Emily Ratajkowski dołącza do Viktora i Rolfa jako twarz Flowerbomb — ujawnia swój ulubiony zapach mężczyzny
Nowy występ Emily Ratajkowski to czysta ikona zachowania.
Modelka i autorka dołącza do rodziny Viktor & Rolf jako twarz najbardziej kultowego zapachu tej marki, Flowerbomb . A „Iconic” jest dokładnie tym, jak Ratajkowski opisał słodki, kwiatowy zapach.
„Wydaje mi się, że moja 60-letnia ciotka o tym wie, ale moja 12-letnia kuzynka też wie” – mówi. „Flowerbomb to zapach, który wszyscy znają. Dorastałem, znając go”.
Flowerbomb, który ma nuty frezji, jaśminu, paczuli, wanilii i nie tylko, jest tym, co Ratajkowski uważa za zapach ultra nadający się do noszenia, ponieważ nie jest „nadmiernie słodki”, ale nadal wydaje się „mocny”.
„Jest kobiecy, ale nie jest zbyt delikatny” – dodaje 31-letni Ratajkowski o zapachu.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(561x0:563x2)/Emily-Ratajkowski-20230112_87-35e5b814d71642c1b4c74459117b0a26.jpg)
Modelka występuje w najnowszej kampanii Viktor & Rolf, nakręconej przez potentatów branży Inez & Vinoodh, w dwóch różnych stylizacjach, które przywołują kwiatową kobiecość zapachu. Na jednym zestawie zdjęć ma na sobie jasnoróżową i białą koszulę z kołnierzykiem i czarne majtki, a na innych ma na sobie wysadzany klejnotami gorset i obszerną białą spódnicę.
Nigdy nie przegap żadnej historii — zapisz się do bezpłatnego cotygodniowego biuletynu PEOPLE , aby otrzymywać najważniejsze wiadomości tygodnia dostarczane do Twojej skrzynki odbiorczej w każdy piątek.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(561x0:563x2)/Emily-Ratajkowski-20230112_90-bfb1312d6153478cb88b2334ed154a37.jpg)
Jak wielu, Ratajkowski ma silne wspomnienia związane z zapachem – czy to pamiętanie, jak mama nauczyła ją perfumować się na wieczorne wyjście, czy zapach rozbijających się fal w jej rodzinnym mieście San Diego.
„Myślę o domu, w którym dorastałam” — mówi, wyobrażając sobie niektóre ze swoich ulubionych zapachów i przypominając sobie zapach mokrej trawy i drzew eukaliptusowych. „Zraszacze włączały się rano przed szkołą. To po prostu szalone, jak pamięć jest tak przywiązana do zapachu”.
Dorastając, Ratajkowski ustalił rutynę zapachową, na którą wpływ miało jej otoczenie. W gimnazjum używała popularnych, słodkich zapachów, aby poradzić sobie ze swoim zmieniającym się ciałem — „Dojrzewanie, człowieku”. — i odziedziczyła po mamie instrukcje, jak go nosić.
„Moja mama zawsze używała perfum, kiedy przygotowywała się do wyjścia, i nauczyła mnie, jak to robić” — mówi. „Spryskujesz jeden nadgarstek, potem pocierasz je o siebie, a potem uderzasz w szyję. Więc zawsze robiłem to w ten sposób”.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(561x0:563x2)/Emily-Ratajkowski-20230112_88-dd72111f6c16477eb5a89081920819a5.jpg)
Chociaż jako nastolatka zdarzało się, że „oblewała się”, teraz wierzy w minimalistyczne podejście do zapachów. Jest to również podejście, które chciałaby, aby przyjęło więcej mężczyzn.
„O mój boże. Mężczyźni. Naprawdę nie lubię zapachów na mężczyznach” – mówi ze śmiechem gospodarz podcastu High Low , dodając, że tak często są natarczywi w swoich zapachach i wszyscy pachną tak samo.
„Lubię, jak pachną sobą” — mówi. „Mówię to i może będę żył, by tego żałować, ale lubię ten zapach. Lubię feromony. Lubię wyczuwać kogoś na podstawie jego zapachu”.
Z wiekiem gusta Ratajkowskiego się zmieniły i nie sięga już po nic zbyt słodkiego. Zgodnie z jej preferencjami odpowiada teraz po prostu: „Cześć Flowerbomb!” Jest fanką delikatnych kwiatów, co wynika z jej zamiłowania do posiadania świeżych kwiatów w domu.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(499x0:501x2)/Emily-Ratajkowski-20230112_89-e8319c2990064fab8f9b699040882eb5.jpg)
Flowerbomb to charakterystyczny zapach Viktor & Rolf, który na przestrzeni lat doczekał się kilku wariacji, w tym Flowerbomb Ruby Orchid i Flowerbomb Dew. Jednak oryginał, stworzony przez perfumiarzy Oliviera Polge, Carlosa Benaima i Domitille'a Berthiera, wytrzymuje próbę czasu już od ponad dekady. Dostępne w pięciu różnych rozmiarach butelek — od 0,67 oz. do 5 uncji — zapach jest długotrwały i będzie Cię otaczał kwiatowymi nutami przez cały dzień.
„Z każdym dniem jest coraz lepiej” – zachwyca się Ratajkowski, dodając, że nuta paczuli jest jej ulubioną.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(499x0:501x2)/Emily-Ratajkowski-20230112_91-c727edee3bfd4fcfb56de6efb8c1065e.jpg)
Perfumy to jednak tylko jeden z elementów rytuału pielęgnacyjnego Ratajkowskiego. Tak jak jej rutyna zapachowa zmieniła się wraz z wiekiem, tak samo zmieniła się jej rutyna pielęgnacyjna. Przyznaje, że lepiej dba o swoją skórę niż jako początkująca modelka i nauczyła się, jakie sztuczki makijażowe działają na jej kształt twarzy.
„Moje rozmieszczenie różu jest bardzo specyficzne” — mówi. „Robię wewnętrzny policzek, a potem nos, więc wygląda na to, że mam oparzenie słoneczne”.
Mówi LUDZIOM, że rysuje też na piegach i przyciemnia pieprzyk na twarzy, żeby zwrócić na siebie uwagę. Ostatnim elementem jej charakterystycznego wyglądu jest jej kocie oko.
„To tylko rzeczy, które dobrze wyglądają na mojej twarzy, ale nie jestem pewna, czy będą dobrze wyglądać na wszystkich” – mówi. „Są też rzeczy, których nauczyłem się, że wyglądają naprawdę źle [na mnie]. Rumieniec na mnie nie wygląda dobrze. Więc musisz dowiedzieć się, co działa na ciebie”.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(749x0:751x2)/Emily-Ratajkowski-20230112_86-6f5f544d60274061a6188f53e4971c2d.jpg)
Ratajkowski dowiedział się o sobie jeszcze, że czerwone dywany ją stresują. Może postawić stopę na dywanie, wyglądając efektownie, ale mówi, że proces ten nie jest łatwy. Autorka My Body mówi, że spędza zbyt dużo czasu na analizowaniu tego, co ma na sobie, więc zamiast tego woli swój codzienny wygląd.
„Czerwone dywany są jak:„ Co będą nosić inni ludzie? I „Czy to nie jest zbyt podobne do mojego ostatniego wyglądu?”, mówi. „Czuję, że trudniej jest też wyrazić siebie, ponieważ zazwyczaj jest to trochę bardziej formalne”.
Czerwone dywany są jednak częścią pracy Ratajkowskiego i przyznaje, że wiele razy wspominała wydarzenie i była naprawdę zadowolona z tego, jak wszystko się potoczyło. Częścią procesu psychicznego nastawiania się na stresującą noc jest robienie własnego glam. „To właśnie ostatnio robię dużo częściej — robię własne włosy i makijaż. Nawet jeśli ktoś mnie stylizuje, wciąż mam czas dla siebie, by poczuć się sobą”.