Czy za 10 000 dolarów Mazda RX-7 z 1984 r. może zachęcić Cię do dołączenia do klubu Rotary?

Dzisiejszy RX-7 „Nice Price or No Dice” to zakrzywienie czasu zarówno pod względem stanu, jak i faktu, że ma silnik rotacyjny Wankla umieszczony za spiczastym dziobem. Zobaczmy, czy jego cena jest równie oldschoolowa.
powiązana zawartość
Pamiętam z mojej zmarnowanej młodości reklamy Imperial Margarine, które pokazywały ludzi odgryzających kawałek chleba posmarowany pastą warzywną i nagle obdarzonych fantazyjnymi koronami. Zawsze towarzyszyła temu orkiestrowa fanfara „ bum-bum-bum-buhhh ”. Niestety, tego samego efektu nie zastosowano w reklamie Chryslera Imperial z 1983 r., którą oglądaliśmy wczoraj. Taka stracona szansa. Kolejnym błędem była cena wywoławcza samochodu wynosząca 9500 dolarów. Choć stary krążownik wydawał się ładny, niewielu z was byłoby skłonnych zapłacić tyle, co dałoby Imperialowi 74% straty bez kości.
powiązana zawartość
- Wyłączony
- język angielski

Dzisiejsza Mazda RX-7 GSL-SE z 1984 r. jest o rok nowsza, znacznie mniejsza i o pięćset dolarów droższa od wczorajszej Imperialnej. Zamienia również duży, opadający silnik V8 Chryslera na drobny, wysokoobrotowy silnik Wankla, zgodnie z ówczesnym zwyczajem Mazdy.
Takie było późniejsze podejście Mazdy do RX-7 pierwszej generacji. Zmiany ograniczały się do poprawionych desek rozdzielczych i świateł na obu końcach oraz ulepszonej kabiny pośrodku. Ten model to GSL-SE, co oznacza, że w porównaniu z mniejszymi modelami ma wiele ulepszeń mechanicznych, w tym wtrysk paliwa do dwuwirnikowego silnika Wankla o pojemności 1,3 litra, standardową pięciobiegową manualną skrzynię biegów i hamulce tarczowe. Sztywniejsze sprężyny i poprawione amortyzatory również poprawiły prowadzenie RX-7, chociaż pozostał on samochodem z napędzaną osią.

Silnik o mocy 133 koni mechanicznych mógł rozpędzić maleńkie coupe do setki w czasie krótszym niż siedem sekund, co jak na tamte czasy nie stanowiło dużego wysiłku. Ceną, jaką trzeba za to zapłacić, jest to, że samochód ma trudności z przekroczeniem 30 mpg na autostradzie.
Wygląda na to, że ten wiódł czarujące życie. Lakier wydaje się być w świetnym stanie i nie ma problemów związanych z wiekiem. Koła z rynku wtórnego stanowią podstawę samochodu i są dla niego prawdopodobnie za duże, co nadaje mu nieco donkowskiego charakteru. Na szczęście wraz z wyprzedażą pojawią się koła fabryczne. Kolejną frustracją jest brak plakietki MAZDA na bagażniku samochodu. Plusem jest duży, podnoszony dach nad siedzeniami.

Tam, gdzie znajdują się te siedzenia, sytuacja wydaje się jeszcze lepsza. Sprzedawca twierdzi, że samochód był garażowany, a materiały wewnętrzne nie wykazują oznak blaknięcia ani zużycia. Na konsoli środkowej znajduje się cała gama przycisków, pokręteł i suwaków, co jest wynikiem powszechnej praktyki większości japońskich producentów samochodów tamtych czasów, polegającej na nadawania swoim zestawom stereo wyglądu przypominającego boom boxy typu breakdancer. Dźwignia zmiany biegów pięciobiegowej znajduje się tuż pod nią, towarzyszą jej przełączniki do elektrycznych szyb i drążek zmiany biegów do lusterek. Jest też klimatyzacja (najprawdopodobniej R12) i umieszczony centralnie zegar cyfrowy.

Zgodnie z reklamą samochód ma skromny przebieg 227 000 mil i ma czysty tytuł rejestracyjny. Dalej opisano, że nie ma żadnych problemów mechanicznych ani uszkodzeń nadwozia. Ile powinien kosztować ten klasyczny – i pozornie elegancki – cud Wankla?

Sprzedawca żąda za samochód 10 000 dolarów i teraz do was wszystkich należy decyzja, czy jest to uczciwa cena, czy nie. Co mówisz? Czy 10 000 dolarów to okazja za solidny, stary RX-7? A może to za dużo do zrobienia? Hmmmmmm ?
Ty decydujesz!
Facebook Marketplace z Birmingham w Alabamie lub przejdź tutaj , jeśli reklama zniknie.
H/T do MrMikusa w celu połączenia!
Pomóż mi z NPOND. Napisz do mnie na adres [email protected] i wyślij mi napiwek ze stałą ceną. Pamiętaj o dołączeniu uchwytu Kinja.

