Horsham i Grampians

Dec 01 2022
Nasz pierwszy przystanek na placu zabaw za granicą w Wiktorii był w uroczym miasteczku Kaniva, gdzie domy z szalunków i narożny „bar mleczny” oznajmiły, że nie jesteśmy już w SA. My wypróbowaliśmy nasze piesze nogi z krótkim amble przez Mały Pustynny Narodowy Park który był równo z kwiecistymi muntries i bardzo przyjacielskimi muchami i komarami.

Nasz pierwszy przystanek na placu zabaw za granicą w Wiktorii był w uroczym miasteczku Kaniva, gdzie domy z szalunków i narożny „bar mleczny” oznajmiły, że nie jesteśmy już w SA.

My wypróbowaliśmy nasze piesze nogi z krótkim amble przez Mały Pustynny Narodowy Park który był równo z kwiecistymi muntries i bardzo przyjacielskimi muchami i komarami. Komary są wyraźnymi beneficjentami długotrwałej wilgoci. Ale trzymaliśmy ich na dystans na naszym pierwszym kempingu z porannym i wieczornym zadymionym ogniskiem.

Wspaniały, przestronny obóz w buszu w Jane Duff Highway Park był naszą dwudniową bazą wypadową do zwiedzania Parku Stanowego Mount Arapiles-Tooan. Wspinaliśmy się zarówno na Mount Arapiles, jak i Mitre Rock i patrzyliśmy z podziwem, jak naładowani adrenaliną wspinacze wspinają się po stromych klifach.

Z Arapiles udaliśmy się do Horsham i zatrzymaliśmy się u mojej wspaniałej przyjaciółki Ann na trzy bardzo wygodne noce. Pierwszy raz poznaliśmy Grampians podczas jednodniowej wycieczki na Mount Zero i Hollow Mountain. Hollow Mountain była zdecydowanie lepszą trasą; o wiele trudniejsze, z kilkoma nerwowymi sekcjami wspinaczkowymi po skałach i ekscytującymi jaskiniami, które utrzymywały zaangażowanie dzieci i poruszały się do przodu. Prawie nadepnąłem na naszego pierwszego wiktoriańskiego węża, sporego brązowego, który przecinał tor w niewłaściwym momencie.

W sobotę zrobiliśmy sobie przerwę od pieszych wędrówek i zamiast tego dołączyliśmy do parkrun Wimmera River. Hugh odbył swój pierwszy parkrun w Adelaide i z zapałem pracuje nad swoją koszulką junior 10. Następnie Ann zrobiła Hugh dzień, organizując prywatną wycieczkę po kombajnach John Deere w warsztacie Emmettów. Następnego dnia Hugh jeździł swoim wyimaginowanym kombajnem dookoła McKenzie Falls, marząc o dniu, w którym będzie mógł jeździć prawdziwym.

Sobota dla dzieci stała się jeszcze lepsza, gdy mogły spędzić wieczór ze swoją nową najlepszą przyjaciółką Annie (lub Anj, jak lubiła ją nazywać Claire). Ann nalegała, abyśmy Matthias i ja wyszli na randkę, coś, czego nie potrzebowaliśmy, biorąc pod uwagę, ile czasu spędzamy razem w trasie. Ale zaskoczyło nas to, jak miło było spędzić razem 3,5 godziny bez dzieci. Nie pamiętaliśmy, kiedy ostatni raz jedliśmy kolację sami, bez dzieci.

Pomachaliśmy na pożegnanie naszej wspaniałej gospodyni i udaliśmy się do pięknych Uli Upadków i lodów u gigantycznej koali w Dadswell. Osiedliliśmy się na następne trzy noce na kempingu Plantation, który nie był tak malowniczy jak nasz pierwszy obóz, ale miał dużo miejsca, aby hojnie pomieścić wielu innych obozowiczów. Byłem podekscytowany, gdy hałaśliwy tłum kakadu Gang Gang przyleciał na wieczorną przekąskę nasion akacji na drzewie obok naszego obozu. Uwielbiam też histerię zachodzącego słońca śmiejących się kukaburras. Ich ochrypła wesołość, gdy pozdrawiają mijający dzień, to dźwięk, którego brakowało na zachodnim wybrzeżu. Kookaburra niebieskoskrzydła z Australii Zachodniej nie ma takiego poczucia humoru.

Podczas tej drugiej wycieczki po Aus bez zastrzeżeń podejmuję swoje zainteresowania ornitologiczne i wykraczam poza ubiegłoroczną wizję tunelową dla zięby Gouldian. Teraz uzbrojony w wszechstronną aplikację do identyfikacji ptaków, prowadzę rejestr każdego nowego ptaka, który pojawia się w polu mojej lornetki.

Dzieci naprawiły plac zabaw w Halls Gap, a ja zadzwoniłem po telefon służbowy, a potem wszyscy zajęliśmy się popularnym i bardzo imponującym wodospadem Mackenzie. Wcisnęliśmy się także na spacer po Balkonach i szybki squiz w punkcie widokowym Boroka.

Mieliśmy wielki następny dzień chodzenia po prawdopodobnie naszej najlepszej wędrówce po Grampianach. Z parkingu Sundial wyruszyliśmy do dramatycznego Pinnacle Lookout, z krótkim objazdem do Lakeview Lookout, a następnie wróciliśmy przez skalistą rozpadlinę Silent Street. Potem rozdzieliliśmy się, a ja zapętliłem się z powrotem do samochodu, a dzieciaki pojechały z Matthiasem na Wonderland Carpark. Claire nas zdmuchnęła, przechodząc pełne 9 km + o własnych siłach. Entuzjazm dzieci do chodzenia jest zdecydowanie większy na wyższych stopniach, gdzie nierówny teren i wspinaczka po skałach stanowią dla nich wyzwanie.

Ostatnią noc w Grampians spędziliśmy w doskonale odosobnionym obozie Bush Camp niedaleko Mount Abrupt. Po drodze z Halls Gap zatrzymaliśmy się na spacer po ścianie tamy na jeziorze Bellfield, a następnie pokonaliśmy długą, stabilną wspinaczkę na Mount Abrupt. Dzieciska zostały pokonane na tym, więc Matthias i ja wzięliśmy to na zmianę, aby dotrzeć na szczyt. Nie podróżowanie w dziecięcym tempie sprawdzało kondycję, ale miło było spędzić ostatni odcinek sam na sam z myślami.

Zakończyliśmy nasze doświadczenie Grampians krótszym spacerem Piccaninny, który dał nam wspaniałe widoki z powrotem na Mount Abrupt i imponujące pokazy storczyków Large Duck i Leopard.