w sobie modli się, aby żaden Ousman nie czuł się zmuszony do ponownego napisania takiego pamiętnika. W tym samym czasie,