"Jestem tym zmęczony!"

Dec 18 2022
Kiedy aktywizm stał się pracą na pełen etat? Myślę, że dla wielu w przestrzeni rzeczniczej mamy pomysł, że w pewnym momencie nie będzie to już konieczne. Wiem, że tak się czuję.
Zdjęcie Hasana Almasi na Unsplash

Kiedy aktywizm stał się pracą na pełen etat?

Myślę, że dla wielu w przestrzeni rzeczniczej mamy pomysł, że w pewnym momencie nie będzie to już konieczne. Wiem, że tak się czuję. Że w końcu korporacje, źli aktorzy i porywacze świata posłuchają, ukształtują się i zmienią. W końcu nie będziemy potrzebować aktywistów, bo wszystko będzie ok.

  • Koniec z logowaniem
  • Nigdy więcej plastików jednorazowego użytku
  • Nigdy więcej szybkiej mody
  • Nigdy więcej przemocy wobec kobiet
  • Nigdy więcej wojny
  • Nigdy więcej ludobójstwa
  • Koniec z recyklingiem

Niektóre życia są krótsze niż inne.

Chcemy pokoju i bezpieczeństwa.

Czas jest naszym jedynym prawdziwym towarem.

A jednak codzienni zwykli obywatele tej ziemi muszą tracić czas na ściganie korporacji, pociąganie ich do odpowiedzialności za okrucieństwa, które popełniają w środowisku.

To jest męczące.

Co gorsza, te same podmioty, które przekonały pokolenia ludzi, że tego właśnie chcemy — szybkiej mody, mięsa z hodowli przemysłowych, żywności GMO, czasopism i papieru toaletowego ze starych lasów, tworzyw sztucznych jednorazowego użytku, recyklingu — zrzucają teraz na nas winę i winę za problemy, które stworzyli.

To szaleństwo!

Mamy tylko tyle czasu, a pod koniec dnia większość z nas chce po prostu wiedzieć, że jesteśmy bezpieczni. Że mamy to, czego potrzebujemy. Aby nasze dzieci i następne pokolenia mogły pić słodką wodę, oddychać świeżym powietrzem i wieść godne życie. Chcemy pokoju i bezpieczeństwa.

Co by było, gdyby korporacje postąpiły właściwie? Co by było, gdyby nie opierali swojego modelu biznesowego na wydobywczych, zmechanizowanych praktykach? A jeśli zinternalizowali efekty zewnętrzne?

Co by było, gdyby nastąpił koniec aktywizmu?

Zaoszczędzilibyśmy DUŻO CZASU.