Szczegół

Apr 18 2023
April Ambles: Refleksje filozoficznego zbieracza — dzień 16 Wędrując po lasach, gdziekolwiek spojrzę, zachwycają mnie szczegóły: kropelki wody złapane w świeże liście po popołudniowym deszczu; żyły gnijących liści, które wkrótce zostaną pokryte zaroślami, gdy wiosna szybko rozprzestrzeni się po kraju; ptasia jakość efektownego kwiatu orchidei, bladoróżowo-purpurowego, który właśnie jest otwarty; wyostrzony kolor po przejściu burzy; szybkie rozprzestrzenianie się zieleni w lesie, jeszcze niedawno zdominowanej przez szarość; gra światła, gdy chmury poruszają się nad głową. Szczegóły lasu, podobnie jak szczegóły naszego życia, mogą wydawać się przytłaczające.

April Ambles: Refleksje filozoficznego zbieracza — dzień 16

Zdjęcie © SG Séguret

Wędrując po lasach, gdziekolwiek spojrzę, zachwycają mnie szczegóły: kropelki wody uwięzione w świeżych, świeżych liściach po popołudniowym deszczu; żyły gnijących liści, które wkrótce zostaną pokryte zaroślami, gdy wiosna szybko rozprzestrzeni się po kraju; ptasia jakość efektownego kwiatu orchidei, bladoróżowo-purpurowego, który właśnie jest otwarty; wyostrzony kolor po przejściu burzy; szybkie rozprzestrzenianie się zieleni w lesie, jeszcze niedawno zdominowanej przez szarość; gra światła, gdy chmury poruszają się nad głową.

Szczegóły lasu, podobnie jak szczegóły naszego życia, mogą wydawać się przytłaczające. Na których się skupiamy? Które spróbujemy uchwycić obiektywem? Którymi z nich chcemy się z kimś podzielić po powrocie do domu? Które zachowamy w naszych prywatnych bankach pamięci?

Tak jak Bóg tkwi w szczegółach, tak każdy szczegół wchodzi w nas i nas kształtuje. Każdy z nas jest portretem wszystkich szczegółów naszego życia. Niektórzy definiują nas bardziej niż inni. Niektóre są ukryte dla wszystkich oprócz tych, którzy znają nas najlepiej. Niektóre wymykają się nam, nawet jeśli żyją w nas. Niektóre można wyrzucić; inne raz po raz polerujemy, gdy łaskoczą nasze dusze.

Niektórzy malarze pozostają w szczegółach, spędzając godziny, dni, miesiące na tym samym płótnie. Inni wykonują szerokie pociągnięcia i pozostawiają szczegóły wyobraźni widza. Moja mama należy do tych ostatnich. Jako dziecko uczono mnie widzieć jej śmiałymi, szerokimi pociągnięciami, podczas gdy mój ojciec uczył mnie szczegółów.

Czasami bawię się przełączając z mikro na makro iz powrotem. Każdy przedstawia inną perspektywę i jestem wdzięczny każdemu za kontrast, jaki wnoszą do moich dni.

Aby uzyskać więcej informacji od autora, sprawdź Child of the Woods: An Appalachian Odyssey .