Windykator
Przez kilka pierwszych lat mojego picia była złoczyńcą.
Zły windykator. Po nocy hałaśliwej zabawy i psot przyszła, by wyegzekwować swoją zapłatę, z szelmowskim uśmiechem na twarzy.
Nienawidziliśmy jej, ale uwielbialiśmy ją nienawidzić. Ból głowy nie był zbyt wysoką opłatą, a świadomość, że nasze całonocne noclegi były opłacane na kredyt, tylko potęgowała dreszczyk emocji.
Płaciliśmy razem z czymś w rodzaju dziesięciny społeczności, moi przyjaciele ze studiów i ja, śmiejąc się, gdy każdy z nas rozdzielał to, co był winien. Niebieski Gatorade wystarczył, by ukoić oparzenie.
„Dlaczego przestałeś pić?” moi przyjaciele pytają mnie teraz.
Szybko im mówię, że nic strasznego się nie stało. Aby nic katastrofalnego nie wydarzyło się 12 grudnia 2021 roku, kiedy piłem ostatni raz.
Co jest prawdą.
Ale to zabawne, naprawdę, powiedzieć „nic strasznego się nie stało”. Ponieważ w ciągu pierwszych kilku lat po studiach, które spędziłem dużo pijąc, dwukrotnie spadłem ze schodów. Rozwinąłem zaburzenie odżywiania. Zostałem wykorzystany seksualnie. Zgromadziłem 10 000 dolarów długu na karcie kredytowej. Zostałem zdyscyplinowany w pracy za stawienie się na spotkaniu na kacu. Wiele razy płakałam w łazience o czwartej nad ranem, mając nadzieję, że kiedy wrócę do sypialni, osoby, którą wyciągnęłam z baru, już nie będzie, bo nie pamiętam jej imienia ani kim była. Trzy razy dzwoniłem na infolinię dla samobójców.
Jednak to był rodzaj szybkiego i luźnego destrukcyjnego zachowania, które widziałem wokół siebie. Nie wyglądało to dla mnie źle. Nie wydawało mi się to złe.
A kiedy rano przyszedł windykator z zadowolonym wyrazem twarzy i wyciągniętą ręką, spłaciłem to, co byłem winien, a wszechświat i ja byliśmy uczciwi, nawet jeśli teraz płaciłem sam. Nawet jeśli miałem wrażenie, że dostaję krótki koniec umowy.
Jednak w wieku dwudziestu kilku lat stopa procentowa rosła.
„Emily, jak ty to wszystko robisz?”
Na początku oferuję tylko smutny uśmiech.
„Alkoholizm” – odpowiadałam w końcu i czekałam na śmiech.
Poczekałbym na śmiech i miał nadzieję, że nie zobaczą jej pochylającej się nad moim ramieniem. Jeśli uśmiechnę się wystarczająco szeroko. Jeśli mój eyeliner był wystarczająco precyzyjny. Gdybym robił dwa razy więcej niż ktokolwiek inny, nie zauważyliby, że jestem słyszalny tylko dlatego, że krzyczę na nich z dziury, którą sobie wykopałem.
Czasami się śmiali. Czasami nie.
W tych sytuacjach, gdy osoba po drugiej stronie linii lub po drugiej stronie stołu się nie śmiała, mentalnie umieszczałem haczyk w kwadracie w mojej głowie. 'Nie fajnie'.
W końcu to był żart. Dlaczego się nie śmiać?
To naprawdę był żart.
Ponieważ alkohol nie był motorem mojego sukcesu w karierze czy życiu osobistym. Alkohol był kotwicą zawiązaną wokół mojej kostki, która utrzymywała mnie dokładnie tam, gdzie byłem, z nosem tylko tuż nad powierzchnią wysokoprocentowego alkoholu, w którym pływałem. A gdybym zmusił się do osiągnięcia więcej w ciągu tych kilku godzin dziennie, kiedy trzeźwy, to tylko skłoniło mnie do wypicia więcej tej nocy. Wymuszona równowaga. Dług do spłaty.
Spotykałem się z nią teraz zwykle w moim pokoju hotelowym o szóstej rano. Już się nie uśmiechała. Szydziła, gdy kazała mi zapłacić. I chciałbym.
Przez następne kilka lat siedziałem w hotelowym barze, udając godność, gdy gin w moich drinkach pochodził z coraz wyższych półek. Rejestrowałbym każdy G&T w moim narzędziu do śledzenia kalorii, ponieważ już przekazałem swoją wartość windykatorowi. Z czasem dałem jej też kilka moich bliskich przyjaźni, wielokrotne podwyżki, kolor na moich policzkach, każde z moich hobby i jakość snu.
Do grudnia 2021 roku rzeczy, które miałem do oddania, były zbyt cenne, by je stracić. Moje relacje z rodziną. Mój chłopak. Moja kariera. Ale wiedziałem, że oni będą następni, jeśli nie wycofam się z jej kontraktu.
Przyzwyczailiśmy się teraz do siebie i była to pozbawiona radości transakcja. Nienawidziła kolekcjonowania tak samo, jak ja nienawidziłam wydawania się.
Zniknął sztuczny splendor opłacanego przez firmę hotelu i gadżetów z najwyższej półki, zastąpiony moim własnym ciemnym salonem i dwoma kieliszkami wszystkiego, co miałem pod ręką, zmieszanymi z niemarkowym Lacroix, razy dwa, trzy lub cztery razy dziennie .
Wpatrywałem się w nią każdego ranka, prostując ramiona tak bardzo, jak tylko mogłem z migreną, i patrzyłem na nią tam, gdzie teraz mieszkała, w moim łazienkowym lustrze.
„Nawet się nie bawię” — mówiłem jej. „Nawet mi się to nie podoba ”. powiedziałbym sobie.
„Więc przestań” – błagała, jej włosy były w splątaniu, a makijaż był na wpół zmyty. Szminka wciąż nieusunięta na wewnętrznej linii jej ust sprawiała, że wyglądało to tak, jakby krew miała wylać się z moich ust. Prawdopodobnie tak było. Od lat nie byłam u lekarza, bo nie chciałam się przyznać, ile wypiłam.
Mówią, że kobieta potrzebuje średnio siedmiu prób, aby z powodzeniem opuścić toksyczny związek.
13 grudnia 2021 roku nie był to pierwszy raz, kiedy próbowałem rzucić picie.
Właściwie nawet nie próbowałem przestać pić. Nadal myślałem, że tego potrzebuję. Chciałem tylko refinansować.
Ale to niesamowite, co zrobi dla ciebie miesiąc bycia wolnym od długów.
Spałem lepiej, więc wstawałem wcześniej. Czułem się dobrze, więc ćwiczyłem. Więcej gotowałem i mniej wydawałem na jedzenie poza domem. Częściej sięgałam po szkicownik. Zapisałam się na zajęcia z rysunku. Zajęcia z pisania. Klasy językowe.
Kiedy nadeszła wiosna, przeprowadziliśmy się z chłopakiem do mieszkania z oknami od podłogi do sufitu i lustrem w łazience, w którym nigdy nie widziałem windykatora.
„Nie piję, ale nie jestem z tego powodu dziwny”, mówię ludziom, których teraz spotykam.
Wymaga warsztatu. Chcę powiedzieć,
„Nie piję, ale nie boję się alkoholu. Rozkoszuj się wszystkim, na co masz ochotę; Będę mniej więcej tak samo kuszony, jak szklanka wybielacza na stole.
„Nie piję, ale nie jestem tutaj, aby cię osądzać”.
„Nie piję, ale kiedyś miałem problem z piciem. Jeśli chcesz z kimś porozmawiać o swoim związku z alkoholem, chętnie wysłucham.
Może powinienem być po prostu szczery i powiedzieć takie rzeczy.
Zacznę od ciebie.
Hej, czytelniku, nie piję, ale kiedyś miałem problem z piciem. Jeśli chcesz z kimś porozmawiać o swoim związku z alkoholem, chętnie wysłucham.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































