O granicach… a może?

Dec 13 2022
Ten komiks miał być o granicach. Wymyśliłem to w sezonie, w którym poczułem, że moje własne granice są testowane, i postanowiłem zrobić komiks o tym doświadczeniu, aby lepiej przetwarzać rzeczy.

Ten komiks miał być o granicach. Wymyśliłem to w sezonie, w którym poczułem, że moje własne granice są testowane, i postanowiłem zrobić komiks o tym doświadczeniu, aby lepiej przetwarzać rzeczy.

Myślałem, że to będzie całkiem prosty projekt.

Pierwsza strona (powyżej) była łatwa. W komiksie mój główny bohater jest nękany małymi wymaganiami, które są większe, aw tle jest nawet ściana, która ilustruje moją zręczność w symbolice. Na początku byłem dumny z tego pomysłu. W rzeczywistości ogólnie jestem dumny ze swoich granic. Mam kilka niedokończonych szkiców w Medium na temat pewnych konkretnych granic, które sprawdziły się w moim nauczaniu i życiu. Kiedyś skończę te szkice.

I to jest blokada, którą miałem, tworząc ten komiks: walczyłem, aby go ukończyć. Wydawało mi się, że mam jasną wizję tego, jak przebiega gra graniczna i jak powinien zakończyć się ten komiks. Pozwoliłem sobie nawet na mały chichot* z niektórych zakończeń, które naszkicowałem, gdy główny bohater w końcu mówi: „Nie!” na prośbę fuzzy-hat w dramatyczny, zmieniający życie sposób. A jednak… minęły tygodnie, odkąd zacząłem ten projekt, a wszystko, co tworzę, wygląda na wymuszone, gdy tylko wyjdę z głowy i przeleje się to na papier. Wszystko, co mam, to niedokończone szkice z mnóstwem skreśleń, zamazań i niepokoju. To upokarzające.

Innym przełykającym dumę aspektem tego doświadczenia jest to, że staram się określić , dlaczego nie mogę dojść do końca tak, jak to sobie wyobrażałem. po prostu utknąłem. Jako ktoś, kto żyje pędem do przodu, nienawidzę tego uczucia. W ramach swojej pracy pomagam ludziom pokonywać blokady, ale sama nie mogę się z nich wydostać. Zaczynam się zastanawiać: „Co to mówi o mnie jako profesjonaliście?” i inne głębokie pytania dotyczące tożsamości, które są nieproporcjonalne do tej czkawki.

Właśnie sobie uświadomiłem: potrzebuję pomocy.

Niedawno przeczytałem wnikliwy artykuł o tym, jak nie możemy zadbać o siebie bez pomocy innych. Uderza mnie, że mam problem z proszeniem o pomoc, a to jest dokładnie to, czego tutaj potrzebuję. Pomoc w burzy mózgów pomysłów, pomoc w znalezieniu miejsca w moim życiu, aby po prostu usiąść i skupić się na skończeniu tego cholernego komiksu, lub zachęta, że ​​​​jest ok, że tego nie robię.

Nie jestem w stanie wszystkiego zrobić sam.

Może ten komiks dotyczy nie tyle granic, co mojej potrzeby poprawy w proszeniu o pomoc, nawet jeśli żądanie wydaje się „za duże”. Może powinienem bardziej przypominać małego faceta z mojego komiksu, odważniejszego w proszeniu o chusteczki higieniczne, a nawet o puszyste czapki. Wydaje mi się to trudniejsze, ale nie jest to wymuszone.

Więc może ten komiks jest już gotowy. Może tak nie jest.

Co myślisz?

* Śmieję się z własnej pracy. Mam nadzieję, że wszyscy twórcy komiksów to robią.