przeciwieństwa

Dec 11 2022
Czuję, że jeśli chodzi o Roba Liefelda, miał potencjał, by stać się lepszym i prawdopodobnie poprawił się do pewnego stopnia w tych dniach. Ale to dość zaskakujące, że po ukończeniu szkoły średniej brał udział w zajęciach plastycznych, więc najwyraźniej miał potencjał, by być znacznie lepszym niż obecnie.

Czuję, że jeśli chodzi o Roba Liefelda, miał potencjał, by stać się lepszym i prawdopodobnie poprawił się do pewnego stopnia w tych dniach. Ale to dość zaskakujące, że po ukończeniu szkoły średniej brał udział w zajęciach plastycznych , więc najwyraźniej miał potencjał, by być znacznie lepszym niż obecnie. Myślę, że to możliwe, że Liefeld miał już pewną wiedzę na temat ludzkiego ciała, ale został zaniedbany, być może niedbale, kiedy stał się popularny.

Z pewnością byli kałamarze, którzy starali się, aby jego figury były bardziej anatomicznie poprawne, ale nawet wtedy jego chwyt stawał się coraz bardziej chwiejny, tak że nawet najlepszy kałamarz nie ukrywał swoich wad. Teraz, gdybym miał wymyślić, kto byłby dokładnym przeciwieństwem Roba Liefelda, byłby to Lee Bermejo, a jak na faceta, który nigdy nie chodził na zajęcia plastyczne, ma przerażająco dobre wyczucie perspektywy, budynków i ludzkich ciał.

Rodzaj kosmicznej ironii, że samouk Bermejo ma konsekwentnie lepsze umiejętności rysunkowe i lepsze zrozumienie ludzkiej anatomii niż ostatecznie Liefeld, kiedy zwykle jest odwrotnie. Nawet jeśli Liefeld mógłby być lepszy, podejrzewam, że inny problem polega na tym, że jego figury mogą być dość sztywne, dlatego został naprawdę ostro ukarany. (Nawet wtedy pojawi się efekt halo dla skądinąd wątpliwych rysowników, takich jak Jack Kirby.)

Ale to zabawna ironia, że ​​Bermejo jest samoukiem, ale jest o wiele lepszy niż Rob Liefeld. Możliwe, że zadał sobie trud naprawienia swoich błędów w odpowiednim czasie i znacznie się poprawił. Ale możliwe jest również, że od czasu do czasu robi studia nagości, czego dowodem jest jego wiedza w niesławnych opowieściach Batman: Damned. Albo Bermejo zadał sobie trud poprawy, albo po prostu może być lepszy od Liefelda.

Coś w rodzaju tego, że klasyczne wykształcenie nie czyni kogoś dobrym śpiewakiem, podczas gdy niektórzy są przerażająco dobrzy dzięki ludowej tradycji, takiej jak śpiew gardłowy. Pamiętam nawet komentarz na YouTube, że biorąc pod uwagę możliwość, że Freddie Mercury zrobił coś podobnego do śpiewu gardłowego, że gdyby wziął konwencjonalne lekcje śpiewu, jak na ironię, bardzo zahamowałoby to jego umiejętności.

Może Bermejo jest komiksowym odpowiednikiem Merkurego pod tym względem, chociaż Liefeld byłby odpowiednikiem Yoko Ono, która pomimo klasycznego wykształcenia jest podobno kiepską piosenkarką. Być może Bermejo musiał posiadać doskonałe umiejętności obserwacyjne, które pozwoliłyby mu uniknąć bycia samoukiem, podobnie jak Merkury mógł zastosować specjalne techniki, aby śpiewać tak dobrze.

Jeśli ta analogia jest prawdziwa, to cóż, to nie tyle kosmiczna ironia, co raczej posiadanie pewnych umiejętności, aby zrobić coś tak dobrego.