Globalizacja

Dec 15 2022
Unware Jako istoty ludzkie uwielbiamy romantyzować stare dobre czasy, zwłaszcza wspomnienia z dzieciństwa. Lata naszego dorastania i szybkiego uczenia się.
Zdjęcie z https://www.accordingtophillips.com/globalization.html

nieświadomy

Jako istoty ludzkie uwielbiamy romantyzować stare dobre czasy, zwłaszcza wspomnienia z dzieciństwa. Lata naszego dorastania i szybkiego uczenia się. Każde pokolenie miało jakieś wspólne wspomnienia z dzieciństwa, czy to klimat, tradycje, festiwale, gadżety itp. Jedną z takich pamięci dla naszego pokolenia są pióra wieczne. Pióra wieczne towarzyszyły nam przez długi czas w czasach szkolnych. Zostaliśmy upoważnieni do pisania wiecznymi piórami od drugiej klasy. Wcześniej używaliśmy ołówków. Długopisy były wielkim nie, surowo zabronione, chyba do dziesiątej klasy.

Ze względu na wrażliwość na nacisk pióra wieczne należy bardzo delikatnie przesuwać po powierzchni papieru. Mniejszy nacisk powodował płynność, a tym samym lepsze pismo odręczne. Jeśli dobrze pamiętam, był to główny powód, dla którego pióra wieczne były obowiązkowe. Ponadto pióra wieczne promowały możliwość ponownego użycia i mniejsze marnotrawstwo. Ale są też niuanse. W przypadku większego nacisku stalówka pęknie. Dopóki stalówka nie zostanie wymieniona, pióro będzie bezużyteczne. Bez względu na markę pióra wiecznego może dojść do wycieku, a palce zostaną poplamione atramentem. Kieszenie koszuli były kiedyś ulubionym miejscem na długopisy i często były poplamione atramentem. Długopisy też przeciekały, ale nie tak często jak pióra wieczne. Innym zastrzeżeniem związanym z wiecznym piórem była ilość atramentu, który może mieć, podczas egzaminu nosilibyśmy co najmniej 2 pióra wieczne, a niektórzy ludzie nosili także kałamarz. Nawet z tymi wadami uwielbialiśmy nasze pióra wieczne. Zadbaliśmy o nie, aby zapewnić stały przepływ atramentu. Co miesiąc lub dwa czyściliśmy je, mocząc je w ciepłej wodzie i czyszcząc przegrodę stalówki ostrzem.

Mieliśmy ograniczone możliwości wyboru długopisów. Często nie było wyboru, nasi rodzice lub opiekunowie kupowali to za nas. Czasami jednak, gdy przez kilka miesięcy lub lat zaoszczędziliśmy trochę pieniędzy z zasiłków, mogliśmy kupić coś według własnego uznania. Jeśli tym wyborem byłoby pióro, z pewnością byłoby to chińskie pióro wieczne lub japońskie pióro Pilot. Najbardziej wszechobecnym chińskim piórem wiecznym było Wing Sung, ze złotą skuwką i bordowym, czarnym lub zielonym korpusem. Podstawowa wersja kosztowała w latach 90-tych około dwudziestu pięciu rupii. Kolejna wyższa wersja kosztowała około trzydziestu pięciu rupii. Wtedy to było dużo. Jeśli ktoś miał te pióra, był zdecydowanie uprzywilejowany. Byłem też. Nie używałem mojego Wing Sung codziennie, był to raczej atut. Najczęściej używałem Artexa, dużego plastikowego długopisu. Stalówka Artexa nie była tak dobra jak stalówka Wing Sunga, ale kosztowała o wiele mniej, prawdopodobnie pięć rupii, i mogła pomieścić dużo atramentu. Najbardziej charakterystyczną cechą pióra Artex był zapach nowego pióra. Nie wiem, czy można to nazwać zapachem, ale mi się podobało. Artex był ulubionym piórem mojego pokolenia wraz z atramentem Sulekha. W ostatnich dniach używałem atramentu Chelpark, nie wiem dlaczego, prawdopodobnie nie wysychał tak szybko jak Camel, a Sulekha była już niedostępna.

My też tęskniliśmy za innym długopisem, ale w szkole było to dozwolone dopiero w wyższych klasach. Była to hybryda długopisu i wiecznego pióra. Wyglądał bardzo elegancko w miękkim w dotyku, gładkim, a jednocześnie cylindrycznym korpusie. Miał wyraźny grawer z napisem „Made in Japan”. Stworzył niezwykle piękne pismo. Niektórzy ludzie mogą naśladować drukowane czcionki za pomocą pióra pilotowego. Pióra te wykorzystywały filcowy cylinder do przechowywania atramentu podobny do pisaków i precyzyjny długopis jako końcówkę. Korzystanie z tych długopisów wiązało się z kilkoma zastrzeżeniami. Przede wszystkim erozja piłki na czubku. Nie było innego sposobu, aby to naprawić, niż zastąpienie go filcem. A drugi to jego miękkie, mlecznobiałe ciało, które powoli wypełniało się rysami i traciło zarówno miękkość, jak i biel. Już wtedy wszyscy tęsknili za tymi piórami.

Mieliśmy obsesję na punkcie „Made in Japan”. Wszelkie produkty, zwłaszcza elektronika z nadrukowanym napisem „Made in Japan”, nie byłyby brane pod uwagę, gdyby były dostępne. Nie wszystkie były legalnie dostępne. Te nieudokumentowane były dostępne tylko na fantazyjnych rynkach. „Fancy Market” może brzmieć jak ogólna fraza, ale była to rzeczywista nazwa i być może nadal nią jest. Podobnie jak w przypadku MG Road w dużych miastach, większość centrów biznesowych miała obszar lub sklepy o nazwie „Fancy Market”. Sprzedawane tam produkty były nieudokumentowane, ale to nie powstrzymywało ludzi przed kupowaniem, jeśli było ich na nie stać. Siliguri w północnym Bengalu było jednym z takich miejsc. Stała dostawa VCP (odtwarzaczy kaset wideo) z Siliguri do całego Bengalu. Szczycił się nową lokalną firmą, wypożyczalniami wideo i bibliotekami kaset wideo. Akai i Funai były najpopularniejszymi markami VCP. Ludzie, którzy byli bogatsi, wybierali zamiast tego magnetowidy (magnetowidy). Nie wiem, czy kiedykolwiek nagrali coś na magnetowidy. Był to symbol statusu, coś w rodzaju posiadania Tesli w tamtych czasach. Myślę, że porównanie z Teslą to za dużo, może posiadanie iPhone'a. Tak czy inaczej, już doświadczaliśmy globalizacji, nawet nie znając tego słowa. Określaliśmy to bardziej jako wykonane za granicą.

Początek

W książce „1493: Uncovering the New World Columbus Created” autor Charles C. Mann przypisał globalizację wyprawie Kolumba, jak otworzyła ona Europejczykom drogę do poszukiwania lądu w nieznanym świecie w celu eksploatacji ich zasobów, kultury, i ludzie. Chociaż szał kolonizacji nabrał rozpędu po wyprawie Kolumba, wyprawa przez ocean została zapoczątkowana przez Portugalczyków. Anglicy, Francuzi i Holendrzy wkrótce dołączyli do wyścigu kolonizacyjnego.

Portugalczycy pomaszerowali w nieznane nie po to, by zdobyć ziemie, ale z powodu przypraw. Przyprawy były wówczas towarem bardzo cenionym i poszukiwanym. Przyprawy wkroczyły na Jedwabny Szlak z subkontynentu indyjskiego i wędrowały ze wschodu na zachód. Portugalia znajdowała się na skrajnym końcu jedwabnego szlaku na Zachodzie i często nie miała dostępu do przypraw. Dlatego chcieli znaleźć alternatywną trasę do Indii, aby bezpośrednio ją pozyskać. Vasco Da Gama zdołał opłynąć Afrykę i z pomocą indyjskiego żeglarza dotarł do wschodniego wybrzeża Morza Arabskiego i wylądował w Indiach. Wraz z handlem przyprawami wkrótce zaczęli szerzyć swoją religię. Zbudowali kilka katedr i kościołów, bujnych i mniej bujnych. Zrozumieli, że o wiele łatwiej jest nakłonić ludzi do pracy dla nich, kiedy ich wyznania są podobne. Religia,

Dowiedziawszy się o sukcesie Portugalczyków w znalezieniu nowych tras do Indii, Kolumb zarządzał funduszami z Korony Hiszpańskiej, aby znaleźć alternatywne trasy dla tego samego. Portugalczycy opłynęli Afrykę na wschód i dotarli do zachodniego wybrzeża Indii. Aby znaleźć alternatywną trasę, Kolumb skierował się na zachód w nadziei, że wyląduje na wschodnim wybrzeżu Indii. Ameryka nie była wówczas znana Europejczykom. Kolumb nie przewidział żadnych mas lądowych między zachodnią Europą a wschodnimi Indiami, dlatego po dotarciu do brzegu w swojej podróży na zachód uznał je za Indie i nazwał tubylców Indianami, raczej czerwonymi Indianami ze względu na ich wygląd. Te masy lądowe są tym, co znamy dzisiaj jako Indie Zachodnie.

W końcu Kolumb wylądował w Ameryce. Według niektórych historyków rdzenni Amerykanie zdawali się witać Europejczyków. Wydawało się, że uważają jasnoskórych cudzoziemców za jakiegoś boga. Nie ulega wątpliwości, że jasna skóra, niebieskie oczy i ostre rysy nawet dzisiaj wyglądają atrakcyjnie. Uważani są za pewnego rodzaju półbogów. Ludzie szaleją na ich punkcie, ich życiu prywatnym, ich małżeństwie, rozwodach, dzieciach i tak dalej. Dlatego istnieje biznes kosmetyczny warty ponad bilion dolarów i przemysł show-biznesu warty ponad miliard dolarów. Hollywood, Bollywood, Las Vegas, co tylko chcesz. Rdzenni Amerykanie prawie nie zdawali sobie sprawy, że jasnoskórzy cudzoziemcy zamierzają wypędzić ich z ich ziemi, zniewolić i zabić. Europejczycy nie tylko zabijali rdzennych Amerykanów bronią palną i mieczami, ale także za pomocą obcych chorób. Nie mieli odporności na choroby przywiezione przez Europejczyków.

Kolumb zorientował się, że o wiele łatwiej jest zagarnąć ziemie niż ustanowić handel. Docierając do Indii, Portugalczycy również zasmakowali korzyści płynących z kolonizacji. Znacznie łatwiej było schwytać i dowodzić ludźmi, którzy nie mieli jeszcze dostępu do broni. Było to znacznie skuteczniejsze niż próba inwazji i zajęcia terytorium europejskiego. I obaj zaczęli znajdować i zdobywać nowe ziemie dla swoich imperiów. Ale był problem, jak mogli decydować o swoim terytorium ekspansji? W ten sposób w 1494 roku powstał traktat z Tordesillas. Zgodnie z nim nowo odkryte ziemie poza Europą zostaną podzielone między Cesarstwo Portugalskie i Cesarstwo Hiszpańskie, wzdłuż południka 370 mil na zachód od Wysp Zielonego Przylądka, u zachodniego wybrzeża Afryki. Ziemie na wschodzie należałyby do Portugalii, a ziemie na zachodzie do Hiszpanii. Linia demarkacyjna przecina wschodnią część Ameryki Południowej, czyniąc Brazylię jedyną portugalską osadą w obu Amerykach, podczas gdy reszta znanego lądu została przejęta przez Hiszpanię. Rozpoczęła się era globalnej eksploatacji.

Jedna linia nie wystarczyła do podzielenia sfery, dlatego w 1524 roku podpisano traktat w Saragossie. Tym samym Hiszpanie nie dotarli do Indii, lecz Portugalczycy. Zarówno podboje Portugalii, jak i Hiszpanii miały na celu szerzenie chrześcijaństwa wraz z dostępem do zasobów.

Początkowo zaczęło się od znalezienia nowej drogi do Indii w celu uzyskania pierwszego dostępu do przypraw, ale wkrótce przekształciło się w zawłaszczanie ziemi. Do wyścigu dołączyli Holendrzy, Belgowie, Francuzi i Anglicy. W 1612 roku brytyjska Kompania Wschodnioindyjska walczyła z Portugalczykami o zdobycie Indii. Była to bitwa morska znana jako bitwa pod Swally. Powoli i powoli Brytyjczycy zdobywali większą kontrolę nad ziemią, którą oddali Portugalczycy. Siedem wysp Bombaju, które kiedyś znajdowały się pod kontrolą kolejnych rdzennych władców, zostało scedowanych przez Portugalczyków, a następnie w 1661 r. Karol II z Anglii. Globalizacja trwała. Cały nowy świat był ciastem i każde imperium europejskie chciało mieć jego kawałek. Zmuszali tubylców do nieludzkiej pracy fizycznej, niewoli i ogromnych tortur. Pozbawiając ich ziemi i zasobów. Najbardziej uderzającym przykładem takiej brutalności był handel trójstronny. Afrykańscy watażkowie zmusili swoich rodaków do niewoli i sprzedawali ich w zamian za broń i alkohol. Ci niewolnicy zostali wysłani do obu Ameryk. Z Ameryki do Europy wysyłano tytoń i bawełnę. Z Europy do Afryki wysyłano broń i alkohole, aby wymienić je na niewolników. Była to prawdopodobnie największa zorganizowana eksploatacja globalizacji. Z Ameryki do Europy wysyłano tytoń i bawełnę. Z Europy do Afryki wysyłano broń i alkohole, aby wymienić je na niewolników. Była to prawdopodobnie największa zorganizowana eksploatacja globalizacji. Z Ameryki do Europy wysyłano tytoń i bawełnę. Z Europy do Afryki wysyłano broń i alkohole, aby wymienić je na niewolników. Była to prawdopodobnie największa zorganizowana eksploatacja globalizacji.

Ale już

Eksploatacja trwa do dziś. Dzieci w Kongo płacą swoim dzieciństwem za akumulatory, które zasilają nasze telefony komórkowe, laptopy, smartwatche i wreszcie pojazdy elektryczne. Wyzysk nie jest dla Konga niczym nowym. Imperium belgijskie, a konkretnie Leopold II, postawiło wysoko poprzeczkę wyzyskowi. Wynalezienie samochodu zwiększyło popyt na gumę, a Leopold II dostrzegł okazję. Dorobił się ogromnej fortuny, wykorzystując żyzność gleby i ciężką pracę przymusową do produkcji kauczuku. Kiedy limit kauczuku nie został osiągnięty, kazał nawet odrąbać ręce robotnikom, mężczyznom, kobietom i dzieciom. Szacuje się, że Leopold II systematycznie mordował od miliona do piętnastu milionów.

Globalny popyt wynikający z globalizacji napędza eksploatację zasobów, zarówno ludzkich, jak i naturalnych. Chiny są teraz prekursorem. To centrum produkcyjne współczesnego świata. To jest produkcja wszystkiego. Od zaawansowanych technologicznie produktów po tanie plastikowe opakowania i wszystko pomiędzy. Aby uruchomić ten gigantyczny maraton produkcyjny, wykorzystują własnych ludzi, sąsiadów i zasoby naturalne. Na przykład Ujgurzy i ich kraj Xinjiang są bezlitośnie eksploatowani przez Chiny. Eksploatacja dotyczy głównie węgla. Xinjiang ma duże rezerwy węgla, a Chiny potrzebują go do zasilania swoich niestrudzonych jednostek produkcyjnych. Ogromne spalanie węgla przyczynia się również do efektu cieplarnianego w atmosferze, globalnego ocieplenia. Tybet jest eksploatowany z tego samego powodu – elektryczności do zasilania swoich zakładów pracy. Chiny zbudowały tamy w całym Tybecie, aby wytwarzać energię wodną, ​​aby zaspokoić niekończący się głód swoich fabryk. Zakłócenie przepływu rzek ma wpływ na różnorodność biologiczną regionów, przez które rzeki naturalnie przepływają, co prowadzi do większej eksploatacji.

Żaden z tych faktów nie jest nieznany, zwłaszcza w dobie internetu. Ale nie pojawiają się automatycznie w naszym kanale mediów społecznościowych z wizją tunelu. W imię personalizacji przepływ informacji jest wypaczony. A większość populacji nie ma czasu na ich wyszukiwanie i badanie. Są zbyt zajęci fetyszyzmem konsumenckim, kupowaniem towarów wytwarzanych w sweatshopach i płaceniem za nie pieniędzmi zarobionymi przez wytężanie się fizycznie lub psychicznie w swoim miejscu pracy. I błędne koło trwa. To już chyba nie jest cykl, a spirala zniszczenia, czarna dziura, do której pędzimy z wykładniczą prędkością. Fałszywa świadomość lub, prościej mówiąc, pranie mózgu odebrało zdolność prędkości ucieczki do wyjścia z tej spirali upadku. Teraz to tylko kwestia czasu, kiedy upadek

Bibliografia

  • https://en.wikipedia.org/wiki/Treaty_of_Tordesillas
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Christianity_and_colonialism
  • https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_colonialism
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Christopher_Columbus#Quest_for_Asia
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Catherine_of_Braganza#Marriage
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Atrocities_in_the_Congo_Free_State
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Xinjiang#Mining_and_minerals