Prawodawca, który naciskał na „audyt” wyborczy, nagle rezygnuje, powołując się na „ataki” na żonę i rodzinę

Deputowany z Utah Steve Christiansen nagle zrezygnował z funkcji stanowej legislatury w czwartek wieczorem, pisząc ukośnie do kolegów, że decyzja była motywowana „atakami” na jego rodzinę po tym, jak naciskał na kontrolę wyników wyborów w 2020 r., mimo braku dowodów oszustwa.
„Chociaż spodziewałem się, niestety, że będę osobiście oczerniany i wyśmiewany jako urzędnik państwowy, nie spodziewałem się, że ludzie będą atakować moją żonę tak, jak to robili, ani nie dostrzegam znaczenia wpływu tych ataków na nią i naszą rodzinę Przede wszystkim z tego powodu konieczne stało się „przerwanie”” – napisał 60-letni Christiansen w liście wysłanym do przewodniczącego Izby Reprezentantów Utah.
Republikanin – który służył w legislaturze od stycznia 2020 r. – użył listu, aby zrezygnować ze swojego stanowiska w Kościele Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, pisząc: „Nie chcę wnioskować, że moje poglądy reprezentują poglądy [ kościoła.] Dlatego uważam, że najlepiej jest zrezygnować z pracy w Kościele, aby uniknąć potencjalnych nieporozumień”.
Według jego strony LinkedIn, Christiansen pełnił funkcję dyrektora ds. Przewodniczącego Projektów Biskupich w kościele.
Były już przedstawiciel stanu dodał w swoim liście, że decyzja o opuszczeniu kościoła należała wyłącznie do niego.
Rezygnacja Christiansena nastąpiła kilka dni po tym, jak wygłosił przemówienie na spiskowej prawicowej konferencji prasowej z udziałem kontrowersyjnych postaci, takich jak zhańbiony doradca Trumpa Michael Flynn i inni, którzy promowali niesprawdzone metody leczenia COVID-19, donosi The Salt Lake Tribune .
POWIĄZANE: Zhańbiony doradca Trumpa Michael Flynn próbuje wrócić do komentarza, że tu powinien nastąpić zamach stanu
Christiansen w ostatnich tygodniach naciskał na kontrolę wyników wyborów w 2020 roku w Utah, którą wygrał były prezydent Donald Trump.
Pomimo zwycięstwa Trumpa w stanie, Christiansen nadal twierdził, że głosowanie nie było „czyste”, wzywając do przeprowadzenia kontroli na spotkaniu 20 października w sprawie uczciwości wyborów, która sprowadziła setki osób do Kapitolu stanu Utah .
Gubernator Spencer Cox odrzucił te twierdzenia w oświadczeniu wydanym w zeszłym tygodniu , mówiąc: „Nie ma absolutnie żadnych dowodów na oszustwa wyborcze w Utah”.
W Arizonie, gdzie zwolennicy Trumpa również wezwali do kontroli, mimo że nie ma dowodów na oszustwa wyborcze, kontrola tylko potwierdziła zwycięstwo prezydenta Joe Bidena .
W swoim liście rezygnacyjnym Christiansen napisał: „Jesteśmy w środku kryzysu konstytucyjnego o ogromnych rozmiarach i jest wiele do zrobienia! Może nadejść dzień, kiedy ponownie wejdę na arenę publiczną. W międzyczasie jednak planuję o utrzymanie silnego głosu w obronie wolności i wolności oraz pozostanie zaangażowanym w walkę o zapewnienie uczciwości wyborów, wolności medycznej i ochrony rodzin”.
Biuro Christiansena nie odpowiedziało na prośbę LUDZI o wyjaśnienie w sprawie gróźb, które, jak powiedział, otrzymała jego rodzina, ani na prośbę o więcej szczegółów na temat harmonogramu jego rezygnacji.
W oświadczeniu opublikowanym na Twitterze po tym, jak Christiansen ogłosił swoją rezygnację, większość w Utah House napisała, że życzy mu „najlepszego w jego przyszłych przedsięwzięciach”.
Demokraci z Utah cieszyli się jednak z wyjścia, mówiąc w oświadczeniu uzyskanym przez lokalną stację KUTV , że „jednoznacznie potępiają ataki na rodziny wybranych urzędników. niebezpieczne teorie spiskowe. Przez zbliżenie się do powstańców, którzy dążyli do zniszczenia naszego systemu rządów i sposobu życia, deputowany Christiansen naraził na niebezpieczeństwo nasze państwo, naród i demokratyczne ideały”.
POWIĄZANE: Niespokojne ostatnie dni prezydentury Trumpa — „Wiesz, że jest szalony”
Na początku tego tygodnia niektórzy z czołowych urzędników wyborczych w kraju przemawiali przed Kongresem i szczegółowo omówili groźby, które otrzymali od zwolenników Trumpa, które nasiliły się wraz z wyzwaniami prawnymi dotyczącymi wyborów.
Sekretarz stanu w Arizonie Katie Hobbs, demokratka, opisała, jak, gdy pracownicy sondaży kontynuowali rejestrację głosów dwa tygodnie po wyborach, „uzbrojeni protestujący zebrali się przed moim domem i skandowali: 'Katie, wyjdź i zagraj. Obserwujemy cię'. "
Groźby dotyczyły także całej alejki, kiedy Al Schmidt, republikański komisarz miejski w Radzie Wyborczej Filadelfii, powiedział komisji senackiej, że otrzymał kilka gróźb, w tym jedno, które mówiło: „Mów prawdę, bo inaczej twoje troje dzieci zostanie śmiertelnie zastrzelone ”, wraz z imionami jego dzieci, adresem i zdjęciem domu.