Czym jest wstępne doradztwo?
TL:DR — moja robocza definicja to:
„Mała inwestycja, którą musisz poczynić, aby upewnić się, że wszyscy rozumieją i dostosowują się do najważniejszych rzeczy, zanim zaangażują się w większą inwestycję / projekt / zmianę”.
Dlaczego w ogóle to piszę?
Mówię i myślę o prekonsultingu od wielu lat, próbując pomyśleć i opisać, co robię w „danych” i wokół nich.
Mogę to wyjaśnić w kategoriach kwalifikacji… Mam LLM z prawa własności intelektualnej, koncentrując się na prawie autorskim i prawach pokrewnych w odniesieniu do danych (baz danych).
Mogę to wyjaśnić na podstawie poprzednich miejsc pracy… Kierowałem zespołami w sektorze publicznym, które negocjowały, zawierały i zarządzały umowami na ponowne wykorzystanie danych przez organizacje komercyjne, a następnie renegocjowały wszystkie te umowy, aby udostępnić te dane jako otwarte dane.
Ale to, co robię, nie jest określone przez konkretne kwalifikacje ani konkretną pracę, więc „konsultacje wstępne” to próba wymyślenia wyrażenia, które opisuje, co RZECZYWIŚCIE robię w danych i wokół nich.
Uwaga: To, co w poniższym tekście mówię o „danych”, można w równym stopniu odnieść do „cyfrowych”.
Projekty danych kończą się niepowodzeniem…
Spędziłem dużo czasu pracując z liderami z różnych biznesów, dziedzin, krajów i organizacji, skupiając się głównie na tym, jak wykorzystują (lub w wielu przypadkach nie!) wykorzystują i ponownie wykorzystują dane.
Spodziewam się, że wielu z was prawdopodobnie słyszało takie rzeczy jak „85% projektów big data kończy się niepowodzeniem” (przypisane firmie Gartner w 2017 r.). I wielu z was doświadczyło projektów bezpośrednio związanych z danymi, które nie były tak skuteczne, jak powinny lub oczekiwano.
Pytanie brzmi: dlaczego?
Regularnie obserwowałem, że sposób, w jaki ludzie używają słów odnoszących się do „danych”, prowadzi bezpośrednio do niektórych z tych konsekwencji. Sytuację pogarsza to, co zawsze uważałem za dość duży problem, a mianowicie praktycznie niemożliwość, aby ktokolwiek był „ekspertem we WSZYSTKICH elementach danych”, biorąc pod uwagę zakres tematu.
Dlatego w zależności od twojego doświadczenia lub tego, z kim rozmawiasz, ich interpretacja słów może się różnić. Oczekiwanie, że jakikolwiek lider będzie zaznajomiony z tym scenariuszem, a zatem będzie w stanie instynktownie się w nim poruszać, jest prawdopodobnie nierealne.
Aby spróbować zilustrować ten problem, lider może powiedzieć:
- „Musimy wykorzystać nasze dane, aby uzyskać nowe informacje”
- „Musimy wykorzystywać nasze dane jako cenny zasób, z którego inni będą chcieli korzystać”
- „Musimy wykorzystywać ich dane jako łatwe dane wejściowe do naszych procesów”
- „Musimy kupić nowe narzędzia do zarządzania naszymi danymi i manipulowania nimi”
- „Musimy zmienić nasze podejście do biznesu w wyniku tych wszystkich cyfrowych i związanych z danymi rzeczy”
Jednak w wielu okolicznościach drapanie się w nie nie ma miejsca lub nie zdarza się, dopóki nie jest za późno.
W wielu przypadkach ludzie eteru zakładają, że liderzy przemyśleli te sprawy i wiedzą, jakie są wszystkie potencjalne problemy, lub zakładają, że to, co interpretują to stwierdzenie, oznacza to, co miał na myśli lider.
Na przykład lider może założyć, że „wykorzystanie naszych danych jako cennego zasobu” jest stosunkowo prostą rzeczą. Mamy dane, są dla nas cenne, na pewno inni też uznają je za wartościowe i oczywiście łatwo będzie się nimi dzielić.
ALE
Gdybym zapytał 5 osób z różnych części organizacji, czym są „dane”, prawdopodobnie otrzymałbym wiele odpowiedzi, takich jak:
- Dane to surowe informacje, zanim zostaną zinterpretowane,
- Dane są podstawą wszystkich naszych wewnętrznych decyzji biznesowych,
- Dane to wszystko, co wiemy o wszystkich naszych klientach,
- Dane to reprezentacja wiedzy w sposób, który możemy zbadać,
- Dane tak naprawdę nie mają definicji prawnej.
- Nasze niezinterpretowane surowe informacje są cenne?
- Nasze wewnętrzne informacje biznesowe są cenne dla innych?
- Informacje o naszych klientach są cenne?
- Nasze reprezentacje danych są cenne?
- Lub nawet, co rozumiesz przez dane?
W tym scenariuszu jest jeszcze jedna warstwa złożoności, która zaczyna rozpakowywać różne obszary eksperckie w danych, nawet jeśli wszyscy interpretują pytanie o wykorzystanie w ten sam sposób, a co między innymi…
- Etyczne wykorzystanie danych, czy powinniśmy je udostępniać?
- Legalne wykorzystanie danych, czy możemy je udostępniać?
- Opłacalne finansowo wykorzystanie danych, czy stać nas na ich udostępnianie?
- Techniczne wykorzystanie danych, czy możemy je praktycznie udostępniać?
- Zatrudnienie konsultanta, który stworzy dla mnie plan, lub
- Napisanie strategii, którą ktoś z branży zinterpretuje i zrealizuje dla mnie, lub
- Zatrudnienie nowego lidera z nowym zespołem do obsługi danych i spraw cyfrowych, lub
- Konfigurowanie konkretnego projektu, aby zmienić biznes w oparciu o rzeczy, które wiem, lub
- Nawet o tym nie myśląc.
Jeśli coś tak pozornie prostego jak definicja danych prowadzi do różnych interpretacji tego, co ma na myśli, a to jest mnożone przez złożoność w dziedzinie i organizacji, i możesz szybko zobaczyć, gdzie należy rozważyć jakąś interwencję, aby rozwiązać ten problem PRZED zaangażowaniem się w jakąkolwiek konkretną kosztowne działania mogą być przydatne.
A ta interwencja to „Konsultacje wstępne”!
Więc wracając do początku, w oparciu o moje prace i kwalifikacje, mój zdefiniowany obszar ekspercki w danych jest dość jasny. Nie jestem jednak pewien, czy one odpowiednio opisują to, co robię, zrobiłem lub myślę, że należy zrobić…
Zdałem sobie sprawę, że rozumiem wystarczająco dużo o „danych”, aby móc komunikować się z innymi na ten temat. Nie jestem ekspertem we wszystkich obszarach „danych” , wręcz przeciwnie , jestem raczej pomostem między różnymi obszarami eksperckimi, takimi jak biznes tworzący dane, rzesza ekspertów danych, prawnicy piszący umowy o udostępnianie danych i użytkownicy końcowi i jak chcą korzystać z danych.
Łączę różne grupy razem, aby pomóc im pracować razem, aby zrozumieć wzajemną perspektywę, a następnie przedyskutować, negocjować i uzgodnić, co mają na myśli.
Jestem więc rozumiejącym , tłumaczem i tłumaczem . Stosowanie tej umiejętności i doświadczenia, aby pomóc innym dostosować się i dojść do porozumienia, nazywam wstępną konsultacją .
Tak jak pisałem na początku moja robocza definicja to:
„Mała inwestycja, którą musisz poczynić, aby upewnić się, że wszyscy rozumieją i dostosowują się do najważniejszych rzeczy, zanim zaangażują się w większą inwestycję / projekt / zmianę”.
I nie. Nie zawsze musi chodzić o dane (lub cyfrowe)!

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































