X-Men część 11
X-Men # 20–23, 1966, autorstwa Roya Thomasa i Wernera Rotha / Jaya Gavina
W końcu jesteśmy na początku biegu Roya Thomasa. Roy będzie scenarzystą X-Men, dopóki książka nie zmieni się w przedruki z numerem 67, więc mamy tu dość długi okres. Jasne, Stan Lee stworzył postacie i zapoczątkował ich tę podróż, ale Roy Thomas naprawdę zdefiniował zespół w tej epoce, na dobre i na złe. Zaczniemy od przyjrzenia się dwóm różnym dwuwydaniowym wątkom.
Od samego początku Roy postanawia wrócić i zawiązać luźny koniec. Witaj z powrotem, Lucyferze. Nie mogę powiedzieć, że jestem zachwycony, że cię widzę, ale uwielbiam, gdy sprawy się rozwiązują. Dokuczali tej historii ponad rok wcześniej w numerze 9, ale wypłata nie jest dokładnie tym, co nazwałbym „wartym czekania”. Jasne, to wspaniale, że nie jest to już zwisający wątek fabularny, ale nie jest to też opowiadanie historii na skraju siedzenia. Niezależnie od tego, w końcu możemy zobaczyć opowieść o tym, jak profesor Xavier stracił władzę w nogach. Kiedy zostaje całkowicie sparaliżowany i nie może nawet mówić przez psychiczny atak Lucyfera, profesor wykorzystuje ten czas, aby telepatycznie opowiedzieć Jeanowi historię o tym, jak po raz pierwszy spotkał to powracające zagrożenie. Było to wiele lat wcześniej, w małej wiosce w Tybecie, całkowicie zdominowanej przez umysłową kontrolę Lucyfera. Xavier odwiedził go z ciekawości, ostatecznie poprowadził powstanie i ostatecznie zawalił się na nim fragment kamiennego sufitu podczas ostatecznej konfrontacji z Lucyferem. Jak powiedziałem, nie jest to super ekscytująca historia. Ale dowiadujemy się, że Lucyfer jest kosmitą wysłanym przez kogoś, kogo nazywa Najwyższym, i przygotowuje Ziemię do przejęcia. Dowiadujemy się również, że wszystkie jego obce gatunki najwyraźniej noszą maski zakrywające całą głowę, z wyjątkiem dolnej wargi i obowiązkowego zarostu. Powiedziano nam, że Xavier założył X-Men częściowo po to, by przygotować się na ostateczny powrót Lucyfera (co wydaje się wysoce nieprawdopodobne w świetle ostatnich rewelacji we współczesnej erze Kakao). Ale dowiadujemy się, że Lucyfer jest kosmitą wysłanym przez kogoś, kogo nazywa Najwyższym, i przygotowuje Ziemię do przejęcia. Dowiadujemy się również, że wszystkie jego obce gatunki najwyraźniej noszą maski zakrywające całą głowę, z wyjątkiem dolnej wargi i obowiązkowego zarostu. Powiedziano nam, że Xavier założył X-Men częściowo po to, by przygotować się na ostateczny powrót Lucyfera (co wydaje się wysoce nieprawdopodobne w świetle ostatnich rewelacji we współczesnej erze Kakao). Ale dowiadujemy się, że Lucyfer jest kosmitą wysłanym przez kogoś, kogo nazywa Najwyższym, i przygotowuje Ziemię do przejęcia. Dowiadujemy się również, że wszystkie jego obce gatunki najwyraźniej noszą maski zakrywające całą głowę, z wyjątkiem dolnej wargi i obowiązkowego zarostu. Powiedziano nam, że Xavier założył X-Men częściowo po to, by przygotować się na ostateczny powrót Lucyfera (co wydaje się wysoce nieprawdopodobne w świetle ostatnich rewelacji we współczesnej erze Kakao).
Teraz, wracając do teraźniejszości, Lucyfer realizuje swoje ostateczne plany. Zaczyna od manipulacji Blobem i Unus the Untouchable, aby połączyli siły i zaczęli rabować banki przebrane w mundury X-Men. Dla każdego, kto zwraca uwagę, jest całkiem oczywiste, że tak naprawdę są to złoczyńcy, ponieważ obaj palą papierosy przez cały czas, a jedynym momentem, w którym dozwolone jest palenie jako bohater w tej erze, jest fajka i poważne myślenie . Niezależnie od tego, X-Men są obwiniani za serię przestępstw, więc nie będą mieli czasu na zbadanie jego ostatecznego planu ani ingerowanie w jego ostateczny plan, dopóki nie będzie za późno. To naprawdę świetny pomysł, niestety dla Lucyfera, Cyclops właśnie zdecydował się opuścić drużynę i tak się składa, że błąka się bez celu po mieście, gdy Blob i Unus ponownie atakują. Nie mogąc zignorować czegoś tak rażącego,
W końcu pojawiają się inni męscy członkowie zespołu i są w stanie zmusić Bloba i Unusa do ucieczki, pomimo bardzo wrednej starej kobiety, która wciąż uderza Hanka parasolką. Ale ten atak był tylko odwróceniem uwagi, a teraz Lucyfer rozpoczyna swój prawdziwy plan od obezwładnienia Profesora. W tych wczesnych wydaniach stale pojawia się motyw profesora Xaviera, który wykorzystuje swoje niesamowite zdolności umysłowe do wymyślania absolutnie niesamowitych maszyn w mgnieniu oka. W tym przypadku komunikuje się telepatycznie z Hankiem i Jeanem i każe im zbudować dziwaczny szklany hełm, bardzo podobny do gigantycznej miski ze złotą rybką, zgodnie z jego projektem. To śmiesznie wyglądające urządzenie jest w stanie ochronić jego umysł przed ciągłymi mentalnymi atakami, które przeprowadza na niego Lucyfer. Nigdy nie wyjaśniono, dlaczego pozostali członkowie zespołu nie muszą nosić tych hełmów. Domyślam się, że Charles jest bezbronny, ponieważ używał swoich mentalnych mocy przeciwko Lucyferowi iw ten sposób się otworzył? Pozostaje niejasne.
Podczas gdy X-Men są zajęci budową hełmu do akwarium, Lucyfer przygotowuje wszystko, aby rozpocząć Dominus. Po wielu, wielu panelach różnych ludzi mówiących o Dominusie z szacunkiem lub strachem, ale bez wyjaśnienia, czym on właściwie jest, w końcu dowiadujemy się, że jest to gigantyczna maszyna, która zamienia mieszkańców planety, na której się znajduje, w bezmyślnych niewolników. Najwyraźniej zostało to zrobione niezliczonym światom przez miliony lat przez rasę, z której pochodzą Lucyfer i Najwyższy. A Ziemia jest nieistotnym światem, który akurat jest odskocznią na ich ścieżce galaktycznego podboju. Dominus ma tylko jedną bardzo wygodną wadę. Może być obsługiwany tylko przez gigantyczne roboty, które plątały się z X-Menami w obu tych kwestiach. I chociaż sama maszyna jest odporna na uszkodzenia (i faktycznie zniszczy wszystko, co spróbuje ją uszkodzić), roboty nie są. Wydaje się, że jest to wada projektowa, która zostałaby naprawiona przez miliony lat użytkowania systemu, ale nasi bohaterowie mają wielkie szczęście, że tak nie było.
Wraz ze zniszczeniem robotów plany Lucyfera zostają udaremnione. Najwyższy pojawia się ponownie tylko po to, by rzucić Lucyfera i bezużyteczną maszynę Dominus w „bezimienny wymiar, w którym nie istnieje ani czas, ani przestrzeń”. Co, muszę powiedzieć, jest dość surową karą. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, czy Lucyfer lub jego rasa kiedykolwiek jeszcze się pojawi. Sposób, w jaki są one opisane w wyjaśnieniu maszyny Dominus, sprawia, że wydają się całkiem dużym zagrożeniem. Można by pomyśleć, że pojawiliby się w niektórych książkach kosmicznych Marvela, jeśli nie w książce związanej z X. Ale nie zdziwiłbym się też, gdyby to była ostatnia wzmianka o nich.
Zanim przejdziemy dalej, chciałem szybko porozmawiać o scenie, w której dowiadujemy się, że maszyna Dominus zniszczy wszystko, co spróbuje ją uszkodzić. Profesor dowiaduje się o tej krytycznej wadzie projektowej za pomocą bardzo poważnego sondowania umysłowego. Nie wspomniano, czy sonduje umysł Lucyfera, czy samą maszynę, ale myślę, że jest to kolejny możliwy przykład wykorzystania jego rzadko wspominanego talentu do czytania myśli bezmózgich maszyn. Następnie mówi X-Menom, aby nie atakowali maszyny, ale skupili się na robotach. Anioł, Bestia i Lodziarz myślą, że polecenie jest sztuczką Lucyfera, a Anioł nawet próbuje zaatakować maszynę. Zostaje zatrzymany przez optyczny podmuch Cyklopa, wykonując bez wątpienia rozkazy profesora. W tym przypadku była to słuszna decyzja, ale jednocześnie początek długiej, trudna droga, którą Scott będzie kroczył przez nadchodzące dziesięciolecia. I wiele razy w przyszłości byłoby lepiej dla wszystkich, gdyby Scott nie był tak lojalnym żołnierzem.
Stamtąd przechodzimy do numerów 22–23 i raczej niezapomnianej wycieczki ze złoczyńcą z Iron Mana, znanym jako hrabia Nefaria. Hrabia zebrał listę innych niezapomnianych wczesnych złoczyńców Iron Mana i wykorzystuje ich do schwytania X-Menów pojedynczo. X-Men są zawsze słabsi, gdy są podzieleni, ale to jest naprawdę rozczarowujące. Powinni być w stanie stawić czoła złym facetom, takim jak Jeżozwierz.
Gdy nasi bohaterowie zostaną schwytani, hrabia Nefaria wprowadza w życie swój mistrzowski plan. Aktywuje swój nowy wynalazek, który zamyka cały Waszyngton w gigantycznej, przejrzystej, nieprzeniknionej bańce (i zanim zapytasz, nie, nie ma wyjaśnienia, jak to działa). Następnie próbuje szantażować X-Men, aby dołączyli do jego organizacji przestępczej Maggia, mówiąc światu, że są odpowiedzialni za bańkę. To właściwie daje nam całkiem interesujące okno, aby spojrzeć na ciągły rozwój całego „znienawidzonego i budzącego strach” punktu widzenia X-Men, ponieważ pomimo tego, że nasi bohaterowie byli w tym momencie dość sławni i nigdy nie wykazali się zdolnościami choćby zbliżonymi do tego, co się dzieje, opinia publiczna natychmiast wierzy w kłamstwo.
W znanej już strategii hrabia zostaje ostatecznie pokonany przez profesora X, który wkracza, by uratować swoich uczniów. Jednak w tym przypadku jest trochę inaczej. Te kwestie dają nam pierwszy przykład czegoś, co stanie się trochę tematem z Charlesem Xavierem. Gardzi własną niepełnosprawnością. Czuje, że to go osłabia, czyni go mniej człowiekiem i istotą ludzką. I zrobi prawie wszystko, żeby się go pozbyć. To interesujące podejście do tego człowieka, człowieka, który często styka się z mutantami posiadającymi „dary”, które sprawiają, że przynajmniej wydają się bardzo różni. Myślę, że ta sama postawa spowoduje, że członkowie X-Men na przestrzeni lat będą prawie w całości składać się z mutantów, którzy mogą uchodzić za zwykłych ludzi. W nadchodzących dziesięcioleciach spotkamy wielu mutantów, którzy wyglądają inaczej, a czasem wręcz potwornie, i można by pomyśleć, że to właśnie mutanci najbardziej potrzebują kogoś takiego jak Charles, który powita ich w swoim domu. Ale to prawie nigdy się nie zdarza. Zamiast tego te mutanty pozostawiono Magneto (lub Morlokom, jak zobaczymy później). Charles ma w głowie obraz idealnego mutanta. I w większości wygląda na bardzo amerykańską klasę wyższą. I niestety, nie ma też żadnych widocznych upośledzeń, o czym świadczy nienawiść do samego siebie, którą tutaj widzimy.
W tym numerze Charles wykorzystuje swój najnowszy wynalazek, elektryczny zestaw ortezy na nogi, który pozwala mu chodzić. Wchodzi do siedziby hrabiego, niszczy jego maszynę i nakłania Nefarię do ucieczki bez pieniędzy, które użył do kradzieży X-Men. Więc po raz kolejny X-Men nie są w stanie uratować sytuacji i potrzebują profesora, aby ich uratował. To zakończenie, które mnie bardzo męczy i miałem nadzieję, że uwolnimy się od tego, że Stan Lee już nie pisze. Ale to wciąż początek dla Roya Thomasa. Wciąż się orientuje i mam nadzieję, że był to tylko przykład jego trzymania się kursu i wkrótce zaczniemy odkrywać nowe obszary.
Numer 23 kończy się, gdy Jean otrzymuje list od rodziców z informacją, że wyciągają ją ze szkoły Xaviera. To inny rodzaj momentu „Ciąg dalszy nastąpi” niż ten, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Zwykle ma to coś wspólnego z akcją w historii, to jest bardziej zakończenie opery mydlanej i to jest ważne. Częścią trwającej atrakcyjności X-Men są aspekty fabuły opery mydlanej, ale to nie było coś, co podkreślał Stan Lee. Jasne, od czasu do czasu miałeś bańkę myślową od Scotta, Jeana lub Warrena, zastanawiających się, czy kiedykolwiek będą spotykać się ze swoim atrakcyjnym kolegą z klasy. Ale to jest prawdziwy dramat. Jan opuszcza szkołę. Jak ona kiedykolwiek skończy ze Scottem, jeśli nie jest jego koleżanką z klasy? Czy to oznacza, że Warren wreszcie ma szansę, skoro jest bogaty i ma własny samochód, podczas gdy Scott musiałby jechać autobusem, żeby spotkać się z Jean gdziekolwiek? Roy Thomas może nie ma części akcji, ale zaczyna dramat od samego początku. I jestem tu po to.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































