Lekcje z Chicago
Lecąc nad częściowo zamarzniętym jeziorem Michigan w zimne styczniowe popołudnie na początku tego roku, nie wiedziałem, czego się spodziewać, kiedy przybyłem na lotnisko O'Hare w Chicago. To był początek mojego semestru za granicą i pierwszy raz, kiedy sam wyjechałem poza Wielką Brytanię.
Moje pierwsze godziny w Chicago nie były łatwe. Natychmiast po przejściu przez odprawę celną i wejściu do hali przylotów nie byłem w stanie zlokalizować taksówki, którą wcześniej zarezerwowałem, aby zabrać mnie do mojego akademika. Wśród paniki związanej z niemożnością wezwania firmy taksówkarskiej i przenikliwie zimnego powietrza, na które byłem bardzo źle ubrany, miałem szczęście. Udało mi się wyjaśnić taksówkarzowi mój problem, a on zgodził się mnie zabrać. Jazda do akademika była niezapomniana, wyraźnie pamiętam, jak po raz pierwszy zobaczyłem panoramę Chicago, nie wiedząc w tamtej chwili, jak bardzo pokocham to miasto.
Później dotarłem do akademika i po zameldowaniu musiałem kupić poduszki i koc, ponieważ w mojej walizce nie było na nie miejsca. Udałem się do pobliskiego Celu, uważnie śledząc aplikację Google Maps i znalazłem to, czego potrzebowałem, wraz z kilkoma bardzo potrzebnymi Sour Patch Kids. To doświadczenie było surrealistyczne. Znalazłam się nagle w tym nowym, nieznanym mi miejscu, o którym prawie nic nie wiedziałam, a jednak poczułam się dziwnie jak w domu.
Kilka następnych dni polegało na zaaklimatyzowaniu się, odebraniu legitymacji studenckiej i zapoznaniu się z kampusem. Przez wiele dni miasto było pod grubą warstwą śniegu, co sprawiało, że poruszanie się po nim było trochę trudne, ale zabawne. Niedługo potem nadszedł pierwszy tydzień zajęć i zadbałam o to, aby przychodzić na zajęcia wcześniej, ponieważ kampus uniwersytecki był dużo większy niż moja uczelnia macierzysta i chciałam być zorganizowana. Brałem udział w wielu zajęciach, z których moimi ulubionymi były zajęcia z Kongresu Stanów Zjednoczonych i Polityki Zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Zawsze interesowałem się polityką amerykańską, a możliwość studiowania na tych zajęciach była fascynująca i jest czymś, czego nie miałbym okazji robić, gdybym nie studiował za granicą.
Jednym z moich ulubionych elementów mojego semestru za granicą był czas spędzony na zwiedzaniu miasta Chicago. Szybko zapoznałem się z miejskim systemem kolejowym, jeżdżąc niebieską linią w dni, kiedy jechałem do centrum. Pierwszym miejscem, które odwiedziłem w mieście, była Fasola, a następnie Navy Pier w mroźny dzień. Pamiętam, jak zauważyłem, że rzeka i niektóre części jeziora były nadal całkowicie zamarznięte, co było dla mnie niezwykłe, ponieważ nigdy wcześniej nie doświadczyłem tak zimnej pogody. W drodze do domu odwiedziłam Cukiernię Magnolia, kupując pierwszą z wielu babeczek, które kupiłam w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
Poznałam tam wielu ciekawych i życzliwych ludzi, za co jestem bardzo wdzięczna. Przed wyjazdem do Chicago naprawdę nie wyobrażałam sobie, jak wielu wspaniałomyślnych ludzi poznam w trakcie semestru. Sprawili, że poczułem się mile widziany przez przyjaciół, co sprawiło, że mój czas tam był jeszcze lepszy. Niektóre z moich najszczęśliwszych chwil przeżyłem z ludźmi, których spotkałem na zajęciach iw moim akademiku i zawsze będę czuł się bardzo szczęśliwy, że miałem te doświadczenia.
Chicago to naprawdę niezwykłe miasto, jego architektura jest niesamowita, a ludzie, których tam spotkałem, byli jednymi z najbardziej przyjaznych, jakich kiedykolwiek spotkałem. Byłem rozczarowany, że wyjeżdżam pod koniec semestru. Zastanawiając się nad moimi doświadczeniami, zdaję sobie sprawę, jak cenny był czas spędzony w Chicago dla mojego rozwoju. Moje spojrzenie na życie znacznie się zmieniło, odkąd wróciłem do domu, a moje oczy otworzyły się na to, jak wiele jest możliwości. Przed przyjazdem spędziłem dużo czasu martwiąc się o studiowanie za granicą i miałem niekończące się pytania i obawy o to, co się stanie. Teraz zdaję sobie sprawę, że nie ma sensu martwić się o to, co przyniesie nam przyszłość, możemy tylko czekać i patrzeć.
Chicago nauczyło mnie wielu rzeczy. Najważniejszą lekcją, jakiej mnie nauczyło, jest to, że jeśli wyjdziesz ze swojej strefy komfortu, zostaniesz nagrodzony w sposób, jakiego nigdy nie mógłbyś sobie wyobrazić.

![Czym w ogóle jest lista połączona? [Część 1]](https://post.nghiatu.com/assets/images/m/max/724/1*Xokk6XOjWyIGCBujkJsCzQ.jpeg)



































