Pustkowia

Apr 15 2023
97 z
Skalista pustynia rozciąga się przed tobą, bezlitosne morze piasku i kamieni przesiąknięte kolorami zmierzchu. Kiedy żegna cię słońce, jego promienie malują niebo w odcieniach pomarańczy i fioletu, wiatr szepcze niesamowitą piosenkę, niosąc ze sobą słaby zapach rozkładu i rdzy.
Stworzony przez autora

Skalista pustynia rozciąga się przed tobą, bezlitosne morze piasku i kamieni przesiąknięte kolorami zmierzchu. Gdy słońce żegna się z tobą, jego promienie malują niebo w odcieniach pomarańczy i fioletu , a wiatr szepcze niesamowitą piosenkę, niosąc ze sobą słaby zapach rozkładu i rdzy.

Ci, którzy wędrują po jałowym krajobrazie, poruszają się wśród szkieletów dawno porzuconych maszyn i konstrukcji stworzonych przez człowieka. Starożytny, górujący, niszczejący.

Może zdecydowałeś się uciec od rozświetlonego neonami chaosu miasta , wędrując po pustyni w poszukiwaniu spokoju, w poszukiwaniu zapomnianego sanktuarium. Szybko okazuje się, że to miejsce nie jest cichym odosobnieniem.

Na Pustkowiach nie ma pokoju. Tutaj przetrwają tylko najsilniejsi .

Noc przejmuje kontrolę nad światem, okrywając pustynię ciemnością i wzywając bestie do zabawy. Koszmarne wycie i odległe brzęczenie , które wydaje się dochodzić znikąd, zakłóca ciszę. Myślałeś, że dzień jest zły — z bezlitosnym słońcem strzelającym w ciebie palącym promieniowaniem — ale noc jest gorsza. Ukryte bestie sprawiają, że tak jest.

Gdy szukasz schronienia w jednej z opuszczonych konstrukcji, podmuch wiatru porusza piaskiem, wyrzucając go w powietrze, tworząc przejściową rzeźbę wirujących cząstek. Piaskowy duch dotyka cię, jego ciężka ręka drapie twoją skórę.

Duch Pustkowi odpycha cię od schronu, ale udaje ci się wczołgać do opuszczonej betonowej podstawy masywnej anteny, zamykając za sobą zardzewiałe drzwi. Zawiasy skrzypią w udręczonym jęku, rozwścieczonym twoją obecnością.

Wewnątrz znajdziesz starożytną technologię przejętą przez piasek. Zwijasz się w kącie, mając nadzieję, że ściany ochronią cię przed tym, co czai się w nocy.

Szybko zdajesz sobie sprawę, że nadzieja była tym, co skłoniło ludzi do zbudowania tej struktury. To taka rozległa pustynia, taka strata przestrzeni . Mieli nadzieję, że zmienią to w coś pożytecznego. Mieli śmiałe plany.

Jak to bywa, plany nie zawsze działają.

Bierzesz schronienie w betonowym budynku wzniesionym przez tę starożytną nadzieję i sam zaczynasz mieć nadzieję.

Masz nadzieję, że przeżyjesz.

Masz też nadzieję, że pewnego dnia ludzie będą mogli trzymać się z dala od chaosu Argonu i znaleźć dom na pustyni. Masz nadzieję, że ktoś w jakiś sposób zacznie tu budować osadę. Masz nadzieję, że pewnego dnia Pustkowia wreszcie staną się sanktuarium, z dala od pazurów Atlanty . Może jest ktoś, kto ma siłę, by zamienić Pustkowia w dom nowej nadziei .

< Prawdziwe | Pustkowia

Ufunduj człowieka! Wesprzyj moje pisanie na Ko-fi .