Pochwała jest karą
Najlepszym sposobem na ukaranie kogoś jest zasypanie go komplementami. Ludzie zabijają się z powodu walidacji społecznej. Pracownicy często tracą uczciwość za pieniądze. Widziałem, jak dzieci czują pustkę po tym, jak zdały sobie sprawę, że ich rodzice ciągle mówią „Kocham cię”, co oznacza „Rób, co mówię”. Pisarze nie są aż tak różni. Podobnie jak dziecko, które czuje miłość dopiero wtedy, gdy robi to, czego chce jego rodzic – lub pracownik, który robi wszystko dla stałej wypłaty – podziw może podświadomie kontrolować to, co piszemy.
To powiedziawszy, nie mogę osądzać pisarzy, którzy piszą dla potwierdzenia. Szkoły wzmacniają nagrodę jako dyscyplinę. Nauczyciele ustalają zasady. Jeśli zastosujesz się do tych zasad, otrzymasz złotą gwiazdę. To samo dotyczy dorosłych poza szkołą: poddaj się publiczności, a możesz dostać naklejkę bestsellera New York Timesa . Ta metoda ma sens. Pragnienie potwierdzenia leży w ludzkiej naturze. Ale natura ludzka jest również kapryśna, a kiedy pochwała znika, znika też iskra.
Stawianie sobie wyzwań jest tym, co rozpala dobre pisanie. To nie znaczy, że powinieneś być przeciwny, aby wyglądać na buntowniczego. To jest krzyk. Chodzi mi o to, że pochwały mogą ukształtować twoją pisarską tożsamość w coś, z czym nie czujesz się dobrze. Chroń ten głos konstruktywną krytyką. Stamtąd wiesz, że włożyłeś pracę. Wtedy możesz być dumny ze swojego pisania.
Mówię to z mocą, bo mam doświadczenie z krytyką. W szkole średniej moi nauczyciele nienawidzili mojego pisania. Gorzej było na uniwersytecie. Wciąż pamiętam, jak odzyskałem swój pierwszy papier. Mój profesor umieścił duże zero z czerwonym kółkiem na całej kartce. Na odwrocie napisał: „O czym ty, u licha, mówisz?”
Doświadczenie nauczyło mnie trzymać wrogów blisko: poprawiałem swoje pisanie, codziennie przeglądając komentarze mojego profesora. Napisałem ponad 200 szkiców w ciągu jednego miesiąca. Celem było odłożenie na bok mojej dumy i wysłuchanie konstruktywnej opinii. W miarę jak się poprawiałem, kopiowałem style. Naśladowałem profesorów, którzy dobrze pisali, podczas gdy ignorowałem nauczycielkę z liceum, która chwali uczniów za wzorową frekwencję i recytuje w niedzielę sonety Szekspira z bandą kretynów.
Podobnie jak dobre obyczaje, obojętność na pochwały jest trudna, ponieważ uczymy się czegoś przeciwnego. Nawet dobrzy pisarze, tacy jak Roger Scruton, czuli się źle, ponieważ nie otrzymali pochwały, jakiej oczekiwał. Oto próbka jego elokwencji:
Jesteśmy stworzeniami w potrzebie, a naszą największą potrzebą jest dom — miejsce, w którym jesteśmy, gdzie znajdujemy ochronę i miłość. Osiągamy ten dom poprzez reprezentacje naszej własnej przynależności, nie samodzielnie, ale w połączeniu z innymi. Wszystkie nasze próby upiększania naszego otoczenia — poprzez dekorowanie, aranżowanie, tworzenie — są próbami powitania nas samych i tych, których kochamy.
Dlatego nasza ludzka potrzeba piękna nie jest po prostu zbędnym dodatkiem do listy ludzkich apetytów. To nie jest coś, czego mogłoby nam brakować i nadal być spełnionym jako ludzie. Jest to potrzeba wynikająca z naszej metafizycznej kondycji jako wolnych jednostek, poszukujących swojego miejsca w obiektywnym świecie.
Możemy wędrować po tym świecie, wyobcowani, urażeni, pełni podejrzeń i nieufności. Albo tutaj możemy znaleźć swój dom, odpoczywając w harmonii z innymi i samym sobą. Doświadczenie piękna prowadzi nas tą drugą drogą: mówi nam, że jesteśmy w świecie u siebie, że świat jest już uporządkowany w naszych percepcjach jako miejsce odpowiednie dla życia istot takich jak my.
Jego proza jest piękna. Ton jest delikatny. A mimo to udaje mu się zapewnić, że każde zdanie łączy całość. Oto kolejny fragment jego autorstwa:
Pisarz, który mówi, że nie ma prawd lub że cała prawda jest „jedynie względna”, prosi cię, abyś mu nie wierzył. Więc nie.
Prosty i wyrafinowany. Opanował sztukę obrażania bez obrażania. Ale pomimo uroku jego pisarstwa Scruton czuł się przygnębiony z powodu niskiej sprzedaży książek. Pochwała ukarała jego poczucie własnej wartości.
Część tego poczucia własnej wartości rozpada się, ponieważ podziw wzmacnia nasz narcyzm. To niezdrowe uzależnienie. Spróbuj się temu oprzeć, zanim zmienisz się w pisarkę, taką jak Ayn Rand, która pisała z tandetną składnią, taką jak:
Piotrogród pachniał kwasem karbolowym.
Różowoszary sztandar, który był czerwony, wisiał na stalowych belkach. Wysokie dźwigary wznosiły się na dach ze szklanych płaszczyzn, szarych jak stal od wieloletniego kurzu i wiatru; niektóre szyby były wybite, przebite zapomnianymi strzałami, ostre krawędzie ziejące na szarym jak szkło niebie.
To bałagan, ale wtedy upierała się, że „Jeśli chodzi o precyzję języka, myślę, że sama jestem dziś najlepszą pisarką”. Przez precyzję musiała mieć na myśli pozory. Ponieważ starając się być płodna, myślała, że dała nam akwarium literatury. Ale obok prawdziwych pisarzy, takich jak Tołstoj, jej proza to niebieska kartka papieru.
Tak, Rand ma swój udział w krytyce. Nigdy jednak siebie nie krytykowała . Uważała, że Atlas Shrugged — powieść zawierająca 561 996 słów, wypełniona bezmyślnymi tyradami i wpatrywaniem się w pępek — była literackim arcydziełem. Wszystko, co robiła, to chwaliła swoją pracę i oczekiwała, że inni zrobią to samo. Rezultatem był dom bractwa: zła filozofia, niechlujne zdania i pijackie myśli.
Biorąc to wszystko pod uwagę, proces pisania nie powinien przypominać tortury. Po prostu nie miej obsesji na punkcie pochwał. Niezależnie od tego, czy chodzi o myślenie „czytelnikom spodobało się to z mojego poprzedniego postu, więc zrobię to jeszcze raz”, czy też poddawanie niepotrzebnych wątpliwości komplementom i walidacji.
Pisanie dla podziwu czyni pisanie nudnym i mechanicznym — pomyśl o publiczności, którą należy zadowolić, a potem zadowolić ją. Jednocześnie odrzucenie uzasadnionej krytyki może zamienić pisanie w samozadowolenie. Bądź obojętny na pochwały i bądź swoim najważniejszym krytykiem. Nie mdlej na komplementy. Pracuj ciężko, aby poprawić złe pisanie. To niewygodna rada, ale od frustracji zaczyna się dobre pisanie.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































