Przemoc uwagi
lub esej o tym, jak sztuka stała się tak bardzo wszystkim i niczym.
Napisane przez Jordana Aitchesona-Labarra
Tytuł pochodzi z rozmowy, którą reżyser i scenarzysta Jordan Peele przeprowadził z obsadą jednego ze swoich najnowszych filmów, NOPE, na temat krzywdy, jaką odczuwał, gdy był trzymany pod okiem kamery, wyrządzanej osobie w Hollywood i szeroko pojętej branży rozrywkowej . Ta rozmowa, jak i sam film, poruszyły mnie, szczególnie w sposobie, w jaki mówił o obsesji społeczeństwa na punkcie spektakli. Francuski filozof Guy Debord w swojej książce: „Społeczeństwo spektaklu”,mówił o spektaklu jako relacji społecznej między ludźmi, zapośredniczonej przez obrazy. Więź międzyludzka jako relacja społeczna w późnym kapitalizmie zostaje powiązana ze Spektaklem, kiedy zaczynamy stawiać na pierwszym miejscu relacje między towarami, tj. stosunki ekonomiczne, ponad powiązaniami między sobą. Kiedy obrazy są tak bardzo powiązane z konsumpcjonizmem, rentownością, kapitałem społecznym itp., Spektakl osłabia naszą zdolność wzajemnego rozpoznawania się poza konsumpcją ogromnych ilości dostępnych dla nas rozrywek i informacji. Spektakl wyraża się w naszym życiu poprzez reklamę, kulturę celebrytów, media społecznościowe, telewizję, film i tak dalej. Ważne jest, aby wziąć pod uwagę, że funkcja Spektaklu jest wynikiem istniejącego sposobu produkcji, w którym żyjemy (tj.wygląd rzeczy, ale nigdy tak naprawdę nie staraj się ich kupić sam, Spektakl ich estetyki staje się wtedy wystarczający, aby przyciągnąć wzrok).
Ogromna część dzisiejszego życia społecznego, nasza rzeczywistość i sposób, w jaki rozumiemy siebie i siebie nawzajem, została usidlona w nierealizm Spektaklu; sensacja sprzedaje się, gorące ujęcia i wszelkiego rodzaju wirusowość zależą od włączenia się w Spektakl, aby przyciągnąć naszą uwagę. Zaledwie w zeszłym roku demaskator z Facebooka (lub Meta) ujawnił niebezpieczeństwo algorytmów i że firma od jakiegoś czasu zdaje sobie sprawę, że ich algorytmy pokazują bardziej polaryzujące i kontrowersyjne treści swoim użytkownikom, aby utrzymać ich zaangażowanie i aplikacja więcej.
Kiedy koncentrujemy się na całodobowych wiadomościach i geopolityce, trendach TikTok i Be-Reals od naszych przyjaciół, historiach na Instagramie i filtrach snapchata, zostajemy uwięzieni w sektorze, który „koncentruje całe patrzenie i całą świadomość ”. Sektor, który napisał Debord, brzmiał:
„odrębność” i „wspólna płaszczyzna oszukanego spojrzenia i fałszywej świadomości oraz osiągane przez nią zjednoczenie to nic innego jak oficjalny język uogólnionej separacji”.
Chodzi tu o to, że nasza fiksacja na Spektaklu alienuje nas lub „oddziela” nas od siebie, kiedy skupiamy się na Spektaklu, a nie na człowieczeństwie w sobie nawzajem i rzeczach, które tworzymy. Bycie nieustannie zasypywanym w ten sposób, z tak dużą ilością niczego, podawanych nam pustych form i pozorów obrazów oraz rozrywek, może nas rozczarować, oderwać od rzeczywistości w sposób, w którym nic nie jest dla nas realne, namacalne, chyba że zaspokoi nasz głód okularowy. Jak dalej pisze Debord:
„Widowisko jawi się jako coś niezwykle pozytywnego, niepodważalnego i niedostępnego. Nie mówi nic więcej poza tym, że „to, co się pojawia, jest dobre, to, co jest dobre, pojawia się”. Ta postawa, której w zasadzie wymaga, jest bierną akceptacją, którą w rzeczywistości uzyskała już swoim sposobem pojawiania się, nie odpowiadając swoim monopolistycznym pojawieniem się”.
Spektakl, wykorzystywany przez konglomeraty medialne, firmy technologiczne, rozrywkę itp., działa, by związać nas w sposób, w którym cierpliwość zostaje zastąpiona natychmiastową gratyfikacją poprzez stymulację wizualną, a to nie tylko wpływa na nas w szkodliwy sposób ( na przykład ostatnio wzrost nakładania się objawów ADHD i doświadczeń zwykłych użytkowników aplikacji społecznościowych, takich jak Tik-Tok, Instagram, Twitter itp.), ale także sztuki, którą tworzymy i konsumujemy.
„Gwałt, jaki przynosi uwaga, oznacza, że rzeczy zaczynają tracić sens, kiedy nie mamy czasu na skupienie się na jednej rzeczy, podczas gdy tak wielu innych nieustannie walczy o to, abyśmy wyglądali i przypominają nam, żebyśmy się spieszyli z tym, co robimy , ponieważ dzieje się tu coś innego!
Obroty rozrywki i sztuki; czy to programy telewizyjne, filmy, artykuły, gry, muzyka, jest tak szybki w dzisiejszych czasach. Zawsze jest coś nowego, coś innego do przewijania i oglądania, czytania, oglądania, napływ rzeczy, które wymagają mojej uwagi. Z kolei uważam, że ja ( my) przyzwyczaić się do tego nudnego, szybkiego cyklu rozrywki i sztuki; odczuleni na samą liczbę zwiastunów, nagłówków, nowych albumów itp., które przyciągają nasz wzrok. Sztuka została teraz przemianowana na „treść”, a jej wartość wynika z tego, jak może maksymalizować zaangażowanie w imię rentowności. Zniewoleni w ten sposób przez system ekonomiczny, który tłumi naszą zdolność do nawiązywania relacji międzyludzkich ponad dochodami, kiedy Spektakl, Sztuka przestaje znaczyć cokolwiek poza pustymi referencjami i dużymi budżetami, a aby sobie z tym poradzić, ludzie, którzy chcą tworzyć, muszą zdecydować, czy chcą dopasować się do tego szaleńczego tempa, czy nie. Jednak posiadanie obecności online oznacza, że hiperwidzialność wydaje się obecnie nieunikniona i prawie koniecznością, jeśli chcesz zwrócić uwagę ludzi na to, co robisz, więc wydaje się, że nie masz zbyt wielu opcji,
Przestrzeganie tych wad strukturalnych powoduje stres, gdy musisz być stale online, pokazując, że coś robisz; przemoc skupienia uwagi na mocy Spektaklu oznacza, że nie mamy już luksusu znikania, chyba że masz kapitał (pieniężny lub społeczny), aby poprzeć swoją nieobecność w centrum uwagi. Wydaje się, że musimy nieustannie trudzić się, aby algorytmy nie zapomniały podnieść naszych postów wyżej, abyśmy nie zaniedbywali naszego cotygodniowego biuletynu, aby nasi obserwujący nie byli zmęczeni i znudzeni i przestali nas obserwować . To wszystko jest wtedy bardzo wyczerpujące i twierdzę, że sztuka, która powstaje w wyniku, jest, szczerze mówiąc, cóż… cholera.
Kiedy nie jesteśmy w stanie poświęcić swojego czasu, otrzymujemy pozbawione niuansów nagłówki i clickbait w imię kontrarianizmu, pośpieszne filmy, gry i programy telewizyjne, przepracowanych pracowników VFX, personel i animatorów, restarty i spin-offy tego samego adresu IP (właściwości intelektualne), które widzieliśmy już setki razy, albumy i piosenki stworzone z zamiarem rozpowszechnienia się na Tik-Toku i tak dalej, i tak dalej. Forma zastępuje rzeczywistą treść tego, co tworzymy i konsumujemy, kiedy stajemy się zobowiązani wobec Spektaklu. Kiedy uwaga zostaje spieniężona, sprawy stają się pośpiechowe, naruszając zdolność sztuki do wywoływania w nas czegoś; liczy się tylko to, na czym się koncentrujemy i jak długo można to utrzymać, a to ma szkodliwe skutki w przypadku projektów średniej skali, takich jak filmy niezależne lub mniej znane nowe tytuły,
Na bardziej międzyludzkim poziomie uwaga w spektaklu może być gwałtowna w szybkości, z jaką może wynieść artystów do sławy tylko po to, by ich utowarowić, gdy już wiadomo, że są zasobami, które mogą generować dochód lub prestiż społeczny. Przykład tego pochodzi z filmu, który widziałem od muzyka Steve'a Lacy'ego na jednym z jego koncertów. Steve Lacy osiągnął nowe wyżyny sławy wraz z wydaniem swojego albumu Gemini Rightsprzynosząc mu cztery nominacje do nagrody Grammy i piosenkę numer jeden na listach przebojów Billboardu. To późniejsze wniebowstąpienie oznaczało, że bilety na jego występ poszybowały w górę (niektórzy w Stanach Zjednoczonych donosili, że widzieli bilety za ponad 200 $) i natychmiast się wyprzedawały. Jednak cała ta uwaga i to, jak szybko nadeszło, gdy jego piosenki stały się podstawą aplikacji, takich jak Tik-Tok, sprawiły, że wielu ludzi przychodzących na te programy było nowymi fanami, szybko zorientowanymi na pomysł Steve'a, z których mogli korzystać w pobliżu Internet. W jednym z filmów Steve Lacy wykonuje swój hit Bad Habit, a kiedy odśpiewał haczyk, z niecierpliwością czeka na kolejne słowa piosenki, by spotkać się z ciszą zawstydzonego tłumu. Podczas gdy niektórzy internetowi znajdowali w tym humor, tak jak robi to Internet i będzie to robić, uznałem to za niesamowicie smutne, ponieważ dla mnie oznaczało to, że większość ludzi nie była tam, aby docenić sztukę, którą stworzył. Zamiast tego chcieli rozkoszować się tym jednym momentem, spektaklem stworzonym przez jego wirusowość na Tik-Toku. Nie chcieli widzieć artysty Steve'a Lacy'ego, tylko to, co wypełnił w ich umysłach obraz, którym stał się po zdigitalizowaniu w dźwięk; oderwany od esencji swojej twórczości, stał się odczłowieczony przez uwagę fanów, którzy są przyzwyczajeni do konsumowania muzyki, tylko jako krótkich, szybkich doświadczeń odsłuchowych, zanim zostanie otoczony kolejną wirusową piosenką, aby uchwycić ich szalony apetyt na coś świeżego iNowy. Nie ma cierpliwości, nie ma czasu na naukę tekstów, bo po co się męczyć? Nie jesteś tam po to, jesteś tam, aby pobrać ten 20-sekundowy film do przesłania do innej aplikacji. Jesteś tam, żeby powiedzieć, że tam byłeś. Jesteś tam, aby rzucić w niego aparatami i zażądać, aby zrobił sobie z nim zdjęcia, a kiedy się wścieknie, nagrywasz to i staje się to kolejnym nagłówkiem. Następuje błędne koło.
Przemoc, którą przyciąga uwaga, rzeczy zaczynają tracić sens, kiedy nie mamy czasu, aby skupić się na jednej rzeczy, podczas gdy tak wielu innych nieustannie walczy o to, abyśmy patrzyli i przypominali nam, abyśmy pospieszyli się z tym, co robimy, ponieważ coś jeszcze się tu dzieje! Czuje się jak chaos, tak dużo wszystkiego. Nie chcę jednak, aby moje pisanie skończyło się jakąś nihilistyczną diatrybą, bo pokładam nadzieję w sztuce i stojących za nią artystach, mimo żewszystko, o czym mówiłem wcześniej, czego najlepszym przykładem jest brytyjski kolektyw muzyczny SAULT. W przypadku SAULT nie ma się na czym skupiać, nie ma celebrytów ani osobowości poza samą sztuką, która zakotwicza tę grupę w czystości tworzenia, kiedy nie możemy rozpraszać się tożsamościami muzyków w grupie, ich życiem jako celebrytów, ich społecznymi media, wywiady itp. Grupa jest zagadką, najwyraźniej oddaną sprawie, by to, co tworzą, mówiło samo za siebie i akceptującą ciszę, która wynika z bycia niewidocznym w Internecie i konieczności ciągłego przypominania swoim odbiorcom, że coś tworzą. Nie, przychodzą, tworzą swoją muzykę, wydają ją i znikają; uwaga nie jest grą końcową. Wydaje się nawet, że porzucają sztukę także dla zysku,Nine, który był dostępny do pobrania cyfrowego i na platformach streamingowych przez 99 dni, zanim został usunięty). Ta demokratyzacja dostępu dekomodyfikuje sztukę, którą tworzą, czyniąc z niej ofiarę dla ludzi, którzy nie ulegli zostaniu Spektaklem; ani nie osłabiony przez uwagę, ani tani przez głodne pieniędzy wytwórnie i agencje sprzedaży biletów. Oczywiście nie mówię, że wszyscy powinni naśladować grupy takie jak SAULT z ich anonimowością czy darmową muzyką (rekompensata pracy wkładanej w tworzenie sztuki jest ważna), ale używam ich jako przykładu, ponieważ mieli pewność, że w tym, co robili, było na tyle, że byli w stanie poświęcić swój czas, niż produkować wszystko, co pozostało istotne w oczach opinii publicznej.
Inny przykład pochodzi od filmowców Daniela Kwana i Daniela Schienerta, którzy nakręcili film Everything Everywhere All at Once z budżetem 25 milionów dolarów, pisząc film od 2016 roku. Nowy Doktor Strange Marvelakoszt filmu od 165 do 220 milionów dolarów; oba filmy opowiadają o wielowymiarowych podróżach, ale przy mniejszym budżecie i mniej znanej obsadzie Danielowie byli w stanie stworzyć coś oryginalnego, co pozostawi kulturowy ślad na nadchodzące lata, podczas gdy model wydania Marvela najwyraźniej zatrzymał się we własnej zdolności do opowiadania historii poza jego duży budżet i odniesienia do popkultury. „Wszystko wszędzie, wszystko na raz” jest również znaczące, ponieważ udaje mu się precyzyjnie uchwycić wiele z tego, jak to jest być osobą, która jest chronicznie online; z metaforą istnienia wieloświata, aby zilustrować niezliczone sposoby, w jakie nasza uwaga jest przyciągana między różnymi rzeczami; reżyser i scenarzysta Daniel Kwan przyznał nawet, że film zaczął się jako sposób na wyjaśnienie, jak to jest żyć z ADHD, który odkrył podczas kręcenia. Ale dywaguję,
Jednak wiem, że myślenie, że można to rozpatrywać na poziomie indywidualnym, jest naiwne; strukturalnie coś musi się zmienić, abyśmy mogli odejść od naszej gospodarki opartej na uwadze w kierunku takiej, która zapewnia troskę, empatię i odpoczynek, nie tylko po to, aby sztuka, którą tworzymy, stała się lepsza, ale także dlatego, że pomoże nam rozpoznać człowieczeństwo w każdym innych, a także z naszą zbiorową wyobraźnią i jej zdolnością postrzegania świata i tego, co tworzymy, w innym świetle. Nie opiera się już na zaangażowaniu, szoku, Spektaklu, ale na czymś namacalnym i uzdrawiającym. Kolektywy takie jak Jaded Forum oferują interesujące możliwości, które mogą pomóc nam w tym; będąc internetową grupą podcastów artystów, komików, muzyków i innych artystów, są oddani budowaniu współpracy, zdecentralizowanej,https://digitalzion.online/about).
Nie umknęło mi to, że jeśli to czytasz, prawdopodobnie opublikowałem to w mediach społecznościowych, ale dopóki nie będzie czegoś innego; inne sposoby, w jakie zachęcamy się nawzajem do tworzenia i inne platformy, z których możemy korzystać, będę musiał (podobnie jak wielu innych) odpowiednio nimi nawigować, świadomy tego, jak ich używamy i jak oni wykorzystują nas. Dla każdego, kto chce zrobić coś kreatywnego lub czuje presję, by pozostać na zawsze obecnym online, to jest dla ciebie i mam nadzieję, że pomoże ci wiedzieć, że nie jesteś sam. Nie musisz stawać się purystą, wystrzegać się wszystkich mediów społecznościowych i nie publikować tego, co robisz, ale zasługujesz na przestrzeń i czas na zrobienie tego, co chcesz, zasługujesz na prawo do zniknięcia.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































