Mistrz opowiadań

Dec 02 2022
Poza plażami Tajlandii
Tajlandia ma wiele wspaniałych odcieni. Masz zapierające dech w piersiach plaże, festiwale takie jak Songkran (ten, podczas którego ludzie oblewają cię wodą) i Loy Krathong (światła, światła i światła) oraz imprezy przy pełni księżyca (szaleństwo i dekadencja w Hat Rin).
Boże, kocham tuk-tuki tak samo jak Tom Yam i ladyboys. Zdjęcie Yuzki Wang na Unsplash

Jest tu wiele olśniewających odcieni Tajlandii. Masz zapierające dech w piersiach plaże, festiwale takie jak Songkran (ten, podczas którego ludzie oblewają cię wodą) i Loy Krathong (światła, światła i światła) oraz imprezy przy pełni księżyca (szaleństwo i dekadencja w Hat Rin).

Jest też jedwab premium (królewska spuścizna Jima Thompsona, która uratowała umierający handel), Kathoey (mnóstwo ladyboyów) i Tom Yam Goong (pikantna kwaśna zupa, której nigdy nie możesz przegapić).

Wielu obcokrajowców, którzy odwiedzili Tajlandię, mogłoby pomyśleć, że znają Tajlandię. Mogę cię zapewnić, że nie . Nie, dopóki nie zapoznałeś się z jego specjalnością w nadprzyrodzonym horrorze (gdzie filmowcy wyczarowują rzeczywiste duchy na planie dla prawdziwych duchów), ich obsesją na punkcie rytuałów i ich erudycją w zakresie nagradzanych reklam.

Tajowie są najlepszymi gawędziarzami na świecie. Nie żartuję. Jestem w połowie Tajlandczykiem, więc mogę być stronniczy. Ale z tego jesteśmy znani. Prawdę mówiąc, zawdzięczam tę stronę puli genów mojemu zamiłowaniu do opowiadania historii, horroru, transpłciowości i sarkazmu.

W archipelagu Azji Południowo-Wschodniej Tajowie są płodnymi myślicielami i artystami, z zamiłowaniem do pokręconych historii, które pozwolą ci zgadywać. W ten sposób się przekomarzają.

Ich ciepło i pokora pozostają niezrównane. Zawsze będziesz mile widziany, czy to w mieście, czy na wsi. Wynika to z ich nauk przodków, zgodnie z którymi duchy są w pobliżu, aby mieć na nich oko.

Jeśli będziesz niegrzeczny i spierdolisz, w twoim domu będą ciskać meble i jakaś istota, która będzie siedziała na twoich ramionach. Nie jestem wystarczająco bystry, żeby to zmyślić, ale jestem cholernie dumny, że mogę potwierdzić, że to prawda.

Znani ze swojego wysokiego intelektu, lubią sarkazm i są dumni ze swojego narodowego języka. Mówi się, że w ten sposób Syjam (dawna nazwa Tajlandii) był jedynym krajem, który uniknął kolonializmu — dzięki umiejętnościom negocjacyjnym.

Syjam, który służył jako wygodne państwo buforowe, wciśnięty między brytyjską Birmę i francuskie Indochiny, był jedynym krajem, który uniknął bezpośredniego obcego panowania. Podobnie jak Francuzi, Syjamczycy są dumni ze swojego języka ojczystego, że angielski ma dla nich niewielką wartość.

Kiwają głowami, uśmiechają się i udają, że nie rozumieją, jak mówisz po angielsku. Tak samo jest z Japończykami, a Koreańczycy z południa nauczyli się od Tajów, jak zachować rzeczywistość i nie dopuścić do inwazji Zachodu.

Ich lekceważenie dla reszty świata jest tak znane wśród nas, mieszkańców Azji Południowo-Wschodniej, że być może ci na Zachodzie nie rozumieją, w jaki sposób są mistrzami narracji.

Jasne, sanktuarium słoni, wyspa Phi Phi i zjadające owady to to, co często słyszymy od podekscytowanych turystów, dlatego nie zawracam sobie głowy dyskusją na temat Tajlandii, chyba że ludzie są naprawdę zainteresowani poznaniem jej historii kulturowych, będąc sercem Orient.

Obiecałem sobie, że zatrzymam ten kawałek na trzy minuty, więc wskażę kierunek. Szybkie wyszukiwanie w YouTube hasła „Tajskie reklamy” zabierze Cię w zabawny labirynt stylów narracji.

Zaprojektowane jako krótkie, Thais są płodne, jeśli chodzi o połączenie spektrum emocji w jednej historii, która obiecuje, że poczujesz inspirację. To jest dane i obietnica ze wszystkimi ich reklamami. To skuteczny przewodnik dla początkujących pisarzy.

Poza reklamami moim ulubionym aspektem Tajlandii są jej ludzie. Są dumni ze swoich obywateli, zwykłych ludzi i ich wkładu w społeczeństwo. Nazywaj ich, jak chcesz, i śmiało wyśmiewaj ich wygląd lub sposób, w jaki mówią. Tajowie nie mogą się niepokoić. Jak mawiają: „Ostatecznie to Europa płaci za słońce i plaże w Tajlandii”. Czy można się dziwić, że ich monarcha — król Maha Vajiralongkorn — jest ekscentrykiem?

Zostawiam was z jedną reklamą, która pokazuje, jak Tajowie na swój sposób radzą sobie z problemem, z którym boryka się reszta świata — kwestią mediów społecznościowych i ich jednostronnymi historiami. Niezależnie od tego, czy piekło czy klęska żywiołowa, życie polega na tym, jak kształtujesz świat za pomocą skutecznych ludzkich historii. Czy nie tak ewoluowaliśmy od niepamiętnych czasów?

Cóż, Tajowie wiedzą o tym najlepiej ze swoją postawą „mam to w dupie”. Bez żartów. Kłaniam się z absolutnym podziwem.